Skocz do zawartości

Zdjęcie

czy ktoś w polsce uprawial już soję


3050 odpowiedzi na ten temat

#1441 Share machony

machony

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 167 postów

Napisany 12 czerwiec 2015 - 22:35

czy ktoś w polsce uprawial już soję

soja była pryskana po siewie 4dni pryskana była comand i ipiron a przed soja była dwa lata temu pszenica a rok temu pietruszka była siana i była pryskana  afalonem a przed siewem dawałem 200kg polifoski na hektar chyba że za mało dawałem nawozu a ostatni deszcz był w poniedziałek ale słaby a tak to prawie cały czas sucho jest na polach a kalsa zimi jest 4a i 3b na tym polu a postaram sie zrobić zdjęcie tej soji co jest taka mała a zobaczysz martw mnie że ta soja tak jest i nie wiem co będzie dalej z tym bo dopiero pierwszy raz to sieje mam nadzieje że jakieś ziarno soji będzie z tego pola i że wyrośnie do końca ??? a jeszcze dziś gadałem z innym rolnikiem co sieje soje i powiedziała że jak jest taka żółta to albo z braku wody albo ze słońca jak ty myślisz pstaszek ???


Edytowany przez machony, 12 czerwiec 2015 - 22:38.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 13:31
  •  

#1442 Share ambro123

ambro123

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 3 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisany 12 czerwiec 2015 - 22:45

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Choroby soi w Polsce występują i stanowią dla niej poważne zagrożenie.

Sam się o tym przekonałem siejąc po raz pierwszy soję, na której zaczęły pojawiać się najpierw jaśniejsze przebarwienia i podsychające fragmenty liścia a następnie plamki. Początkowo sądziłem, że symptomy te są efektem suszy lub zastosowanego środka herbicydowego, lecz nic bardziej mylnego. Okazało się, bowiem iż są one wywołane działaniem kilku chorób soi. Zidentyfikowanie jaki to rodzaj patogenu atakował moją soję stanowił spory problem, gdyż wiele chorób ma podobne objawy a występowanie kilku jednocześnie jeszcze bardziej utrudnia to zadanie.

 

Symptomy chorobowe występowały najpierw sporadycznie, na pojedynczych roślinach oddalonych od siebie, co kilkadziesiąt lub kilkaset metrów. W dalszym etapie nastąpiło nasilenie się objawów i ekspansja choroby na kolejne rośliny – w szczególności dolne liście.

W moim konkretnym przypadku uważam, że zarażony był kwalifikowany materiał siewny soi Merlin. Na potwierdzenie mojej tezy dodam, że w mojej najbliższej okolicy nikt od wielu lat nie uprawiał roślin strączkowych. Wyklucza to, bowiem możliwość zakażenia zarażonymi resztkami znajdującymi się w glebie. Moja historia dobitnie pokazuje, jakiej jakości otrzymujemy materiał siewny!!!

 

Przydatne artykuły naukowe na temat chorób soi:

http://www.ior.pozna...ucentow-pdf.pdf

http://www.proteinre...seasespests.pdf

http://www.extension.../davis/CSI4.pdf

http://www.uaex.edu/...7/chapter11.pdf

http://ipm.missouri....ubs/ipm1002.pdf

http://pubstorage.sd...icles/EC932.pdf

http://naldc.nal.usd...CAT87209081/PDF

 

Efektywność fungicydów w zwalczaniu chorób soi:

https://extension.ud...015_final-3.pdf

https://extension.ud...able_FINALx.pdf

https://www.extensio...BP/BP-161-W.pdf

http://www.clemson.e...trolPMH2015.pdf

 

Przydatne strony internetowe:

http://mssoy.org/pro...sects-diseases/

http://www.mississip...-august-1-2014/

http://www.extension...seases/soybean/

https://pdc.unl.edu/...recrops/soybean

https://www.pioneer....an-leaf-beetle/

http://www.omafra.go...1/14soybean.htm

 


Edytowany przez ambro123, 13 czerwiec 2015 - 09:31.


#1443 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 13 czerwiec 2015 - 06:23

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Choroby soi w Polsce występują i stanowią dla niej poważne zagrożenie.

Sam się o tym przekonałem siejąc po raz pierwszy soję, na której zaczęły pojawiać się najpierw jaśniejsze przebarwienia i podsychające fragmenty liścia a następnie plamki. Początkowo sądziłem, że symptomy te są efektem suszy lub zastosowanego środka herbicydowego, lecz nic bardziej mylnego. Okazało się, bowiem iż są one wywołane działaniem kilku chorób soi. Zidentyfikowanie jaki to rodzaj patogenu atakował moją soję stanowił spory problem, gdyż wiele chorób ma podobne objawy a występowanie kilku jednocześnie jeszcze bardziej utrudnia to zadanie.

 

Symptomy chorobowe występowały najpierw sporadycznie, na pojedynczych roślinach oddalonych od siebie, co kilkadziesiąt lub kilkaset metrów. W dalszym etapie nastąpiło nasilenie się objawów i ekspansja choroby na kolejne rośliny – w szczególności dolne liście.

W moim konkretnym przypadku uważam, że zarażony był kwalifikowany materiał siewny soi Merlin, który otrzymałem od firmy Saatbau. Na potwierdzenie mojej tezy dodam, że w mojej najbliższej okolicy nikt od wielu lat nie uprawiał roślin strączkowych. Wyklucza to, bowiem możliwość zakażenia zarażonymi resztkami znajdującymi się w glebie. Moja historia dobitnie pokazuje, jakiej jakości otrzymujemy materiał siewny!!!

 

Przydatne artykuły naukowe na temat chorób soi:

http://www.ior.pozna...ucentow-pdf.pdf

http://www.proteinre...seasespests.pdf

http://www.extension.../davis/CSI4.pdf

http://www.uaex.edu/...7/chapter11.pdf

http://www.extension.../davis/CSI4.pdf

http://ipm.missouri....ubs/ipm1002.pdf

http://pubstorage.sd...icles/EC932.pdf

http://naldc.nal.usd...CAT87209081/PDF

 

Efektywność fungicydów w zwalczaniu chorób soi:

https://extension.ud...015_final-3.pdf

https://extension.ud...able_FINALx.pdf

https://www.extensio...BP/BP-161-W.pdf

http://www.clemson.e...trolPMH2015.pdf

 

Przydatne strony internetowe:

http://mssoy.org/pro...sects-diseases/

http://www.mississip...-august-1-2014/

http://www.extension...seases/soybean/

https://pdc.unl.edu/...recrops/soybean

https://www.pioneer....an-leaf-beetle/

http://www.omafra.go...1/14soybean.htm

 

 

machony

Z tego, co piszesz to żadna z tych substancji, którą pryskałeś nie powinna zaszkodzić

Co do nawożenia to na pewno trzeba by było znać zasobność gleby żeby powiedzieć czy ta dawka była za mała, co do niedoboru potasu to owszem liście żółkną, ale jedocześnie na obrzeżach usychają wiec raczej to nie potas, ale na 100% nie jestem pewien, chociaż objawów w soi dokładnie nie znam wiec na 100% nie potwierdzę

Może być to objaw braku jakiegoś mikroelementu, ale też nie mam pewności

Co do tego ze jest to choroba to tez nie mam 100% pewności, ale objawy raczej nie wskazują na chorobę a to, dlatego że młode liście też są żółte i nie widać, aby wychodziły następne i nieporażone tak choroba nie infekuje atakuje od dołu a roślina broniąc się wypuszcza nowe liście a u ciebie tego niema, więc może to być brak mikroelementów

Następna sprawa to tak jak pisałem choroby występują ogniskowo a następnie rozprzestrzeniają się u ciebie tego niema no chyba ze ten stan trwa już długo i na początku były to tylko ogniska a teraz jest już tak jak widać na zdjęciach

Ale zastanawiające jest to ze jeden rządek jest żółty a drugi obok niego nie to tez nie jest symptom chorobowy raczej wskazywałoby to na chemię, ale teoretycznie te środki, które stosowałeś nie powinny zaszkodzić

Najbardziej zastanawia mnie fakt, że jak to by była choroba to, dlaczego liście sercowe też są chore i soja nie wypuszcza nowych to przy chorobie mało prawdopodobne

Co do opinii twojego sąsiada to ani jej nie potwierdzam ani nie wykluczam na pewno długotrwała susza może spowodować żółkniecie soi, ale VI i III klasa gleby nie są takimi złymi glebami sam takie mam i jeszcze takich objawów u mnie niema a już dawno nie padało na zbożach już widać objawy suszy a na soi jeszcze nie, dlatego myślę, że to nie jest z powodu suszy

Na pewno pomogłyby tu badania tak na zawartość składników (makro i mikro elementy) jak i badanie na okoliczność występowania chorób wtedy byś miał 100% pewności

 

ambro123

Co do tego, że choroby soi są w naszych warunkach to ja nie mam wątpliwości jak i do tego, że dostajemy ja z nasionami pisałem o tym w zeszłym roku i podejrzewałem, że to nasiona z AY a w tym roku jestem już pewny, że to przez nasiona z AY, ponieważ w tym roku na żadnej odmianie ani na Merlinie ani na Amandine nie mam tego problemu, co w zeszłym roku, co nie znaczy ze chorób w mojej soi niema w ogóle znajdują się pojedyncze okazy, ale na razie nie stanowi to żadnego problemu

A co do twoich chorób to zrób zdjęcia tej twojej soi tylko z aktualna datą i wstaw je tutaj chętnie zobaczę jak twoja soja wygląda po tym ataku chorób zrób zdjęcia większej powierzchni a nie pojedynczych roślin, bo pojedyncze rośliny to i ja na moim polu znajdę i to nie mam, co do tego wątpliwości wiec na potwierdzenie tego, co piszesz wstaw zdjęcia wtedy będzie to bardziej wiarygodne, bo te, które wstawiłeś na chomikuj to wskazują ze masz bardzo ładna soje wiec nie wiem, o czym ty piszesz człowieku jak piszesz ze masz tak strasznie porażona tą soję

A to zdjęcie z twojej kolekcji na chomikuj jak ta soja jest chora to na pewno nie jeden chciałby ja mieć u siebie wiec albo zrób autentyczne zdjęcia z datą na dzisiaj albo nie pisz bzdur

ChomikImage.aspx.jpg

 

I adres do twojego chomika

http://chomikuj.pl/ambro123/Soja

To ze choroby są to niema wątpliwości, ale jak ktoś wstawia takie zdjęcia i prosi o pomoc to dla mnie to jakieś nieporozumienie kolego lepiej napisz, o co ci chodzi naprawdę?



Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 13:31
  •  

#1444 Share mic01

mic01

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 47 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 czerwiec 2015 - 07:57

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Wstawiam zdjęcia z mojego eksperymentu po 5 dniach od wykonania oprysku:

 

1. 10 g/ha Titus-a + Trend wzrost soi zahamowany lekko przejaśniała, rzepakowi widocznemu na zdjęciu pożółkły najmłodsze liście 

Zdjęcie-0185.jpg

 

2. 20 g/ha Titus + Trend objawy takie same 

Zdjęcie-0186.jpg

 

3. 30 g/ha Titus + Trend większej fitotoksyczności na widać jak na razie, ale rzepak który się tam znajdował bardziej dostał

Zdjęcie-0187.jpg

 

4. 0,2 l/ha Lontler trochę ją powyginało a wygląda to tak

Zdjęcie-0188.jpg

 

5. 0,2 l/ha Lontler + 20 g/ha Titus + Trend soja najbardziej dostała

Zdjęcie-0189.jpg

 

W swoich testach Titus-a poszedłem o krok dalej i zastosowałem go na paru arach  przy użyciu opryskiwacza polowego w dawce 30 g/ha niestety zapomniałem dodać Trend. Miejsce które wybrałem jest specyficzne bo znajduje się tam szarłat szorstki i poziewnik w różnych fazach rozwojowych. Przypuszczam, że soja jest już za duża na stosowania herbicydów i negatywne skutki bardziej widać.


Edytowany przez mic01, 13 czerwiec 2015 - 08:07.


#1445 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 13 czerwiec 2015 - 08:15

czy ktoś w polsce uprawial już soję

mic01

Lontrel 300 SL raczej odpada u mnie po lontrel soja coraz słabsza

Świetna robota jestem ciekaw tego oprysku, który zrobiłeś z użyciem 30g Titusa oby się udało ja zauważyłem, że czym soja większa tym lepiej sobie radzi z Titusem, ale mimo wszystko przyhamowuje soje, dlatego będę obserwować te miejsca, które popryskałem i sprawdzał czy soja się pozbiera i będzie normalnie rosnąć, dlatego jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić czy Titus można w soi stosować i w jakiej fazie rozwojowej soi i w jakiej bezpiecznej dawce

To twoje jak i moje doświadczenie wskazuje i rozstrzyga pewne wątpliwości, co do tego, jakie objawy toksyczności są po środkach jak widać rośliny nie żółkną najpierw od dolnych liści tylko od najmłodszych wiec jak ktoś pisze, że jak macie uszkodzone dolne liście to to jest od środka to znaczy ze chce zaciemnić wam umysł abyście czasami nie pomyśleli, że to choroba

Dlatego zwracam wam szczególną uwagę na te fakty, bo firmy maja nas za idiotów i myślą, że wcisną nam każdy kit abyśmy tylko nie pomyśleli ze to z winy ich materiału siewnego wynikają te uszkodzenia, bo on był porażony chorobami



#1446 Share EKO-ENERGIA

EKO-ENERGIA

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 424 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 13 czerwiec 2015 - 09:12

czy ktoś w polsce uprawial już soję

to teraz ja o moim doświadczeniu z doglebowym Lumaxem od QQ

Niestety lipa, soja ani łubin nie kiełkują, w odróżnieniu do drugiej połówki przegrodzonej kartką, tam nasiona kiełkują nie 100 na 100 ale kiełkują, a po doglebówce kukurydzianej nic, 2 roślinki na drugim zdjęciu siedzą w tym stanie od tygodnia.

Morał - niestety nie ma dobrej mocnej chemii doglebowej by z początku wygrać bitwę, trzeba się starać cały rok, lepiej odchwaścić stanowiska jesienią dla soii.DSC_0323.JPG ; DSC_0324.JPG



#1447 Share ambro123

ambro123

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 3 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-Pomorskie

Napisany 13 czerwiec 2015 - 09:57

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Umieściłem moja wypowiedź na forum, aby pomóc pozostałym osobą, które mają również problem z objawami na swojej soi. Objawy mogą być spowodowane herbicydami, suszą lub chorobą tak jak u mnie. To prawda, że moja soja wyglądała ładnie a teraz wygląda jeszcze lepiej, ale co z tego skoro najsłabsza soja zaczęła żółknąć i usychały jej liście lub uschła cała roślina. Właśnie od tego wszystko się zaczyna. Ja stosuję na swoich uprawach profilaktykę i w porę interweniuję, aby nie było już za późno. Każdy robi jak uważa za słuszne a ja tylko próbuje pomóc i nie mam w tym ukrytego własnego celu. Zdjęcia większej powierzchni niewiele pokażą gdyż choroba we wstępnej fazie występuje głównie na starszych liściach a najmocniej porażone są indywidualne rośliny.

Ty pstaszek najwyraźniej stosujesz inne metody skoro się mnie czepiasz?

Nie mam pojęcia, o co tobie chodzi ciągle z tymi zdjęciami to nie forum fotograficzne w którym prześcigamy, kto ma lepszy aparat i pstryknie lepszą fotkę.

Tutaj liczy się merytoryczna wypowiedź, staramy się sobie wzajemnie pomagać a nie nawzajem atakować.


Edytowany przez ambro123, 13 czerwiec 2015 - 11:06.


#1448 Share machony

machony

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 167 postów

Napisany 13 czerwiec 2015 - 09:59

czy ktoś w polsce uprawial już soję

ja sam jestem ciekawy co będzie z tą soja czy to przejdzie czy już taka pozostanie a jeszcze teram pomyślałem że sąsiad obok ty soji ma posianą pietruszkę albo marchew i było widać że pryskał na chwaty czy nie było to tak że pryskał jak był wiatr i zalatywało na soje i przez to jest połowa pola żółte ???



#1449 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 13 czerwiec 2015 - 11:25

czy ktoś w polsce uprawial już soję

EKO-ENERGIA

Ciekawe i pożyteczne doświadczenie warto będzie o tym pamiętać

Też mi się cos tak wydaje ze sam oprysk przed w schodowy nie jest wstanie uchronić soi przed wtórnym zachwaszczeniem szczególnie jak się ja sieje w szersze międzyrzędzie najlepszym rozwiązaniem na dzisiaj to siać, co każdy lejek albo stosować siew w szerokie międzyrzędzie i walczyć z chwastami mechanicznie

Mogę tylko powiedzieć ze jest nadzieja rejestracji środka Refine w Polsce

Tylko nie koniecznie do soi, ale w najbliższych latach można się spodziewać powtórnej jego rejestracji w Polsce to taka nieoficjalna wiadomość

ambro123

Zero komentarz do tego, co napisałeś każdy sam sobie wyciągnie wnioski odnośnie twoich wypowiedzi

machony

Tego też nie można wykluczyć

Tak jak napisałem tylko badania mogą jednoznacznie to rozstrzygnąć

A jak by się okazało ze to od oprysku sąsiada to możesz odszkodowanie za ta soje dostać z jego ubezpieczenia, czyli z OC o ile ubezpiecza, ale zawsze warto spróbować



#1450 Share mic01

mic01

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 47 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 czerwiec 2015 - 21:13

czy ktoś w polsce uprawial już soję pstaszek

Potwierdzam że Lontler 300 SL nie przyda się w soi. Co do Titus-a to jeżeli soja wróci niebawem do normalnego wzrostu to zamierzam przeprowadzić doświadczenie wazonowe a mianowicie chcę go zastosować we wczesnej fazie rozwojowej soi. Uważam że mniejsze rośliny mniej przyjmą substancji a chwasty w fazie liścieni są bardzo wrażliwe więc można by i z dawką zejść. To moja teoria którą pewnie sprawdzę.



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 13:31
  •  

#1451 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 13 czerwiec 2015 - 21:30

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Ja się dzisiaj rozczarowałem, ponieważ te zdjęcia, które wstawiłem po oprysku titusem 30g na 1ha w fazie 2 liści trójpalczastych i wyglądało ze soi nic nie będzie to dzisiaj, gdy pojechałem jeszcze raz zobaczyć to miejsce to byłem w szoku soja spalona przez titus

Wydaje mi się ze titus jak jest chłodno czy pochmurnie to niby nie działa, ale jak tylko są dni słoneczne to wtedy pokazuje swoje pazury a u mnie ostatnie dwa dni były bardzo słoneczne i upalne no i to wystarczyło żeby titus pokazał swoje pazury a tak wygląda soja na dzisiaj po titusie 30g na 1ha

 

 

 

A tam gdzie później zastosowałem titus w dawce 20g na 1ha to dzisiaj już na soi było widać pożółknięcia

A to kilka zdjęć tej soi

 

 

 

Jak widać na razie nie można mówić o stosowaniu titusa w soi zobaczę czy soja da rade przy 20g na 1ha za kilka dni a jeszcze wykonam jeden oprysk w dawce 10g na 1ha, jeśli przy tych 10g tez soja będzie żółknąc to raczej stosowanie titusa będzie niemożliwe w soi

 

 


Edytowany przez pstaszek, 14 czerwiec 2015 - 17:35.


#1452 Share jaco25

jaco25

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 736 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podkarpacie
  • Zainteresowania:Sport,Rolnictwo,Muzyka

Napisany 13 czerwiec 2015 - 22:08

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Panowie chwała Wam za to, że próbujecie ale coś mi się widzi, że oprysk zaraz po siewie i wysiew co 12,5cm albo do glebówka i wysiew co 45cm i mechaniczna uprawa albo basagran w ostateczności, chyba, że będzie lepszy dostęp do refine i harmony.


Sprzedam kombajn zbożowy EPPLE MOBIL 940 cena do negocjacji. POLECAM :)


#1453 Share mic01

mic01

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 47 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 czerwiec 2015 - 22:32

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Potrzeba matką wynalazków, wspólnymi siłami może uda się coś opracować.



#1454 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 14 czerwiec 2015 - 05:01

czy ktoś w polsce uprawial już soję

jaco25

To raczej pewne, że siew, co każdy lejek jest korzystniejszy z powodu szybkiego zakrycia gleby przez soję i uniemożliwienie chwastom rozwoju

A siew w szerokie rzędy wymaga zakupu odpowiednich narzędzi

Na przykład w tym roku walka z chwastami mechaniczna w szerokich rzędach była by bardzo skuteczna z powodu suszy chwasty po przejeździe pielikiem (wielorakiem) czy broną chwastownikiem od razu by usychały wiec nie trzeba by było zbyt często używać brony czy pielika (wieloraka)

Ale w przekropnej pogodzie niestety to już by tak ciekawie nie wyglądało wiec koszt byłby duży takiej walki z chwastami nie mówiąc ile by to czasu zajęło w moim przypadku jak bym miał ponad 30ha soi zrobić pielikiem (wielorakiem) 6 rzędowym, bo taki by pasował do mojego rozstawu lejków

To nie wiem czy w ciągu 1godziny zrobiłbym 1ha licząc średnio 3 zabiegi pielikiem (wielorakiem)

To by było około 100godzin pracy ciągnika z pielikiem licząc koszt uprawy pielikiem (wielorakiem) 1 ha 50 zł to daje nam 150zł na 1ha + brona chwastownik też z 3 razy tu koszt może być mniejszy o ile brona będzie szeroka powyżej 6m to można by policzyć koszt na 1ha 30zł o ile w ciągu 1 godziny zrobi się, co najmniej 2ha wiadomo ze nie można jechać zbyt szybko, bo uszkodzi się soję

Więc koszt jednego przejazdu brona i pielikiem to 80zł razy 3 to daje nam 240zł na 1 przejazd 1dnego hektara a to już nie jest takie ciekawe rozwiązanie

Dodając do tego czas jak trzeba temu poświecić i fakt ze nawet przy bardzo sprzyjających warunkach możemy zniszczyć w ten sposób około 80% chwastów to to rozwiązanie nie jest aż takie ciekawe a jest pracochłonne i nie najtańsze to szukanie rozwiązania z środkami chemicznymi jest jak najbardziej uzasadnione

Nie wiem czy ktoś by się na dzień dzisiejszy zdecydował kupić specjalnie do soi bronę chwastownik i pielik nie mając pewności czy będzie w przyszłości uprawiać soję

Ja na przykład na razie się na to nie zdecyduję raczej będę siał, co każdy lejek

 

mic01

Racja niema się, co tak szybko poddawać gdyby nawet okazało się ze Titusa można dawać w dawce 10g czy nawet 5g na 1ha to na pewno można by było go stosować z Basagranem a to obniżyłoby koszt zabiegu to jest warto dalej sprawdzać jego działanie



#1455 Share jaco25

jaco25

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 736 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podkarpacie
  • Zainteresowania:Sport,Rolnictwo,Muzyka

Napisany 14 czerwiec 2015 - 07:42

czy ktoś w polsce uprawial już soję

rozumiem Pstaszek oczywiście, że najlepiej byłoby przelecieć opryskiwaczem i sprawa rozwiązana ale niestety jest jak jest, a ciekawe, że jak Włosi sieją w szerokie rzędy to pielą ja na okrągło czy może mają oprysk do powschodowego zwalczania chwastów w soi.


Sprzedam kombajn zbożowy EPPLE MOBIL 940 cena do negocjacji. POLECAM :)


#1456 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 14 czerwiec 2015 - 08:52

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Włosi z tego, co mi pisali używają odpowiednika Basagranu i jeszcze jakiegoś, ale nie pamiętam dokładnie oprócz tego graminicydy i uprawę miedzy rzędowa

Ale uprawa miedzy rzędowa ma za zadanie bardziej spulchnianie ziemi, co podobno dobrze wpływa na soje miedzy innymi na jej zdrowotność i zawiązywanie się brodawek

Jak było widać na ostatnich zdjęciach, które wstawiłem ich pielika to miał on tylko łapy kultywatora, co jasno wskazuje ze chodzi im bardziej o spulchnienie gleby niż niszczenie chwastów

Ja jak bym używał pielika to też raczej ze względów zaskorupienia ziemi niż walki z chwastami

Poza tym na jesień sieją zboże na tym polu, na którym ma być soja i już na jesień robią pierwszy przejazd swoim agregatem do pasowej uprawy na wiosnę pryskają to zboże, aby je zniszczyć przed siewem i ponownie uprawiają swoim agregatem do uprawy pasowej w tych samych pasach i sieja soje około 340 tyś nasion na 1ha

Ale oni mogą sobie na to pozwolić ich plony bez nawadniania dochodzą do 5t z 1ha a z nawadnianiem ponad 6 t z 1ha u nas to raczej nie osiągalne

Więc u nas koszty są bardzo ważnym czynnikiem, który decyduje o opłacalności uprawy soi przy tak niskich plonach, jakie mamy

Gdybym miał średni plon 3t z 1ha to na pewno bez wahania używałbym Basagranu to na pewno by się zwróciło

Wiec na razie pozostaje nam to, co mamy i kombinowanie jak KOŃ pod górkę



#1457 Share jahooo

jahooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1763 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Krasnystaw - lubelskie

Napisany 14 czerwiec 2015 - 09:08

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Staszek, uprawę mechaniczną policzyłeś tylko w jedną stronę. Policz, o ile większy może być plon bez ochrony chemicznej, gdy soja nie będzie narażona na stres i wstrzymywana w rozwoju ? Tego nie da się prosto policzyć, ale trzeba ująć w rozważaniach. Poza tym do ciągania 6-cio rzędowego wieloraka wystarczaciągnik klasy C-330, więc i koszt może być mniejszy, ale nie każdy taki ciągnik ma. Opielanie ciągnikiem 100KM jest wątpliwe ekonomicznie. Mniejsza ilość chemii w soi ma też wpływ na przyswajanie azotu, a co za tym idzie rośliny następcze.

To takie moje rozważania  w temacie :D


Edytowany przez jahooo, 14 czerwiec 2015 - 09:12.


#1458 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 14 czerwiec 2015 - 09:51

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Wszystko, co napisałeś to prawda, ale rozważmy moja sytuacje od 20 lat nie posiadam ciągnika mniejszego niż 90KM wiec musiałbym nie tylko kupić maszyny, ale i ciągnik

Czyli już sama inwestycja spowoduje, że przez najbliższe lata będę spłacał tylko te maszyny i ciągnik

Tym bardziej ze będę to używał tylko w soi

Co do zwyżki plonów to tak jak piszesz to jest trudne do ocenienia na pewno zwyżka plonu jest znacząca przy nie stosowaniu chemii ani pielenia a zastosowaniem-użyciem mechanicznego pielenia

Co do tego nie mam wątpliwości

Ale co do walki chemicznej a pielenia to z tego, co wiem to są zniżki plonu, ale na jeden oprysk średnio można przyjąć około 100kg - 150kg na 1ha, czyli przy dwóch zabiegach a nawet trzech będzie to od 300kg - 450kg soi, więc jest to jakaś strata na pewno

Co do większej ilości azotu to sprawa dyskusyjna podam przykład z mojej soi

Czyli tak jak Merlin tak i Amandine były jednakowo pryskane i po jednakowym środku użytym w przedplonie a mimo to jak już pisałem Amandine do tej pory niema brodawek Merlin na polach, których jest siana soja drugi raz miał już od samego początku brodawki i teraz ma ich najwięcej a Merlin siany pierwszy raz na danym polu gdzie jeszcze nie było soi dostał brodawek dużo później i ma ich mniej

Co chcę przez to ci powiedzieć a mianowicie ze teoria jest fajna tylko nie zawsze sprawdza się w praktycy i jak by zakładać teoretyczne rozwiązania to soja była by na pewno opłacalną roślina, ale w praktyce teoria jest tylko przydatna, ale nie jest tym, co się sprawdza tylko praktyczne rozwiązania na waszych polach mogą wam odpowiedzieć na pytanie czy soja w waszych gospodarstwach będzie opłacalna

A teoria to jest dobra dla firm sprzedających nam nasiona, nawozy, chemie itp. Im teoretycznie wszystko się zgadza i opłaca 



#1459 Share EKO-ENERGIA

EKO-ENERGIA

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 424 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 14 czerwiec 2015 - 10:23

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Panowie włoski klimat nie do porównania z naszym, więc i plony również.

 

W moim przypadku widzę to tak.

Jestem z okolic Lublina ale nie z tej strony co by trza, bo akurat z najsłabszych ziem  5 klasa, piachy i jak przychodzi susza to się 3 tony zboża zbiera i tylo.

 

Szukam jako jedyny w okolicy alternatyw, bo reszta sieje, owies, żyto, gryka no i teraz łubin.

Łubin tu u nas wychodzi, ale trzeba szukać alternatywy dla pól, dla plonu, zbytu ale i pracy, bo łubin siejemy pierwszy a soję można powiedzieć ostatnią, więc praca się rozłoży, ale pomimo wszystko nie widzę u siebie C 330 i wieloraka, i zasuwanie w przyszłości po 30 ha soii. Wydaje mi się iż to nie tędy droga, wiloraki i 330 to pomysł na małe ekologiczne gospodarstwo, 1 ha truskawek, żytko, len itp.... a nie przemysłowa wielkoobszarowa uprawa, ale zaznaczam to tylko moje zdanie i spojrzenie, bo ja nie widzę czasu i chęci na takie pielenie...

u mnie najmniejszy ciągnik to 99 km i opryskiwacz 3500litrów i tu szukam pomysłu na zmechanizowanie, schemizowanie uprawy, by nie bawić się w gracke na 30 ha tylko prysnąć 2 beczki wody po 3000 l w jedno popołudnie i zapomnieć.

Kupowanie sterej 330 to chyba cofanie się w rozwoju, a kupienie czegoś nowego tej klasy za 100 000 zł to nigdy nie zarobi na siebie, bo żadnej innej maszyny do tego bym nie miał.

 

Widzę dziś iż pola pod soję zrandapuję na jesieni, i ładnie zaoram, wiosna to lekka uprawa i gęsty siew 150 do 200 kg własnego materiału co każdy lejek.

Oprysk doglebowo (było Afalon + command) a może będzie coś lepiej może Sencor., zaprawa + nitragina (spróbuje jeszcze raz i zobaczymy co dalej,

Na lekkich glebach szybko wejdę z siewem jeszcze przed 1 maja i gęsto to może wygonie do góry soje, co każdy lejek by liczyć iż wygram z czasem a może czymś delikatnie prysnąć ale czym, pożyjemy zobaczymy, na pewno trzeba próbować, choć sam miałem już myśli po co eksperymentować z soją skoro można posiac łubin, bez nawożenia i na pewno osiągnę podobny plon, ale cena zbytu niższa, ale i koszt uprawy mniejszy, jednak mimo to dalej szukam i próbuje.

 

 

 



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 13:31
  •  

#1460 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 14 czerwiec 2015 - 10:59

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Czyli myślimy podobnie ja mam nieco lepsze gleby, czyli IV i III klasa wiec raczej już do łubinu bym nie chciał wracać wolę soje w łubinie też niema, czym pryskać, czyli podobnie jak z soja

Kolega ma w tym roku łubin w zeszłym miał groch i był czysty a w tym roku łubin zarośnięty szczególnie chabrem wiec niema lepiej niż ja w soi

Kiedyś bardzo dawno temu siałem bobik, ale ogólnie uważam, że tylko soja ma przyszłość oczywiście jak się przyjmie jej uprawa w Polsce to będzie drugą uprawą oleistych po rzepaku, dlatego wolałbym opanować uprawę właśnie soi a nie innych strączkowych, chociaż ich uprawa na pewno była by bardziej prosta i tańsza

Mam wiele pomysłów, co do siewu soi a jednym z nich jest udoskonalenie mojego siewnika i zamontowanie łap grubera z przodu zamiast kultywatora, który jest oryginalnie zamontowany

Czyli likwiduje kultywator i daje 7 łap głębosza tylko mniejszych cos takiego jak maja Włosi w swoim agregacie do pasowego siewu

Taka łapa miałaby za zadanie spulchnienie ziemi na około 15cm miedzy dwoma sekcjami siewnymi

Czyli tak jak teraz widzieliście sieje 2wa rządki koło siebie a więc miedzi tymi dwoma lejkami (talerzami) było by spulchnione przez łapę głębosza

Ponieważ stosuję uprawę bez orki to było by to dobrym rozwiązaniem, ponieważ soja nie lubi zbitej ziemi sam to zauważyłem w swojej soi tam gdzie ziemia jest bardziej zbita soja jest słabsza

Gdyby to się sprawdziło to można by było dodatkowo podmontować do tych łap węże do wysiewu nawozu prosto pod łapę głębosza zmniejszyłoby to ilość użytego nawozu tak jak jest to w kukurydzy

Ma to sens tylko w szerokich rzędach

A co do chemii to też mam zamiar pryskać a mechaniczna uprawa to tylko do niszczenia skorupy



Podobne tematy jakie warunki potrzebuje soja soja polsce

Tylko na agroFakt.pl: Soja jest w modzie.
Zadbaj o nią! zobacz »