Skocz do zawartości

Zdjęcie

czy ktoś w polsce uprawial już soję


3050 odpowiedzi na ten temat

#361 Share jahooo

jahooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1752 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Krasnystaw - lubelskie

Napisany 25 maj 2014 - 14:13

czy ktoś w polsce uprawial już soję Ja bym zapytał
Czym pryskałeś przed wschodami ?
Co było przed soją (ubiegły rok) i czym pryskałeś ?
Jakie jest PH gleby ?

Na zdjęciach nie widać objawów działania szkodników, raczej oddziaływanie chemii. U mnie tak wyglądała soja na kawałku, który testowo potraktowałem wyższą dawką Sencor-u, ale po czasie jej oddało.
Nie masz "podmokłego" pola z wysokim poziomem wód gruntowych ??


Z uwagi na dość lekką zimę , nie wszystkie środki z ubiegłego roku mogły się rozłozyć w glebie, zwłaszcza sulfonylomocznik

Edytowany przez jahooo, 25 maj 2014 - 14:14.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 21:39
  •  

#362 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 25 maj 2014 - 14:23

czy ktoś w polsce uprawial już soję Witam masz rację jahooo właśnie jestem po lustracji moich wszystkich pul obsianych soją i stwierdzam, że objawy, które zamieściłem na zdjęciach występują na wszystkich polach z tym, że na piaskach większe nasilenie a szczególnie na uwrociach i tam gdzie lance się założyły przy oprysku a co z tego można wywnioskować że to nie choroba a działanie środków chwastobójczych spowodowało zniszczenie soi a dokładnie jednego z nich, czyli sencor skąd taki wniosek a stąd, że tym środkiem pryskałem wszystkie pola a sencor + command tylko na polach gdzie spodziewałem się przytuli a uszkodzenia liści są na wszystkich polach a najbardziej tak jak wcześniej wspominałem Na piaskach tam gdzie tylko sencor był stosowany, ale jeszcze nie byłem pewny, że to wina środka pewności nabrałem dopiero jak pojechałem do kolegi, któremu posiałem tymi samymi nasionami koło jego grochu na próbę dwa przejazdy po około 40m soję a wiedziałem, że on jej niczym nie pryskał, bo wspominał mi, że ma chwasty i chciałby ja teraz popryskać, więc zadzwoniłem i spytałem czy ją już pryskał odpowiedział, że jeszcze nie, więc ja się ucieszyłem i stwierdziłem, że to dobrze, bo będę mógł stwierdzić czy umie to choroba czy raczej to wina środka, który stosowałem pojechałem i zobaczyłem, co prawda Zachwaszczoną soję, ale ładną intensywnie zieloną bez jakichkolwiek uszkodzeń byłem wtedy już pewny ze to nie choroba a wina środka całe szczęście, że miałem taką możliwość sprawdzenia, bo chciałem już w poniedziałek kupić coś na fuzariozę a to i tak by nic nie pomogło, więc kilka tysięcy poszłoby w błoto, czyli wniosek taki, że sencor się nie nadaje do odchwaszczania soi a szczególnie na lżejszych glebach ja dałem tylko 0,4l sami widzicie, co się stało to nie wiem, co by było gdybym zastosował dawkę, jaką poleca firma AgroYumis, czyli 0,5-0,7kg chyba by wszystko spaliło lepiej zastosować Afalon Po nim nie Było żadnych problemów w zeszłym roku poniżej zamieszczam 2 zdjęcia zrobione u kolegi sami zobaczcie jak wygląda soja niepopryskana zdrowiutka i zieloniutka muszę mieć tylko nadzieję, że mojej nie spali do końca

Edytowany przez pstaszek, 13 czerwiec 2014 - 18:55.


#363 Share jahooo

jahooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1752 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Krasnystaw - lubelskie

Napisany 25 maj 2014 - 16:13

czy ktoś w polsce uprawial już soję To są objawy przejściowe, powinny minąć. Nie mam doświadczenia na glebach lekkich - u mnie są gliny lessowe i aż taki efekt nie występuje. Poza tym pryskam tylko w razie, gdyby afalon nie podziałał na tyle, aby soja dała sobe radę. Taki chwast jak na zdjęciach, zbytnio nie zagraża, soja już się zaczyna krzewić wkrótce pójdzie w górę.

Podobny efekt sencoru systępuje przejściowo w ziemniakach. Są też odmiany zupełnie niodporne na ten środek. Ja sieję soję Aldana - może jest jakaś różnica ?

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 21:39
  •  

#364 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 25 maj 2014 - 16:26

czy ktoś w polsce uprawial już soję Możliwe, że coś w tym jest, że odmiany też mogą mieć tu znaczenie, ponieważ ja zmieszałem dwie odmiany Merlin i Mavka to nie jestem wstanie określić, która jest bardziej podatna na ten środek, ale są rośliny soi nietknięte a inne prawie całe spalone teraz żałuje, że zmieszałem obydwie odmiany razem jak bym posiał osobno to bym wiedział, która jest mniej odporna, ale z drugiej strony jak by było osobno to ta, która by była bardziej podatna to prawdopodobnie trzeba by było zaorać wiec jak to mówią niema tego złego, co by na dobre nie wyszło, ale jest pewne, że to Nie choroby ani szkodniki, więc pod tym względem soja na razie się obroniła teraz przydałby się deszcz, ale dzisiaj nic nie popadało a zapowiadali, że będzie padać czekam na deszcz i powrót soi do dawnej kondycji

#365 Share lipton

lipton

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 71 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gmina Wojsławice

Napisany 26 maj 2014 - 10:02

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Z uwagi na dość lekką zimę , nie wszystkie środki z ubiegłego roku mogły się rozłozyć w glebie, zwłaszcza sulfonylomocznik


A czy nie jest tak, że lekka zima powoduje szybszy rozkład substancji aktywnej ze względu na większą aktywność mikrobiologiczną gleby?

#366 Share RolnikMati

RolnikMati

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 189 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 26 maj 2014 - 11:49

czy ktoś w polsce uprawial już soję dobrze mówisz lipton

#367 Share Ulman

Ulman

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 500 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 26 maj 2014 - 16:22

czy ktoś w polsce uprawial już soję Sprawdzenie jakie herbicydy poszły w ubiegłym roku to dobry kierunek. Jeśli był Lancet, Mustang Forte, Dragon Attribut, Apyros lub niektóre preparaty kukurydziane (nie znam się na tym dokładnie) to moga one nadal zalegać i "podtruwać" soję.

Kazdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania nie ma i problemu


#368 Share jahooo

jahooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1752 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Krasnystaw - lubelskie

Napisany 26 maj 2014 - 17:04

czy ktoś w polsce uprawial już soję Może i przyśpiesza, ale to jest różnica między glebami ciężkimi i lekkimi. U mnie po lekkich zimach problem jest z burakami po pewnych środkach. Wydaje mi się, że nie zawsze chodzi o działanie mikroorganizmów, a czasami o działanie niskich temperatur na łańcuchy węglowodorowe. Może coś jest także związane z tym (większe przesuszenie gleby przy lekkiej i suchej zimie:

W glebie suchej ilość związanych cząsteczek wody jest stosunkowo mała,
wskutek czego znaczna część herbicydu jest związana przez koloidy. Susza opóźnia
zarówno rozkład herbicydu przez mikroorganizmy, jak i rozkład niebiologiczny, a także
pobieranie herbicydu przez chwasty. Jeżeli zatem pierwsze opady wystąpią dopiero
w fazie wschodów rośliny uprawnej, to jej liścienie, przebijające się przez warstwę
zawierającą duże ilości herbicydu, ulegną uszkodzeniu . W czasie suszy ulegają
zmianie różne właściwości biologiczne chwastów, gdyż chwasty znajdujące się w stanie
stresu wodnego charakteryzują się słabym tempem wzrostu, silnie wykształconą kutikulą
i znacznie ograniczonym tempem procesów fizjologicznych. Dynamika wzrostu bywa
osłabiona, niektóre gatunki, zwłaszcza o większych wymaganiach wodnych, wytwarzają
mniejszą masę

21
Linuron oraz metrybuzyna zaliczane są do inhibitorów fotosyntezy na poziomie
fotosystemu II. Fotosynteza jest jednym z najważniejszych procesów biochemicznych
prowadzonych przez rośliny zielone, polegającym na przekształceniu ditlenku węgla
i wody w węglowodany przy wykorzystaniu energii świetlnej . Chemiczne
działanie inhibitorów fotosyntezy na poziomie fotosystemu II polega na redukowaniu
fotosyntezy w jej stadium świetlnym. W efekcie, czego zachodzi związanie grup
herbicydu z białkami enzymatycznymi wiązaniem wodorowym. Dochodzi do
inaktywacji enzymów odpowiedzialnych za transport elektronów z wody na chlorofil
z jednoczesnym zahamowaniem wydzielania ditlenu (O2). Następnie chlorofil zostaje zdegradowany i proces fotosyntezy nie może zajść
. Herbicydy hamujące fotosyntezę na poziomie fotosystemu II stosuje się nalistnie, jak i doglebowo. Niektóre
z nich np. linuron, działają stosunkowo wolno, gdyż pierwsze symptomy obserwuje się
zwykle po kilkunastu dniach od zastosowania. Pierwszym symptomem po zastosowaniu
herbicydów nalistnych blokujących fotosyntezę na poziomie fotosystemu II, jest
chloroza (żółknięcie) liści, która następuje zwykle po kilku dniach od momentu aplikacji.
Chloroza uwidacznia się początkowo na liściach, które weszły w kontakt z herbicydem
w czasie jego aplikacji i jest widoczna zwłaszcza w przestrzeniach międzynerwowych,
a także na brzegach i wierzchołkach. W okresie późniejszym następuje zniszczenie
i utrata funkcjonowania membran, stopniowa desykacja komórek, nekrozy liści i łodyg,
a następnie stopniowe zamieranie całych roślin. Po doglebowym zastosowaniu
herbicydów inhibitujących funkcjonowanie fotosystemu II, początkowo pojawia się
chloroza najstarszych (dolnych) liści, widoczna głównie w przestrzeniach
międzynerwowych (nerwy pozostają zielone) oraz na brzegach i wierzchołkach liści,
a następnie pojawiają się nekrozy .


Działanie różnych środków może się kumulować, np Lancet ma bardzo długi okres zalegania i na 2 rok nie wszystkie rośliny moga być uprawiane następczo. Jak dodać działanie stresowe Sencoru + resztki innego środka, to objawy się nasilą.

Edytowany przez jahooo, 26 maj 2014 - 17:10.


#369 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 26 maj 2014 - 17:33

czy ktoś w polsce uprawial już soję Panowie nie wiem czy to ma znaczenie, ale myślę, że te środki, które użyłem w zeszłym roku nie powinny zaszkodzić soi oczywiście różnie to bywa, ale stosowałem w zeszłym roku w pszenicy ozimej mustang-1l na1ha i axial 0,3l na 1ha i tam gdzie się spodziewałem przytuli dałem grodyl 20g na 1ha na piachu grodylu nie dawałem a tam najgorzej soja była spalona wszystko stosowałem na wiosnę, więc raczej stawiam na sencor, ale tak jak mówię do końca nie można być pewnym trzeba by było zrobić badania a jak tu robić jakiekolwiek badania jak niczym nie można pryskać soi Od razu bym sobie kłopotów Na robił, ale warto o tym pisać żeby inni wiedzieli że coś takiego może się im przytrafić

#370 Share j44

j44

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisany 26 maj 2014 - 18:46

czy ktoś w polsce uprawial już soję Panowie czy ktoś już sprawdzał brodawki na korzeniach swojej soi , teoretycznie powinna już mieć 7 - 14 guzków , u mnie na firmowym merlinie i na własnej anuszce zaprawionej bakteriami z firmy biofood widać tylko na niektórych roślinach pojedyńcze guzki . jak tak będzie do końca maja to pewnie trzeba będzie dać saletrę tylko jeszcze nie doczytałem ile

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 21:39
  •  

#371 Share Ulman

Ulman

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 500 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 26 maj 2014 - 21:20

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Panowie nie wiem czy to ma znaczenie, ale myślę, że te środki, które użyłem w zeszłym roku nie powinny zaszkodzić soi oczywiście różnie to bywa, ale stosowałem w zeszłym roku w pszenicy ozimej mustang-1l na1ha i axial 0,3l na 1ha i tam gdzie się spodziewałem przytuli dałem grodyl 20g na 1ha na piachu grodylu nie dawałem a tam najgorzej soja była spalona wszystko stosowałem na wiosnę, więc raczej stawiam na sencor, ale tak jak mówię do końca nie można być pewnym trzeba by było zrobić badania a jak tu robić jakiekolwiek badania jak niczym nie można pryskać soi Od razu bym sobie kłopotów Na robił, ale warto o tym pisać żeby inni wiedzieli że coś takiego może się im przytrafić

Jak piszesz Mustang 1l/ha to mam prawie pewność że był to Mustang Forte a nie stary Mustang 306 bo ten jest zalecany max. 0,6l/ha. Mustang Forte zawiera aminopyralid który zalega i potrafi szkodzić roślinom następczym Znam przypadek gdzie po trawie nasiennej potraktowanej Mustangiem Forte w nastepnym rokuprzepadła fasola szparagowa. W okolicach Hrubieszowa fasolę na ziarno na polach po lancecie sieją i jest ok. Co prawda koło Hrubieszowa są mocne ziemie więc może to ma znaczenie.

Kazdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania nie ma i problemu


#372 Share rafalwwe42

rafalwwe42

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 65 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 26 maj 2014 - 21:58

czy ktoś w polsce uprawial już soję Mam problem z dzikimi gołębiami. Soja jak tylko się pokazuje wychodzą liścienie z ziemi to wydziobuje i idzie rzadkiem i tak ze 40-50% wywalają,
będę musiał przesiać. Czym można zaprawić nasiona żeby przy wschodach nie ruszyły tego te gołębie?

#373 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 26 maj 2014 - 22:07

czy ktoś w polsce uprawial już soję Ulman A to ciekawe, co napisałeś faktem jest, że stosowałem Mustang Forte 1L na 1ha niestety nie mam porównania czy bez zastosowania mustangu forte w przedplonie takie skutki po sencor by też wystąpiły, więc ta kwestia zostanie raczej bez wyjaśnienia, ale to zwraca uwagę na fakt, że nie bez znaczenia jest, po jakich środkach siejemy soję jedyne, co przemawia za tym, że było to spowodowane sencor to fakt, że tam gdzie założyły się lance i na uwrociach soja jest bardziej uszkodzona, dlatego sądzę, że umie to raczej sencor załatwił soję, ale na pewno nie można lekceważyć tego, co napisaliście jest to Na Pewno cenna wskazówka dla nas wszystkich


rafalwwe42 na pewno są takie preparaty, ale na przyszłość siej soję w kwietniu a nie będziesz miał takich problemów z gołębiami pamiętam, że był kiedyś taki preparat Ziarnochron (400 g/100 kg), .ale nie wiem czy jeszcze można go dostać

Edytowany przez pstaszek, 26 maj 2014 - 22:18.


#374 Share Ulman

Ulman

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 500 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 27 maj 2014 - 18:25

czy ktoś w polsce uprawial już soję Czy ktoś z was praktykował pogłówne zabiegi preparatem Harmony (tifensulfuron metylowy). W Polsce nie jest on dostępny ale np w Czechach jest zarejestrowany na soję.

Kazdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania nie ma i problemu


#375 Share Pandanus

Pandanus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:opolszczyzna

Napisany 27 maj 2014 - 20:35

czy ktoś w polsce uprawial już soję pstaszek jeżeli założyły ci sie lance na uwrociach pryskając senkorem to pewnie w tych samych miejscach nałożyły ci sie rok wczesniej mustangiem ??
u mnie jest inny problem - soja jednak całkiem wolna od szkodników nie jest
moją zaatakowała najprawdopodobniej śmietka kiełkówka ok 30 %
część nie wyszła, część ma uszkodzenia na liścieniach i korzeniach i zjedzony stożek wzrostu i teraz wypuściła boczne

#376 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 27 maj 2014 - 21:38

czy ktoś w polsce uprawial już soję Ulman jeśli Czesi go stosują to raczej problemów z nim nie powinno być ja osobiście nie stosowałem i raczej nie będę w tym roku stosował soja jest na razie czysta

Pandanus Nie wykluczam żadnej opcji tak, że tej, że w zeszłym roku jak pryskałem to mustang też musiał się zakładać w tych samych miejscach, ponieważ ścieżki zawsze są w tych samych miejscach, ale tak idąc tym tropem dzwoniłem do kolegi, któremu siałem na próbę soję i zapytałem, czym on pryskał swoja pszenicę, bo przed grochem miał na tym polu pszenicę i okazało się, że on też stosował mustang forte w dawce 1L 1ha jedynie nie stosował axial i grodyl a te zdjęcia, które wcześniej zamieściłem z jego soi wskazują wyraźnie, że u niego soja nie jest uszkodzona ani z grochem Nie było problemów a umie na Każdym polu były uszkodzenia, więc moim zdaniem umie to raczej sencor, ale tak jak mówię najlepiej było by zbadać tą soję w laboratorium, ale nie chce sobie dodatkowych problemów tworzyć, więc pozostanę na tym, co przypuszczam a jeszcze tylko powiem, że, co roku pryskam mustangiem a w zeszłym roku na soi nie było żadnych objawów toksyczności jedyna różnica była taka, że w zeszłym roku soje pryskałem afalonem 1,2L na 1ha, więc jak sami widzicie najbardziej prawdopodobna opcja to sencor ja go w przyszłym roku nie zastosuje, więc będę wiedział na 100% czy to wina sencor Czy mustang, bo w tym roku Też pryskałem w Pszenicy mustangiem axialem i grodylem jak takie objawy wystąpią w przyszłym roku to wtedy będę wiedział, że to nie sencor a mustang tak załatwił soję w krótce nowe zdjęcia mojej soi zaczyna się regenerować, więc coś z tego jeszcze będzie dzisiaj popadał deszcz, więc powinna ruszyć z kopyta


Pokazały się brodawki nie na wszystkich roślinach a na tych, które maja brodawki to mniej więcej tyle ich jest, co na zdjęciu poniżej i po przecięciu są różowe w niedziele sprawdzę jeszcze raz i zobaczę czy przybędzie tych brodawek jak nie to trzeba będzie azot zastosować

Edytowany przez pstaszek, 13 czerwiec 2014 - 18:56.


#377 Share golias1

golias1

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisany 28 maj 2014 - 19:23

czy ktoś w polsce uprawial już soję witam Panowie
jak wszyscy wiemy jakieś kilka dni temu, zaczęły się obfite opady deszczu, które zaczynają przerażać swoją ilością.
Mam tylko pytanie w jakim stopniu są one w stanie zaszkodzić plantacjom soi?
Jest to roślina na którą zdecydowałem się pierwszy raz i jest dla mnie dużo niewiadomych.
Z góry dziękuję za informację.

#378 Share mawit06

mawit06

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 168 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gostynin

Napisany 28 maj 2014 - 19:51

czy ktoś w polsce uprawial już soję tak jak i innym rośliną, najgorsze jest to ochłodzenie.

#379 Share golias1

golias1

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 2 postów

Napisany 28 maj 2014 - 20:00

czy ktoś w polsce uprawial już soję zgadzam się, że wszystkim uprawom może zaszkodzić nadmiar wody, ale wschody soi idą na polu z dużą trudnością od początku i dodatkowo ten nadmiar wody
wstawię kilka zdjęć jak to wyglądało kilka dni temu

Edytowany przez milanreal1, 30 maj 2014 - 14:24.
czcionka


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 21:39
  •  

#380 Share pstaszek

pstaszek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 28 maj 2014 - 20:14

czy ktoś w polsce uprawial już soję A więc witaj w klubie niestety większość z nas niema doświadczenia, jeśli chodzi o uprawę soi, dlatego niewiele na jej temat możemy ci powiedzieć ja osobiście zauważyłem, że soja jest odporniejsza od łubinu wąsko listnego, który kiedyś siałem łubin po 2-3 dniowym podtopieniu zalaniu całkowicie się wytracał w tych miejscach gdzie go podtopiło zalało a soja wytrzymuje takie podtopienie, ale to nie znaczy, że niema to wpływu na jej dalszy rozwój niestety tylko rośliny wodne są wstanie bez szwanku wyjść z takich podtopień a większość roślin typowo uprawowych dusi się pod wodą, więc jak masz takie pole, które jest czasowo podtapiane To niestety i soja tam wiele nie będzie wstanie zdziałać a jeśli ci chodzi tylko o opady tylko że ciągłe to nie ma to jakiegoś większego znaczenia jedynie przy takiej pogodzie najczęściej jest niebo zachmurzone a to może mieć znaczenie niestety soja potrzebuje sporo światła w czasie swojej wegetacji, więc długotrwałe chłodne i pochmurne dni wpływają niekorzystnie na soję

Podobne tematy jakie warunki potrzebuje soja soja polsce

Tylko na agroFakt.pl: Soja jest w modzie.
Zadbaj o nią! zobacz »