Skocz do zawartości

Zdjęcie

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2


11454 odpowiedzi na ten temat

#9881 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 22 czerwiec 2011 - 22:49

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

@FINN,szczery ze mnie chłopak to powiem jak było,będziecie się zemnie śmiać ale i to przeżyję .
Pewnego razu zagadałem do niej i mówię jej że jest fajną dziewczyną ,jest bardzo ładna itd,na to ona od razu zaproponowała spotkanie,sama z siebie (bystry chłopak zaraz by wyczuł że coś jest nie tak -ale nie ja ).Po kilu dnia umówiłem się z nią że spotkamy w jednym z miast na Lubelszczyźnie w restauracji,no i jak zaplanowaliśmy tak zrobiłem,pojechałem do tego miasteczka i czekam (spotkanie miało być o 17),czekam,czekam po półgodzinie tel.że ma drobne kłopoty ale zaraz będzie,myślę każdemu może coś wypaść nie przewidzianego,myślę może samochód jej się popsuł,a może coś innego (jak proponowałem że ją zabiorę z domu to nie,ona chce sama przyjechać )po następnych 10 minutach zjawiła się,ale ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nie sama tylko z koleżanką,myślę ok.dziwna sprawa ale pójdę z dwiema na kolację,a co tam .Ale ta druga koleżanka od razu jak ja tylko zobaczyłem śmiała się że ho ho ,ale myślę może do mnie się śmieje a nie zemnie,i teraz już wszystko bardzo szybko się działo,podchodzę do nich :cześć ,cześć i A.mówi do mnie "przepraszam cię ale nie możemy się spotkać ",mówi że zdzwonimy się i następnym razem się spotkamy ,i Pa .Wsiadają do samochodu i obie w śmiech jak małe dziewczynki ,normalnie ze śmiechu się chyba po płakały ,no i pojechały sobie .Nie powiem żeby było mi miło,bo jeszcze takiego przypadku w życiu nie miałem i pewnie miał nie będę,spotykałem się z różnymi dziewczynami,bardziej wykształconymi,bardziej od niej ładnymi i nigdy nie było takiej akcji żeby dziewczyna zostawiła mnie na środku ulicy i powiedziała "pa".Myślałem nad tym długo i powiem szczerze że nie wiem o co mogło chodzić,bo nie jestem brzydki,nie byłem też obciachowo ubrany,więc mogę się tylko domyślać że było tak że był taki moment że ten jej chłopak ją zostawił i wtedy sama zaproponowała spotkanie ,ale moim zdaniem gdy ta już miła jechać na spotkanie ze mną i chciał się natychmiast z nią spotkać,bo stwierdził gdzie drugą taką znajdzie żeby go sponsorowała ,a jeśli to nie o niego chodziło to zapewne założyła się z koleżanką że umówi się z kimś i ktoś będzie czekał na nią jak głupi,a ona po 40 min.spóźnienia potraktuje go jak śmiecia .
Wiem że śmiejecie się teraz ze mnie że jestem frajerem,ale mnie pociesza to że to był pierwszy taki przypadek w moim życiu ,i wiem że chodziłem na randki z super laskami i nigdy żadna nie wstydziła się ze mną chodzić do restauracji ,pizzerii,czy po mieście ,a że jedna się taka trafiła to nie upatruję tu swojej winy -miałem pecha i to wszystko .

No zdziwisz się ale nie śmiejemy się z Ciebie, przynajmniej ja, raczej jestem trochę wściekły i to na Ciebie,mogłeś od razu opisać tą sytuacje bo ona rzuca zupełnie inne światło na całą sprawę.Zupełnie zmienia postać rzeczy a Ty wyciągasz co jakiś czas nowego królika z rękawa a my marnujemy tylko klawiatury na taką pustą dziewuchę jak se uściele tak niech się wyśpi i koniec.To że się chciała z Tobą spotkać to idę o zakład że chciała pokazać koleżance że jak będzie chciała to może mieć każdego chłopaka i tyle a że trafiło akurat na Ciebie,nie ma tu Twojej winy, każdy inny chłopak na Twoim miejscu tak samo został by pewnie przez nią potraktowany, bo taki miała uknuty plan, nie przejmuj się i jej nie żałuj, bo nie jest tego warta, ;[ no tylko mam nadzieję że jutro już niczym nas nie zaskoczysz i nie napiszesz czegoś w stylu: że jednak się z nią żenisz bo to dobra dziewczyna i "chwasta by na swojej ziemi nie za plenił" :lol:

Edytowany przez MAT912, 23 czerwiec 2011 - 06:00.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 21:18
  •  

#9882 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 czerwiec 2011 - 13:29

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 To Czacha pisz od razu jaki z niej element. Bo po pierwszym poście faktycznie wyszła na miłą, niewinną kobietę którą los pokarał. A teraz wychodzi na to, że doskonale wie co robi i widocznie chce takiego faceta. Nie ma co kombinować bo to może obrócić się przeciwko Tobie. Nie broń jej itp. Szkoda czasu i nerwów.

#9883 Share czacha17 czacha17

czacha17
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 23 czerwiec 2011 - 14:07

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Drodzy przyjaciele ,jak bym od razu napisał że mnie olała na "dzień dobry" pomyślelibyście że mam do niej żal pl. i chcę ją oczernić czy się zemścić ,a ja celowo najpierw przedstawiłem jej zalety-bo nie wątpliwie takowe posiada ,a dopiero w dalszej części przedstawiłem wam jak niektóre dziewczyny potrafią być wyrachowane .Rozumiem to że nie każdy każdemu pasuje ,ona po studiach (biotechnologia ),ja tylko średnie (technikum elektryczne),zapewne nie po to studiowała żeby teraz wiązać się z rolnikiem,bo taki zawód wykonuję i to na pewno nie ulegnie zmianie bo to jest moja pasja,po za tym jestem jedynakiem i "musiałem " przejąć po rodzicach gospodarstwo ,tylko w jakim celu proponować komuś spotkanie a później go ośmieszać i traktować jak śmiecia ?.Koledzy czy któryś z was proponował by dziewczynie spotkanie,a później jak ta dziewczyna czekała by na was ,poszlibyście ze swoim kolegą i śmialibyście się tej dziewczynie w twarz że przyszła i czekała na was???-chyba nikt nie napisze że tak by zrobił dla zabawy,czy po to żeby się dowartościować i pokazać koledze jakim to jesteście super facetem i jak łatwo możecie kogoś poniżyć,kogoś kto nigdy wam nie podpadł i z kim nie mieliście żadnych konfliktów .
Opowiedziałem wam to ku przestrodze,żeby każdy z was wiedział że ludzi stać na wiele,nawet na chamstwo i podłość ;[
@MAT912-nie mam więcej królików w rękawie i niczym was już nie zaskoczę :) ,prowadźcie sobie rozmowy na temat,bo ja tą opowieścią nic nie wniosłem do tematu jaki tu prowadzicie :) Pozdrawiam .

#9884 Share FlashForward

FlashForward

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 czerwiec 2011 - 14:28

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Nie mogę sobie wybaczyć jednej rzeczy..
Byłem w wtorek w ARiMR w Łodzi, standardowa procedura, masa dokumentów, niewinne uśmieszki do dziewczyn tam pracujących, jakaś krótka rozmowa z jedną z nich, czyli w sumie cały ja.
Po kilkunastu minutowym oczekiwaniu przyszła moja kolei na złożenie wniosku(godzinka ok.11.00). Przedstawiam dokumenty które dostarczyłem, wszystko 'gra i buczy', aż tu nagle wchodzi do ARiMR bardzo ładna dziewczyna (prawdopodobnie tez chciała składać wniosek -jednak nie jestem tego pewien),dosyć wysoka, trochę opalona, szczupła i przede wszystkim o subtelnym, czarującym uśmiechu. Tylko przez chwilę widziałem delikatny uśmiech na jej twarzy ale dzięki temu nie mogę przestać o niej myśleć. Dopiero później zwróciłem uwagę na jej wygląd, co w moim przypadku zazwyczaj odwrotnie wygląda, Miała na sobie sukienkę(czy tam spódnicę, przepraszam drogie Panie ale zawsze mam dylemat z jednoznaczną odpowiedzią co jest sukienką a co spódnicą), chyba niebieską w jakieś kolorowe paski, kolor włosów ciemny(nie pamiętam jaki dokładnie).
Z tego co zauważyłem, nie miała na dłoniach obrączki więc raczej nie zaręczona ani mężatka. Utkwiło mi jeszcze w pamięci że trzymała jakąś grubą teczkę koloru bliżej nieokreślonego, ale bodajże fiolet, beżowy lub coś w tym kierunku. Nie wiem jak miała na imię a i jej wygląd powoli zamazuje mi się w pamięci, ale minęło już tych kilka dni a ciągle o niej myślę. Nie wiem co się wtedy stało, że nawet zwykłego 'cześć' nie powiedziałem ,po prostu wstałem, wyszedłem, wsiadłem w samochód i odjechałem. Dopiero po kilkunastu kilometrach oprzytomniałem i nawet chciałem się wracać, ale stwierdziłem że pewnie i tak już jej tam nie ma. Co więcej, sądziłem że następnego dnia rano o niej zapomnę całkowicie ale tak się nie dzieje, wieczorami spać nie mogę bo przypomina mi się Ona.
Tylko gdzie jej teraz szukać? Województwo łódzkie jest dosyć spore i mogła mieszkać w oddalonym zakątku tego rejonu. Więcej tak bym nie postąpił jak to miało miejsce tamtego dnia, z pewnością bym poczekał jak załatwi swoje sprawy i później spróbował nawiązać kontakt. Nawet jeśli jest obecnie w jakimś związku to wiedziałbym chociaż że nie mam szans na rozpoczęcie jakiejkolwiek znajomości, a teraz zachodzę w głowę kim Ona była i skąd pochodziła :(

#9885 Share FINN

FINN

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 1416 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dźwierzuty, k/ Szczytna
  • Zainteresowania:Rolnictwo

Napisany 23 czerwiec 2011 - 14:30

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @czacha17 nic na to nie poradzisz, są ludzie i taborety, a co zrobisz jak ktoś jest klamką.... ;)
na darmo nie pisałes tego, ale to coś wniosło do tematu, bo pokazałes ta drugą strone medalu, i to że jednak mimo wszystko trzeba uwazac, a kobiety w takim kombinowaniu sa dobre, a my faceci czesto sie nabieramy na czułe słuwka i zatrzepotanie rzęsami
wiec chłopaki trzeba równiez ostrożnie podchodzic do tematu...

"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 


#9886 Share pawlus224

pawlus224

    Rolnik z zamiłowania :)

  • Members
  • PipPipPip
  • 1982 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie - LLE
  • Zainteresowania:Ciągniki i maszyny rolnicze czasów PRL-u:)

Napisany 23 czerwiec 2011 - 17:52

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Apropo kombinowania kobiet to polecam słuchnąc piosenki Basta-"jesteśmy złe" jest tam w jej treści sporo prawdy ...

@flash - jak Ja Ci zazdroszczę , mnie się nigdy tak nie zdarzyło żeby wpadła mi w oko nie znajoma dziewczyna i żebym tak o niej myślał :P jeśli zależy Ci na niej to moim zdaniem zaczynaj od wertowania stron randkowych i portali społecznościowych , wiek mniejwięcej znasz więc powinno być ciut łatwiej o ile aż tak chcesz Ją poznać ?

@Czacha - ja też się nie śmieje z Ciebie a raczej śmieszy mnie głupota tej dziewczyny ... Ja bym nie odpuścił :P musiałbym wykręcić jej jakiś numer , ale taki żeby mnie dobrze zapamiętała :D

ZAKUPIĘ KOSIARKĘ ROTACYJNĄ FAMAROL 1,65M

WYŁĄCZNIE WOJĘWÓDZTWO LUBELSKIE .


#9887 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 23 czerwiec 2011 - 18:18

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Opowiedziałem wam to ku przestrodze,żeby każdy z was wiedział że ludzi stać na wiele,nawet na chamstwo i podłość ;[
@MAT912-nie mam więcej królików w rękawie i niczym was już nie zaskoczę :) ,prowadźcie sobie rozmowy na temat,bo ja tą opowieścią nic nie wniosłem do tematu jaki tu prowadzicie :) Pozdrawiam .

No nie bierz tego tak dosłownie :D Moim zdaniem dużo wniosłeś do tematu, nasze odpowiedzi może uchronią co nie których przed palnięciem jakiegoś głupstwa a co najważniejsze przed skrzywdzeniem kogoś przez swoją pustość.Bardzo chętnie zapraszamy Ciebie do rozmów z nami.

Edytowany przez MAT912, 23 czerwiec 2011 - 18:20.


#9888 Share martina

martina

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 103 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:pow. Limanowski, małopolska
  • Zainteresowania:Ratownictwo medyczne, rolnictwo, jazda konna, strzelectwo

Napisany 23 czerwiec 2011 - 18:37

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @FINN chyba mi nie powiesz że na ciebie działa takie trzepotanie i słodkie minki :) Hehe
Np. jak teraz dziewczyny potrafią manipulować mężczyznami. Dzisiejsza sytuacja z procesji do o koła kościoła. Za czasów kiedy ja nosiłam feretron, to z kaplicy wynosiłam go z koleżanką na zewnątrz, a dziś ku mojemu zdziwieniu, jedna z dziewczyn ( około 16 lat) podeszła do chłopaków, uśmiechnęła się sztucznie i to oni wynieśli figurę. Dobrze to świadczy o tych chłopakach, ale to troszkę lenistwo ze strony dziewczyn, bo ich młodsze koleżanki same sobie z tym poradziły.

Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D


#9889 Share FlashForward

FlashForward

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 czerwiec 2011 - 18:45

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

@flash - jak Ja Ci zazdroszczę , mnie się nigdy tak nie zdarzyło żeby wpadła mi w oko nie znajoma dziewczyna i żebym tak o niej myślał :P jeśli zależy Ci na niej to moim zdaniem zaczynaj od wertowania stron randkowych i portali społecznościowych , wiek mniejwięcej znasz więc powinno być ciut łatwiej o ile aż tak chcesz Ją poznać ?

Tak, bardzo chciałbym ją poznać, ale nie wiem czy to dobry pomysł z portalami randkowymi, bo to szukanie jak igły w stogu siana, zresztą na inne sposoby wcale nie łatwiej...
Ponadto na zdjęciach ludzie często wyglądają inaczej niż w rzeczywistości. Co więcej, może nie mieć profilu na żadnym z tego typu portali. Wiek to pewnie z 20-25, nie mam pojęcia dokładnie bo przecież nawet jej imienia nie znam.
Jeszcze nie dawno sądziłem, że to nie możliwe aby po krótkim zobaczeniu, bez jakiejkolwiek rozmowy tak bardzo o kimś myśleć, teraz widzę że życie potrafi płatać różne figle..
Mam nadzieje że jeszcze będzie mi dane ją w niedługiej przyszłości zobaczyć :)

Edytowany przez FlashForward, 23 czerwiec 2011 - 18:46.


#9890 Share czacha17 czacha17

czacha17
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 23 czerwiec 2011 - 18:53

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @MAT912,ja się nie obraziłem tu na nikogo :) ,jestem wam bardzo wdzięczny za obiektywną ocenę tego "zajścia " pisząc pierwszego posta miałem obawy że może mnie ktoś za atakować że jestem frajerem ,czy że żalę się jak jak mięczak,ale chciałem poznać opinię innych ludzi co o tym myślą ,bo tak w świecie realnym to nikomu o tym nie mówiłem z wyjątkiem mojej koleżanki <dzięki> której poznałem A. ,ale jak opowiedziałem o tym mojej koleżance to usłyszałem od niej tylko "tego to się nie spodziewałam po A.....",i zaraz zmieniła temat na inny,tak jak by ten ją parzył.
@Pawlus244,nie jestem mściwy i nie będę się zniżał do tego żeby jej robić nazłość,a uwierz mi że jak bym chciał to sposób bym znalazł -wystarczyło by jej podesłać na NK,czy GG robaczka,podpisać że to zdjęcie i było by po zabawie ,i żaden anty wir by nie pomógł .Ale nigdy tego nie robiłem i na pewno nie zrobię .
@FlashForward,jeśli naprawdę ci zależy na tej dziewczynie to jest kilka sposobów 1.szukaj przez NK. podaj w wyszukiwarce wiek (jeśli jesteś w stanie to ocenić ) płeć i większe miasta do których chodzą ludzie od was z okolic ,zawężaj pole wieku do 2 lat ,bo inaczej będzie za dużo wyników i wyszukiwarka nic nie pokaże .2.jak masz gadane to pójdź do ARIMR ,wyczaj kto z wyglądu jest miły ,powiedz o co chodzi wprost i jest szansa jedna na milion że ci zdradzą kto składał wnioski w tym dniu ,jak ci powiedzą że ochrona danych osobowych to ratuj sytuację kasą (jak ci bardzo zależy na tej dziewczynie ),jak wiesz że ta dziewczyna była w kolejce za tobą do tej samej pani ,czy pana to powiedz że chcesz zobaczyć listę którą podpisujesz jak składasz wniosek ,ściemniaj że źle podałeś dane ,czy przekręciłeś swoje nazwisko ,jak trafisz na naiwną osobę to "łyknie "to i udostępni ci listę a ty wtedy zobaczysz nazwiska i będziesz cokolwiek wiedział . Nie chcę cię martwić ale jak te sposoby nie pomogą to szanse marne na odnalezienie dziewczyny .

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 21:18
  •  

#9891 Share tomaszpa1

tomaszpa1

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:uniejów
  • Zainteresowania:internet , uprawa roślin, najróżniejsze maszyny rolnicze.

Napisany 23 czerwiec 2011 - 19:51

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 FlashForward, pusc ogłoszenie do gazety ze szukasz taka kobiete moze uda ci sie ja odnalesc;). milosc od pierwszego wejrzenia? fajna sprawa zeby zabujac sie w lasce w kilka minut, ja tak nigdy nie mialem. Moglem zobaczyc jakas gwiazde ale jesli nie było ,,tego czegos'' to nigdy nie wzbudzala mojego zainteresowania.

#9892 Share MarioS

MarioS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Warki - Dąbrówki
  • Zainteresowania:Motocykle no i Rolnictwo

Napisany 24 czerwiec 2011 - 01:21

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Ło matko i Ło córko :o
jak mnie dawno tu nie było B)

Witam Wszystkich :)
Wole polskie gówno w polu niż fiolki w Neapolu!!

#9893 Share bobytempelton

bobytempelton

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2120 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Opatowa

Napisany 24 czerwiec 2011 - 22:06

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 hmmm, z tymi zauroczeniami to jest jak każdy wie dobrze, przychodzą niewiadomo kiedy i skąd i znieczulają człowieka ,można zapatrzeć się trochę niewłaściwie jak @czacha17(bez urazy oczywiście) ,a niekiedy zobaczyć dziewczynę na ulicy i myśleć o niej tygodniami jak @flashforward, choć nic o niej nie wiemy, ale wtedy jest ideałem dopóki jej nie poznamy. Choć nie powiem złego słowa a tę panią bo jej nie znam, być może jest bardzo poukładana i wartościowa. Ja sam padłem ofiarą takiego zauroczenia ok 3 miesiące temu, spotkałem przypadkiem dawną znajomą i nagle coś wybuchło, spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwile, rozumieliśmy a nawet dalej rozumiemy się bez słów,była poprostu ideałem ma podobny charakter do mojego, czyli bardzo wesoły i pozytywnie nastawiony do wszystkiego, dość gadatliwa a nawet zabardzo :lol: nie idzie się z nią nudzić, a po za tym jest naprawdę atrakcyjną dziewczyną, tak jak ja tylko ja nie jestem dziewczyną :lol: ale czar prysł gdy dowiedziałem się że podpisała wcześniej umowę o pracę w angli, powiedziała że nie chce się angażować bo niewiadomo jak to bedzie itd. nawet nie chciała iść ze mną na wesele, bo niby ma sesję, a w ten dzień co było wesele pojechała na dyskotekę ;[ :blink: ja oczywiście poszedłem z inna koleżanką i było b.fajnie , od tamtej pory już nie jest tak fajnie między nami, piszemy ze sobą niekiedy pół nocy ale nie ma tego czegoś :( teraz jak patrze tak z boku bo już powiedzmy otrzeźwiałem to już nie jest ideałem, jest bardzo ładna i zgrabna, ale nie oto chodzi, dostrzegłem w jej charakterze rzeczy które mnie rażą, denerwują irytują itd. których nie widziałem "jak byłem pod jej wpływem", prawdziwa miłość wg. mnie musi dojrzewać powoli, rosnąć jak powiedzmy ciasto, z każdym dniem miesiącem itd. co z tego że spotkamy na ulicy niby ideał i szybko prędko ślub itd. a za dwa lata rozwód....Ostatnio nawet sobie czasami myślę o małżenstwie z rozsądku, z powiedzmy dziewczyną o przyjaznym dobrym charakterze z dobrego domu a jest naprawdę dużo takich, tylko ich nie poznacie na dyskotece...
Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

#9894 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 24 czerwiec 2011 - 22:30

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Ładnie napisane @bobytempelton ale Miłość częściowo i na tym polega że nie widzi się przynajmniej chwilowo wad drugiej osoby a wiesz czemu? bo nikt by się nie zakochiwał :lol: Jeszcze się na pewno zakochasz na umór, więc nie myśl na razie o małżeństwie z rozsądku :P

#9895 Share tomaszpa1

tomaszpa1

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 596 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:uniejów
  • Zainteresowania:internet , uprawa roślin, najróżniejsze maszyny rolnicze.

Napisany 24 czerwiec 2011 - 22:43

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 bobytempelton . nieprawda znam wiele porzadnych dziewczyn ktore mozna poznac na dyskotece bo lubia czasami zaimprezowac i tyle , są z dobrych domów i w ogole. moim zdaniem tez jestem z dobrego domu ale jak mam trans imprezowy to bywa nie do poznania , całe szczescie moja laska mnie ogarnia . Z kolei mi bardzo zalezy na niej dlatego raczej umiemy sie dogadac

#9896 Share bobytempelton

bobytempelton

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2120 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Opatowa

Napisany 24 czerwiec 2011 - 23:34

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dobrze gadasz troche źle napisałem znam sporo dziewczyn z dobrych domów (ja niby też taki jestem ;) )które się lubią zabawić no bo kto nie lubi, ale ja lubię na koncertach rockowych akurat czy innych tego typu imprezach, podam taki przykład jest co rok festiwal np. jarocin czy woodstok ja lubię te klimaty, dla większości ludzi ci co tam się zjeżdżają to narkomani ćpuni itp. ludzie, nie mówie że tego tam nie ma jest tak samo jak na zwykłych dyskotekach, ale ja i akurat kilkoro znajomych z mojej okolicy nie jedziemy tam aby ćpać czy qrwić się z byle z kim, jedziemy dla muzyki itd. nie mówie że tam nie ma chlania jest, jak siedze w domu to też czasami wypije bo bez tego się nie da, ale do setna tam jeżdżą zemna naprawde pożądne dziewczyny oczywiście z mojej okolicy, zupełnie takie do rany przyłóż, więc na dyskotece można też napewno trafić.
@mat mam nadzieję że tak będzie, w sumie jesteś dużo starszy ode mnie , w sumie co tu gadać ja mam dopiero 24lata świat przede mną , bedzie dobrze :rolleyes:
Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

#9897 Share FINN

FINN

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 1416 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dźwierzuty, k/ Szczytna
  • Zainteresowania:Rolnictwo

Napisany 25 czerwiec 2011 - 19:34

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @bobytelpenton, mozna wszedzie poznać watrosciową osobe, a najpewniesze, ze tam gdzie najmniej sie tego spodziewamy, a co do miłosci, miłosc nie dojzewa dniami i miesacami, w moim przypadku było inaczej , powiem że mnie to od razu pi^^lneło jak tylko sie spotkalismy po 2 miesiacach znajomosci wirtulanej, i Ją Też (mam nadzieję ;) ) a prze te dwa miesiące bardzo dobrze poznalismy swoje charaktery, otworzylismy sie , a spotkanie to była juz tylko formalność, choć nie powiem ,ze serce trochę waliło jak szalone kiedy mielismy sie spotkac twarzą w twarz:) ale było ok :D a co do dojrzewającej miłosci to jak dla mnie to jest głupota, bo albo jest miłosc albo jej nie ma, to nie jabłko że musi dojrzeć bo wtedy uczucie nie rosnie do drugiej osoby, tylko sie przyzwyczajamy do niej a to juz cos znacznie innego i gorszego jak dla mnie. a co do małżeństwa z rozsadku to tez byłem blisko takich mysli i było mi wszystko jedno z kim i kiedy, a nawet juz miałem dosyc tego całego szukania.. ale jednak los chciał innaczej.. wiec nic na siłe, poznawać nowe dziewczyny , zawierajcie nowe znajomosci ale nie z myslą, że ta dziewczyna musi byc już potencjalna ofiarą ,a kto wie, co nam los przyniesie.. :)

"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 


#9898 Share endzit

endzit

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj- pom - no ba!

Napisany 25 czerwiec 2011 - 21:57

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Studia - wiadomo kilka pierwszych miesięcy jest sztywno, potem ludzie się integrują, łączą w pary itp. Po roku znałem wiele dziewczyn, zawiązały się sympatie, znajomości. Pewnego dnia sprowadziłem się do akademika (właściciel sprzedał mieszkanie które wynajmowaliśmy ze znajomymi.) Nie znałem zbytnio nikogo więc dość często zacząłem odwiedzać koleżankę z sąsiedniej grupy ( razem mieliśmy ćwiczenia) z piętra wyżej. Normalnie jak kumpel do kumpla. Dodam tylko że była bardzo urocza (brunetka kręcone loczki, drobniutka, ładna buzia :-) no i wielu się podobała. Miała też i złą cechę dobierała sobie faceta pod siebie, szukała takiego na białym rumaku królewicza, nawet przez pewien czas spotykała sie z dwoma na raz jeden na studiach w Wawie a drugi u siebie w domu rodzinnym...Tak sie złożyło że dużo u mniej czasu spędzałem, rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Generalnie zbliżyliśmy się do siebie, zwłaszcza że dużo nas łączyło mieliśmy takie same ulubione potrawy, poglądy, system wartości..
Pewnego dnia idę do niej- je zupkę i się uśmiecha. Potem pokazuje mi bukiet róż który dostała przez kuriera Nie powiem bo postąpiłem źle i gdy zapytała czy nie wiem nic o tym powiedziałem nie i zacząłem się uśmiechać. ( Kwiaty były nie ode mnie ale od jej byłego który chciał wrócić bez liściku) Ona dalej drążyła temat Ja się śmiałem i NIe ! Ale ona pomyślała,że to ja. No i się otworzyła Poczułem się świetnie jakbym złapał wiatr w żagle ale i niezręcznie bo dziewczyna wyznająca zasadę że to facet robi 1 krok nieopatrznie sama go wykonała nieświadomie.. W końcu sie rozstaliśmy ona w skowronkach ja bardziej z drżeniem serca bo co prawda taka dama to wyróżnienie z drugiej jednak znałem jej słabość w dążeniu do dobierania partnera i "szukania tzw. wyjścia"
Po 3 dniach ( ciągłego szukania nadawcy kwiatów) dopięla swego i dowiedziała się kto to był. Pamiętam jak dziś i nie zapomnę do końca życia jak sie spotkaliśmy na korytarzu. Poczuła się oszukana, krzyczała tak że akademik słyszał - słowa któe wypowiedziała i przysięga że do końca życia się do mnie nie odezwie były jak nóż w serce. A z nerw to aż nie dusiła.. Tego z tej sytuacvji najbardziej żałuję bo to było przykre, ale idźmy dalej....
Następnego dnia na uczelni tak jakby m nie istniał, nie patrzy na mnie nie odpowiedziała mi cześć oczywiście powiadomiła wszystkie laski z grupy i cichosza.

Nie rozmawialiśmy z pół roku jej wzrok omijał mnie... Przełamanie nastąpiło jak mieliśmy takie przyjacielskie z ludźmi z grupy wyjście na łyżwy pod Pałac Kultury Wchodząc na lodowisko, które było jedną wielką kałuża rzuciła do mnie Dziś się zemszczę..
Tak się złożyło że chciała mnie podciąć i się poślizgnęła. Ja jako gentelmen podłożyłem się pod nią - stłukłem d*pę i cały wytaplałem sie w wodzie.. powoli zaczęliśmy się komunikować. Po paru miesiącach jak było już w miarę kupiłem najdroższy bukiet kwiatów w swoim życiu a byłem biednym wtedy studentem ( oszczedzałem na wszystkim z 3 tygodnie) i wysłałem przez kumpla jako że kurier..
Ona nic, ale z nią w pokoju mieszkała moja najlepsza koleżanka i zarazem jej :-) Dowiedziałem się że była wniebowzięta aż łzy jej w oczach sie pojawiły ( a była wtedy w związku z kolegą z roku- który sie wkur.. jak się dowiedział o kwiatach incognito) Siedziała cały wieczór i sie uśmiechala. Pojawiłem sie w odwiedziny " u koleżanek " i tak z przekąsem: ale W. dostałaś wiecheć..
Długo mi tam zeszło i w końcu się przyznałem i powiedziałem to słowo Przepraszam. Powiedziała że nikt w życiu jej nigdy nie zrobił w bambuko tak jak ja.. (Tylko że ona sama kilka razy tak postąpiła tego już nie zrozumiała0, niestety )

Znamy się do dziś choć już studia za nami i dzieli nas 200 km, byłem nawet kiedyś jej gościem w domu rodzinnym jak nasz kolega ślubował i cóż dla jej rodziców byłem tym upragnionym " zięciem" I ja również dobrze czułem sie w ich domu. Problem był jeden tam matka bardziej dobierała córce kandydata na męża niż sama córka. a szkoda bo gdyby ona kierowała sie swoim rozumem to by był z niej dobry materiał"na żonę" :-)

Dziś jest w stałym związku z jakimś nauczycielem starszym kilka lat od niej i królewicza już chyba nie będzie.. Dzwonimy czasem do siebie by złożyć sobie życzenia i mamy do siebie sympatię, wspólne wspomnienia, dawne marzenia ale i własne życie.
Czasem jak to ona niewinna kokietka rzuci do mnie że jeszcze nie wyszła za mąż więc niech się staram.. ale to już odgrzany kotlet Zresztą po tym że "sie na mnie zemści" bał bym się kiedykolwiek próbować z nią czegokolwiek..
I choć ta bardziej miękka część serca czasem wraca do tego to rozum każe iść dalej. Choć jest ciężko bo nie jestem z nikim w związku - uciekam w pracę, która daje mi kasę pozycje niezależność itp. głupoty ale czy daje szczęscie? Tylko pozorne bo pieniądze szczęścia nie dają..

Jedna z moich dziwnych historii którą opowiedziałem w przypływie chwili Kto chce niech czyta, głupich komentarzy nie potrzebuję bo sam na chłodno mam opinię o tej znajomości i o sobie samym jako wzięty psycholog i rolnik

Pozdro

#9899 Share FlashForward

FlashForward

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 26 czerwiec 2011 - 17:13

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Wracając do wątku który zacząłem, nie twierdzę że to miłość bo wolę się miło o tym przekonać niż paskudnie rozczarować. Tak się akurat składa że potrafię odróżnić zauroczenie od czegoś więcej, nie biegam za każdą pierwszą lepszą dziewczyną bo mi się akurat spodobała...
I nie wiem czy jest inteligentna, czy ma poczucie humoru, dystans do siebie, miłe usposobienie i wiele innych rzeczy które wolę w kobietach niż czystą powłokę jaką jest wygląd, ale miała w sobie to 'coś', dzięki czemu ciągle nie mogę przestać o niej myśleć.
Portale randkowe, nk, facebook i inne tego typu odpadają bo jak już pisałem woj. łódzkie jest całkiem spore i znalezienie kogoś, kogo się zaledwie raz widziało w taki sposób jest po prostu niemożliwe. Poza tym może ona wychodzić z podobnego założenia jak ja, iż tego typu portale to pożywka dla mas i nie mieć na żadnym z nich konta..
Ogłoszenie? Ale gdzie? Chyba tylko dziennik Łódzki jest jedynym dostępnym w całym województwie dziennikiem. Ale też nie ma pewności że w ogóle to przeczyta bo nakład ani poczytalność nie poraża.
Póki co na razie to odpada...
Myślałem już następnego dnia po spotkaniu tej tajemniczej jak dla mnie istotki, aby właśnie udać się do ARiMR i spróbować jakoś zdobyć jej dane, adres, e-mail, nr telefonu czy cokolwiek innego ale jeszcze się na to nie zebrałem oraz czasu również nie miałem za bardzo aby jechać do Łodzi. Zapewne to będzie pierwszy krok(a właściwie drugi) jaki podejmę aby spróbować ją odszukać.
Szczerze mówiąc to pisałem w tym temacie bo przeglądam czasem forum i widząc ten temat postanowiłem spróbować, myśląc sobie "a może Ona również przegląda to forum i zajrzy do tego tematu..". Wiem że mała szansa ale zawsze dobre i to.



Endzit czujesz coś do tej dziewczyny? Jeśli tak to pojedź do Niej, powiedz co Ci leży na sercu i zobaczysz jej reakcje, dopiero później się zamartwiaj ewentualnym jej negatywnym odbiorem, ale nie nastawiaj się pesymistycznie a optymistycznie.
A jeśli nie zależy Tobie kompletnie na niej to nie masz się czym przejmować.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 21:18
  •  

#9900 Share FINN

FINN

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 1416 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dźwierzuty, k/ Szczytna
  • Zainteresowania:Rolnictwo

Napisany 26 czerwiec 2011 - 18:56

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @endzit, no to chłopie straciłes szanse... ale w prace nie uciekaj , bo to nie jest dobry pomysł, nie polecam, bo sam to przerabiałem przez 4 lata

Edytowany przez FINN, 26 czerwiec 2011 - 19:01.

"Wielu internautów jest kundlowatych.Jedyne, co mogą, to anonimowo szczekać, podgryzać najwyżej kostki, bo wyżej nie sięgają. Jakby ich odwiązać z łańcuchów i kazać coś zrobić, to by nie dali rady." K. Jackowski
Skargi, wnioski i zażalenia, proszę kierować na PW i GG :)
 


Podobne tematy