Skocz do zawartości




Reklama



Zdjęcie

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"?


  • Zamknięty temat Ten temat jest zablokowany
42 odpowiedzi na ten temat

#1 Tyger

Tyger

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 202 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wilkowyje

Napisany 17 grudzień 2008 - 22:12

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? Niby bez znaczenia, ale ojciec uczyli że odpinać najpierw plus, a podłączać akumulator to najpierw minus, a ostatnio znalazłem odmienne zalecenia ze - najpierw sie odpina - a potem +, czy to wogóle ma jakieś znaczenie na elektrykę w ciągniku czy żywotność akumulatora? w instrukcji obsługi samochodu też niby coś tam było na ten temat że coś się rozkodowuje wiec czy zwracacie na to uwagę? :)
  • 0

#2 wsk125ccm

wsk125ccm

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • 1257 postów
  • 5170015
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 17 grudzień 2008 - 22:22

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? Najpierw odpinamy - a potem +, a podpinamy najpierw + dopiero - Z prostej przyczyny, jeśli najpierw bedziesz odpinał +, a masz wąskie podejście np.ursus3512 chwila nieuwagi i zwarcie kluczem zrobione, a jeśli akumulator jest w niezłym stanie to zwarcie działa jak spawarka, resztę można się domyśleć.


Przenoszę do elektroniki
  • 0

#3 mtracz

mtracz

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2958 postów

Napisany 17 grudzień 2008 - 22:27

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? Najpierw odpina sie kleme minusowa.
A przypina pierwsza plusową.
Ze wzgledów elektrycznych nie ma to znaczenia bo prad popłynie dopiero gdy beda obie załozone.
Ma to znaczenie dla bezpiecznego demontażu. Jeli odepniemy pierwsza klemę plusową i podczas jej odkecania kluczem dotkniemy jednoczesnie klemy i masy to bedzie nie miło.
A gdy pierwsza zdejmiemy minusową to nie musimy sie bac o zwarcie.

Twojego ojca uczono że najpierw zdejmuje sie kleme plusowa bo np. Ursusy C-330 miały na masie plusa.
w tej zasadzie chodzi o zdjecie jako pierwszej klemy tej połaczonej z masa - ramą.
  • 0

#4 zorzyk2

zorzyk2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3403 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:nima

Napisany 17 grudzień 2008 - 22:54

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? Poprawię Was wszystkich. Odpina się klemę tą, która idzie na masę. W starym ciapku będzie +, w nowych -
  • 0

#5 mtracz

mtracz

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2958 postów

Napisany 17 grudzień 2008 - 23:12

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"?

Twojego ojca uczono że najpierw zdejmuje sie kleme plusowa bo np. Ursusy C-330 miały na masie plusa.
w tej zasadzie chodzi o zdjecie jako pierwszej klemy tej połaczonej z masa - ramą.

Czyli co ja źle napisałem, że mnie poprawiasz?
  • 0

#6 Fenol

Fenol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów

Napisany 18 grudzień 2008 - 09:57

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? oooo! to jest ważny temat, jakiś czas temu ściągałem klemy z akumulatora w osiemdziesiątaku siedziałem na siedzeniu i lewym bokiem schyliłem sie do sciągnięcia ostatniego krokodylka, prostownik był odłaczony oczywiście, ruszyłem, poleciały iskry i jak pieprznął akumulator po całej kabinie kwas, moje lumpy, dobrze że nie patrzyłem w dół bo pewnie nie miałbym już oczu... huk był taki że cały dom na podwórze wybiegł, spalone lumpy, akumulator, i kawałki akumulatora pod skórą tak to się skończyło, to co jest napisane wyżej jest bardzo ważne!!!
  • 0
kupując polski produkt dajesz zarobić producentowi, który odprowadzi podatki do budżetu, pośrednikom którzy też odprowadzą podatki, pracownikowi, który wyżywi rodzinę, wyśle dziecko do szkoły do której właśnie zakupiono nowe komputery za pieniądze z podatków. Nie bądź konsumentem, bądź obywatelem

#7 330CUrsus

330CUrsus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 481 postów
  • 12486372
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dąbrowy
  • Zainteresowania:Rolnictwo i motoryzacja.

Napisany 18 grudzień 2008 - 10:06

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? A mi się tyle razy zrobiło zwarcie i z aku nic się stało :) .Raz jak w rozruszniku wymieniałem szczotki to te kabelki dotykały obudowy i ja założyłem rozrusznik i chciałem go do aku podłączyć jak podłączyłem to aż mnie odrzuciło a na tym co się klemę na to zakłada(nie wiem jak to się fachowo nazywa :) ) to aż większy kawałek odpadł.I dużo razy jak odłączałem akumulatory to też się robiło zwarcie.I tu pytanie do Was dlaczego w żadnym z tych wypadków nie wybuchły akumulatory?
  • 0

#8 Kuki19

Kuki19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 431 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 grudzień 2008 - 10:07

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? mi też 2 razy wybuchł akumulator stał pod prostownikiem chyba za długo bo jak przyszełem go dołączyć to strzelił ale tylko pekła pokrywka a 2gim razem tak jak kolega wyżej napisałał bawiłem sie w sprawdzanie klaksonu osobno był zdjęty z ciągnika i na kruto chciałem podłączyć i wybuchł że na policzku mnie popażył dobrze że nie w oko
  • 0

#9 karola44

karola44

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 404 postów
  • 4912375
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:swietokrzyskie

Napisany 18 grudzień 2008 - 11:31

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? Po intensywnym, lub dlugotrwalym ladowaniu akumulatora zawsz enalezy odczekac chwile!! Podczas ladowania akumulatora nalezy popuscic. lub calkowicie odkrecic korki na celach!! Podzas dlugotrwalego, lun intensywnego ladowania w akumulatorze dochodzi do intensywnego gazowania. Gaz z elektrolitu jest latwopalny. Ae to gazowanie moze wytworzyc spore cisnienie w celach. Po ladowaniu dodatkowe obciaznie alkumulatora to takze wydzielenie sporej energii w akumulatorze. Stad czeste wybuchy akumulatorow po ladowaniu i natychmiastowym obciazeniu.

Inna sprawa przy zwarciu. Z fizyki wiadomo zasadzie zachowania enengii. Zwierajac akumulator np kluczem poplynie gigantyczny prad zwarciowy. A eponiewaz klucz nie ma rezystanci na kluczu nie wydzieli sie energiaczy moc. Wiadomo ze P= UxI . Dla przykladu prad zwarciowy 900A. Spadek napiecia na kluczu wynosi w przyblizeniu 0. P= 900 x 0= 0W. Al etamoc za to musi wydzienic sie na akumulatorze. To wynika z prw fizyki. Napiecie akumulatora 12V, prad 900A - P= 12x900= 10800W= 10,8kW. To jest moc malego pieca w kotlowni, ktory bez problemu w pewnym czasie potrafi zagotowac 100l wody. W akumulatorze jest nie wiecej jak 10l elektrolitu. Nastepuje natychmiastowe wrzenie elektrolitu w zamknietej paczce. Musi nastapis uwolnienie gazow. Czyli EKSPLOZJA.

Oczywiscie wartosci uzyte do obliczen sa czysto teoretyczne. Jednak sprawa po krotce tak sie przedstawia. Akumulator to bardzo nienezpieczne urzadzenie. Nienalezyte jego uzytkowanie moze skonczyc sie tragicznie.
  • 0

#10 semos

semos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 947 postów

Napisany 18 grudzień 2008 - 13:19

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"?

Podzas dlugotrwalego, lun intensywnego ladowania w akumulatorze dochodzi do intensywnego gazowania. Gaz z elektrolitu jest latwopalny.


Nie chcę sie kłócić ale z tego co wiem to z ładowanego akumulatora nie wydostaje sie żaden gaz, ani elektrolit. Jak by tak było to należało by do akumulatorów dolewać elektrolitu a zawsze dolewa se wody, bo to ona paruje.
  • 0

#11 Elektrotechnik

Elektrotechnik

    "AGRO-SERWIS"

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 2860 postów
  • 5010233
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Września
  • Zainteresowania:Elektronika

Napisany 18 grudzień 2008 - 14:05

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"?

Po intensywnym, lub dlugotrwalym ladowaniu akumulatora zawsz enalezy odczekac chwile!! Podczas ladowania akumulatora nalezy popuscic. lub calkowicie odkrecic korki na celach!! Podzas dlugotrwalego, lun intensywnego ladowania w akumulatorze dochodzi do intensywnego gazowania. Gaz z elektrolitu jest latwopalny. Ae to gazowanie moze wytworzyc spore cisnienie w celach. Po ladowaniu dodatkowe obciaznie alkumulatora to takze wydzielenie sporej energii w akumulatorze. Stad czeste wybuchy akumulatorow po ladowaniu i natychmiastowym obciazeniu.

Inna sprawa przy zwarciu. Z fizyki wiadomo zasadzie zachowania enengii. Zwierajac akumulator np kluczem poplynie gigantyczny prad zwarciowy. A eponiewaz klucz nie ma rezystanci na kluczu nie wydzieli sie energiaczy moc. Wiadomo ze P= UxI . Dla przykladu prad zwarciowy 900A. Spadek napiecia na kluczu wynosi w przyblizeniu 0. P= 900 x 0= 0W. Al etamoc za to musi wydzienic sie na akumulatorze. To wynika z prw fizyki. Napiecie akumulatora 12V, prad 900A - P= 12x900= 10800W= 10,8kW. To jest moc malego pieca w kotlowni, ktory bez problemu w pewnym czasie potrafi zagotowac 100l wody. W akumulatorze jest nie wiecej jak 10l elektrolitu. Nastepuje natychmiastowe wrzenie elektrolitu w zamknietej paczce. Musi nastapis uwolnienie gazow. Czyli EKSPLOZJA.

Oczywiscie wartosci uzyte do obliczen sa czysto teoretyczne. Jednak sprawa po krotce tak sie przedstawia. Akumulator to bardzo nienezpieczne urzadzenie. Nienalezyte jego uzytkowanie moze skonczyc sie tragicznie.


Masz rację ale nie do końca. Przy zwarciu wspomnianym kluczem wydziela się na nim moc ponieważ jego rezystancja nie jest zerowa. I całe szczęście bo gdyby cała moc wydzieliła się tylko na rezystancji wewnętrznej akumulatora to eksplodował by każdy akumulator przy spowodowaniu zwarcia. Wynosi w przybliżeniu 0,1 oma. Więc moc przy wyżej wspomnianym prądzie wyniesie P=I2xR, P= 900x900x0,1=81 000 W! W praktyce ta rezystancja może być mniejsza jednak moc nadal pozostanie ogromna. Przy dobrym akumulatorze możliwy jest jeszcze dużo większy prąd zwarcia (zwłaszcza w nowoczesnych akumulatorach o niskiej rezystancji wewnętrznej). Maksymalny prąd zwarcia popłynie oczywiście bardzo krótko ale wystarczy by porządnie namieszać.

Nie chcę sie kłócić ale z tego co wiem to z ładowanego akumulatora nie wydostaje sie żaden gaz, ani elektrolit. Jak by tak było to należało by do akumulatorów dolewać elektrolitu a zawsze dolewa se wody, bo to ona paruje.

Podczas ładowania paruje woda z akumulatora. Po jego całkowitym naładowaniu (po osiągnięciu napięcia 2,65 V/ogniwo) woda rozkłada się (podlega elektrolizie) na tlen i wodór, które ulatniają się z akumulatora. A wszyscy wiemy ile potrzeba by zapalić tą mieszaninę. Wystarczy iskra powstała przy zdejmowaniu krokodylka z klemu (jeśli zapomnimy wyłączyć prostownik).

I tu pytanie do Was dlaczego w żadnym z tych wypadków nie wybuchły akumulatory?

Może po prostu nie zdążyły bo zwarcie wystąpiło bardzo krótko, albo miały dość dużą rezystancje wewnętrzną i nie wygenerowały odpowiednio dużego prądu.
  • 0

"AGRO-SERWIS" Elektronika ciągników, maszyn rolniczych i samochodów.
Diagnostyka komputerowa elektroniki samochodów, ciągników i kombajnów: silników, skrzyń biegów, ABS, SRS, testerem Texa Navigator TXT.
Naprawy i modernizacje instalacji elektrycznych w ciągnikach i kombajnach.
Diagnostyka oscyloskopowa wszelkich układów impulsowych, czujników indukcyjnych i tachoprądniczek.
Szybka diagnostyka oscyloskopowa alternatorów bez demontażu z pojazdu, oraz pełna diagnostyka na stole probierczym.
Naprawa elektroniki sterującej migomatów, spawarek, prostowników, sterowników pomp CO, przerywaczy kierunkowskazów
oraz innych układów elektronicznych.
Profesjonalna regeneracja i sprzedaż alternatorów.
Zapraszam na PW, oraz do galerii http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/album/1612-rozne/


Kupię transformator separacyjny 300-400W.

Sprzedam http://olx.pl/oferta/mitsubishi-colt-cz3-1-1-CID5-ID6cdMw.html#ba41d70349

Kupię pług Lemken Opal 90, 2+1. Kontakt na PW.

#12 c330ursus

c330ursus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 443 postów
  • 10708594
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Wszystko co jest związane z rolnictwem i mechanika ;)

Napisany 18 grudzień 2008 - 17:50

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? Ja w C-330 (- na mase czyli te nowsze) najpierw odpinam - a potem plus i nie martwię się że dodkne kluczem obudowy ciągnika :) ja do ładowania zawsze odkręcam całkowicie wszystkie korki bo już mnie nauczyło kiedyś nie odkręcanie korków :)
  • 0
:D

#13 Elektrotechnik

Elektrotechnik

    "AGRO-SERWIS"

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 2860 postów
  • 5010233
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Września
  • Zainteresowania:Elektronika

Napisany 18 grudzień 2008 - 19:39

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? No i prawidłowo. Należy Ci się pochwała za przestrzeganie zasad BHP. Szkoda tylko, że musiałeś dostać nauczkę żeby zacząć ich przestrzegać.
Przepraszam za OT.
  • 0

"AGRO-SERWIS" Elektronika ciągników, maszyn rolniczych i samochodów.
Diagnostyka komputerowa elektroniki samochodów, ciągników i kombajnów: silników, skrzyń biegów, ABS, SRS, testerem Texa Navigator TXT.
Naprawy i modernizacje instalacji elektrycznych w ciągnikach i kombajnach.
Diagnostyka oscyloskopowa wszelkich układów impulsowych, czujników indukcyjnych i tachoprądniczek.
Szybka diagnostyka oscyloskopowa alternatorów bez demontażu z pojazdu, oraz pełna diagnostyka na stole probierczym.
Naprawa elektroniki sterującej migomatów, spawarek, prostowników, sterowników pomp CO, przerywaczy kierunkowskazów
oraz innych układów elektronicznych.
Profesjonalna regeneracja i sprzedaż alternatorów.
Zapraszam na PW, oraz do galerii http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/album/1612-rozne/


Kupię transformator separacyjny 300-400W.

Sprzedam http://olx.pl/oferta/mitsubishi-colt-cz3-1-1-CID5-ID6cdMw.html#ba41d70349

Kupię pług Lemken Opal 90, 2+1. Kontakt na PW.

#14 zorzyk2

zorzyk2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3403 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:nima

Napisany 18 grudzień 2008 - 21:40

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? Parowalność wody z elektrolitu jest znikoma, po przekroczeniu napięcia ok.2,5 V następuje przyśpieszona elektroliza wody i proces redukcji wodoru zostaje zachwiany, a niemal cały zużyty prąd pochłania proces rozkładu wody na wodór i tlen. Optycznie wygląda,to na gotowanie się elektrolitu(nadmierne gazowanie)
  • 0

#15 Elektrotechnik

Elektrotechnik

    "AGRO-SERWIS"

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 2860 postów
  • 5010233
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Września
  • Zainteresowania:Elektronika

Napisany 18 grudzień 2008 - 22:07

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? Właśnie o to mi chodziło.
  • 0

"AGRO-SERWIS" Elektronika ciągników, maszyn rolniczych i samochodów.
Diagnostyka komputerowa elektroniki samochodów, ciągników i kombajnów: silników, skrzyń biegów, ABS, SRS, testerem Texa Navigator TXT.
Naprawy i modernizacje instalacji elektrycznych w ciągnikach i kombajnach.
Diagnostyka oscyloskopowa wszelkich układów impulsowych, czujników indukcyjnych i tachoprądniczek.
Szybka diagnostyka oscyloskopowa alternatorów bez demontażu z pojazdu, oraz pełna diagnostyka na stole probierczym.
Naprawa elektroniki sterującej migomatów, spawarek, prostowników, sterowników pomp CO, przerywaczy kierunkowskazów
oraz innych układów elektronicznych.
Profesjonalna regeneracja i sprzedaż alternatorów.
Zapraszam na PW, oraz do galerii http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/album/1612-rozne/


Kupię transformator separacyjny 300-400W.

Sprzedam http://olx.pl/oferta/mitsubishi-colt-cz3-1-1-CID5-ID6cdMw.html#ba41d70349

Kupię pług Lemken Opal 90, 2+1. Kontakt na PW.

#16 karola44

karola44

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 404 postów
  • 4912375
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:swietokrzyskie

Napisany 19 grudzień 2008 - 09:22

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"?

Masz rację ale nie do końca. Przy zwarciu wspomnianym kluczem wydziela się na nim moc ponieważ jego rezystancja nie jest zerowa. I całe szczęście bo gdyby cała moc wydzieliła się tylko na rezystancji wewnętrznej akumulatora to eksplodował by każdy akumulator przy spowodowaniu zwarcia. Wynosi w przybliżeniu 0,1 oma. Więc moc przy wyżej wspomnianym prądzie wyniesie P=I2xR, P= 900x900x0,1=81 000 W! W praktyce ta rezystancja może być mniejsza jednak moc nadal pozostanie ogromna. Przy dobrym akumulatorze możliwy jest jeszcze dużo większy prąd zwarcia (zwłaszcza w nowoczesnych akumulatorach o niskiej rezystancji wewnętrznej). Maksymalny prąd zwarcia popłynie oczywiście bardzo krótko ale wystarczy by porządnie namieszać.



Tego jaka moc akurat sie wydzieli na kluczu, czy akumulatorze w momencie zwarcia nik nie wie. To przeciez zalezy od wielu czynnikow.
Moje wartosci np 900A czy rezystancja = 0 dla klucza( zwarcia) tez sa ogolnikowe. Chodzilo mi przedewszystkim na uzmyslowienie wszystkim jak mniej wiecej to wszystko dziala.

Nalezy zwrocic takze uwage na stan akumulatora. Jezeli jest nowka i wpelni sprawny i naladowany jest duzo mniejsze prawdopodobienstwo jego zwarcia, no bo jak dziala to nikt przy nim nie grzebie :) . Rezystancja wewnetrzna aku przy akumulatorach tez jest rozna.

Konkluzja jest zdecydowanie jedna:
Przy jakich kolwiek pracach zwiazanych z obsluga i konserwacja akumulatora nalezy szczegolnie uwazac.

Nie chcę sie kłócić ale z tego co wiem to z ładowanego akumulatora nie wydostaje sie żaden gaz, ani elektrolit. Jak by tak było to należało by do akumulatorów dolewać elektrolitu a zawsze dolewa se wody, bo to ona paruje.

Podczas ładowania paruje woda z akumulatora. Po jego całkowitym naładowaniu (po osiągnięciu napięcia 2,65 V/ogniwo) woda rozkłada się (podlega elektrolizie) na tlen i wodór, które ulatniają się z akumulatora. A wszyscy wiemy ile potrzeba by zapalić tą mieszaninę. Wystarczy iskra powstała przy zdejmowaniu krokodylka z klemu (jeśli zapomnimy wyłączyć prostownik).

Naprawde nie wazne jest co sie wydziela. Wazne ze sie wydziela jakis gaz, w zwiazku z tym powastaje cisnienie w zamknietej obudowie. Co prawda wiekszosc akumulatorow ma odpowietrzniki, ale odkrecenie korkow wcale nie zaszkodzi.

Sam juz dawno temu widzialem jak wybucha akumulator w samochodzie i ochlapuje twarz mojego brata.
Szczescuie w nieszczesciu ze tylko delikatnie chlapnelo a pod reka byla spora ilosc biezacej wody. Na zdrowiu brata to nie zawarzylo.

A stalo sie to wlasnie podczas dlugotrwalej proby odpalenia starego Diesla. Aku prawie caly czas podlaczone pod prostownik i pobierajace ok15A. Co chwila proba rozruchu. Za ktoryms razem poprostu powiedzialo NIET.

A korki byly delikatnie popuszczone. NA pewno nie doszlo do zapalenia gazu. Czisnienie z gazowania w szczelnej obudowie zrobilo swoje.

Ale mniejsza o przyczyny. Akumulator jest niebezpieczny i trzeba o tym pamietac.
  • 0

#17 zorzyk2

zorzyk2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3403 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:nima

Napisany 19 grudzień 2008 - 22:38

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? "Nie jest ważne, że wydziela się gaz" :) . Ważne, bo ten gaz jest wybuchowy i nie wolno pracować w pobliżu akumulatora z narzędziami powodującymi iskrzenie(spawarka, szlifierka itp.) Byłem świadkiem wybuchu akumulatora w ostrówku od iskier szlifierki kątowej.
  • 0

#18 wlodiw

wlodiw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 715 postów
  • 5899285
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow Zamojski

Napisany 19 grudzień 2008 - 23:30

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? jak podłączałem klemy w bizonie to przez nie uwagę dotknąłem kluczem obudowy to mi tak zespawało...., że nie moglem klucza oderwać przez dłuższy moment, czyli jedna kolejność jest ważna no i się nie gapimy :) I tak jak zorzyk napisał z daleka z jakimikolwiek włączonymi urządzeniami elektrycznymi bo tez bylem świadkiem u kolegi jak ładował akumulatory i miał otwarte do tego korki no i sobie włączył kątówkę, było tylko jedno wielkie piz...
  • 0

#19 RSM32

RSM32

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Suchodół pow.Płock

Napisany 19 grudzień 2008 - 23:37

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? "+" czy "-" ważne ale po to jast instalowany "hebel" /odłącznik/ i najpierw on ma być wyłączony
  • 0

Google AgroFoto Ads Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"?

  • Reklama google
Dzisiaj, 12:18
  •  

#20 wlodiw

wlodiw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 715 postów
  • 5899285
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow Zamojski

Napisany 20 grudzień 2008 - 00:01

Najpier odpinamy klemę "+" czy "-"? he,he a komu się by chciało iść tak daleko jak hebel jest z drugiej strony.... :) ale masz rację .
  • 0





Także otagowane jednym lub więcej z tych słów kluczowych: %s