Skocz do zawartości

Zdjęcie

czy ktoś w polsce uprawial już soję


3514 odpowiedzi na ten temat

#3321 Share jaco25

jaco25

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podkarpacie
  • Zainteresowania:Sport,Rolnictwo,Muzyka

Napisany 08 czerwiec 2017 - 20:20

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Mnie też plamki wyskoczyły po Agilu tylko ja dałem 1,2l/ha bo połasiłem się na zwalczanie perzu właściwego, jutro jak dojedzie zamiennik asachi z Caldeny to jadę jutro dodam jeszcze bor i cynk.


Sprzedam kombajn zbożowy EPPLE MOBIL 940 cena do negocjacji. POLECAM :)


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 01:23
  •  

#3322 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 08 czerwiec 2017 - 20:25

czy ktoś w polsce uprawial już soję

To jest chloroza spowodowana zablokowaniem żelaza i- lub magnezu, zwykły Florowit potrafi przyspieszyć odbudowę zieleni, a czasem te znamiona zostają do końca wegetacji i raczej bez wpływu na plon.... co? Po Agilu też?!... czyli jest to proces który w trawach jest nieodwracalny i je zabija, dwuliścienne sobie z tym radzą ale to chyba wszystkie graminicydy zdolne są do takich efektów.


Edytowany przez dysydent, 08 czerwiec 2017 - 20:30.


#3323 Share Don`Marion

Don`Marion

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 13 postów

Napisany 08 czerwiec 2017 - 22:05

czy ktoś w polsce uprawial już soję

U mnie po Agilu też są niewielkie kropki, ale nie wygląda żeby miało to zaszkodzić jakoś mocno soi.

 

Czym zasilacie dolistnie? ja na tą chwilę mam plan na 1ha dawać ok. 12,5kg mocznika + 1 litr ADOB Bor + 2 kg nawozu mikocomplex

 

Myślę czy nie dorzucić jeszcze do tego siarczanu magnezu...jeśli tak to w jakiej dawce?

 

U mnie soja jakas taka pożółkła nie wiem czy to po opysku Corum czy po tych ostatnich ulewach (głównie żółte place są w miejscach gdzie zazwyczaj jest mokro). Zakryła juz prawie cała powierzchnie pola wiec można jechać z jakąś odżywka

 



Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 01:23
  •  

#3324 Share andrzej1988

andrzej1988

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2115 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:powiat Biłgoraj
  • Zainteresowania:Rolnictwo, produkcja roślinna, muzyka, motoryzacja

Napisany 08 czerwiec 2017 - 22:39

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Ja jutro jade Digatorem 100EC 0,5l na ha na jedniliscienne. Wzmocniona wersja Leoparda i pochodnych. A po niedzieli Harmony bo miejscami rdest jest a pod koniec nastepnego tygodnia Molibden z siarczanem magnezu dolistnie.



#3325 Share master20002

master20002

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1397 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podkarpacie
  • Zainteresowania:rolnictwo,piłka nożna, budownictwo,motoryzacja, polityka, zmiany na ziemi

Napisany 09 czerwiec 2017 - 06:43

czy ktoś w polsce uprawial już soję

U mnie po Agilu też są niewielkie kropki, ale nie wygląda żeby miało to zaszkodzić jakoś mocno soi.

 

Czym zasilacie dolistnie? ja na tą chwilę mam plan na 1ha dawać ok. 12,5kg mocznika + 1 litr ADOB Bor + 2 kg nawozu mikocomplex

 

Myślę czy nie dorzucić jeszcze do tego siarczanu magnezu...jeśli tak to w jakiej dawce?

 

U mnie soja jakas taka pożółkła nie wiem czy to po opysku Corum czy po tych ostatnich ulewach (głównie żółte place są w miejscach gdzie zazwyczaj jest mokro). Zakryła juz prawie cała powierzchnie pola wiec można jechać z jakąś odżywka

 

Mikrokompex to przecież siarczan magnezu wzbogacony w troszkę mokro. Dodaj boru i cynku i powinno wystarczyć.


Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to Ojczyzna, dla której chcemy żyć i pracować.

#3326 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 czerwiec 2017 - 08:50

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Dolistne nawożenie jest tylko namiastką naturalnego - doglebowego i traktować je należy jako korekcyjne, uzupełniające niedobory które pojawiają się z różnych powodów. Wszyscy się zgodzą że nie uda się tylko dolistnie "wyżywić" należycie rośliny rosnące - powiedzmy - na jałowej wełnie mineralnej nasączonej wodą destylowaną. Wielokrotnie można zauważyć poparzenia dolistnym azotowym i nie neguje to jego sensu ale wskazana rozwaga. Przy herbicydach stosowanych przemiennie z zabiegami dolistnych nawozów nawet kilkudniowy okres przerwy może dać nieprzewidziane efekty.

Wiele spotyka się reklam "wciskających" cudowne kompleksy nawozowo- jakieś tam, ale mało który producent zadaje sobie trud przetestowania czy można stosować z pestycydami czy w kilkudniowym okresie przed czy po takiego np: Corum. Mocznik zachowuje się dla większości herbicydów jak adiuwant w mieszaninach - sprawdzone bo często stosowany, ale już taka saletra wapniowa dana np: w cebuli na 3 dni przed środkiem Goal sprawi że ten ją poparzy, podobny efekt saletry i metazachloru w kapuście, rzepaku - to wiem z własnych obserwacji. Spotykam się  z przypadkami poparzeń Basagranem fasoli w stosunkowo niskich dawkach, podczas gdy ja nigdy u siebie nie zauważyłem poparzeń w dawce 2,5l/ha na odpowiednio wyrośnięte rośliny i w przedziale zalecanym temperatur stosowania.

Dolistne nawożenie bywa konieczne, zwłaszcza mikro. na polach wieloletnio bez obornika ale jeśli stosowany był obornik lub inne nawozy organiczne w ostatnich 2 - 3 latach, bardzo mało prawdopodobne aby niedobory np: miedzi były powodem spadku plonu i takie stosowanie "na wszelki wypadek" szkodliwe być nie musi ale może w pojedynczych przypadkach.

W kontekście przebarwień po graminicydach, sam nie rozumiem ale plecakiem po fasoli od miedzy perz środkiem Supero pryskałem w odpowiedniej dla dawek dzielonych dawce i przebarwień nie ma a już drugi tydzień "leci". Nie mam porównania na innych plantacjach bo jeszcze mała chwastnica na zabieg tylko ja wcześniej opryskałem tę fasolę dolistnie Florovitem bo płukałem opryskiwacz po Supero w ziemniakach przed wjazdem a jęczmień i nie wiem co uchroniło fasolę przed dekoracjami.

Mamy fasolę po doglebowych opryskach w skrajnych - jak na ten rok - dawkach doglebowych herbicydów i dopiero teraz pojawiają się objawy poparzeń a jest już miesiąc od siewu a ponad dwa tygodnie od wschodów i gdybym zastosował nalistnie cokolwiek, uznałbym to za poparzenia nalistnym zabiegiem ale nie stosowałem i wiem że to afalon z commandem zbyt dobrze działają bo pendigan daje inne objawy.

Wiele z nalistnych odżywek daje pozytywne efekty ale są takie które nic nie dają jak i zdarzyć się może szkodliwe działanie, ja wiem jedno - jeśli nie dane "pod korzeń" to nalistnie jedynie tego marna namiastka.   



#3327 Share jaco25

jaco25

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podkarpacie
  • Zainteresowania:Sport,Rolnictwo,Muzyka

Napisany 09 czerwiec 2017 - 20:55

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Dzisiaj zrobiony oprysk na soje dałem Agravite 48 , bor 1,5l/ha i resztki na grzyba co zostało z pszenicy amistar/acanto zobaczymy co będzie...


Sprzedam kombajn zbożowy EPPLE MOBIL 940 cena do negocjacji. POLECAM :)


#3328 Share andrzej1988

andrzej1988

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2115 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:powiat Biłgoraj
  • Zainteresowania:Rolnictwo, produkcja roślinna, muzyka, motoryzacja

Napisany 09 czerwiec 2017 - 21:07

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Dzis opryskana soja od jednoliściennych Digatorem 0,5l na ha a na drugim kawałku Leopardem 1l na ha.



#3329 Share redek

redek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:zachodniopomorskie, powiat Gryfice

Napisany 09 czerwiec 2017 - 21:22

czy ktoś w polsce uprawial już soję

W ubiegłym roku miałem plon powyżej 3 ton/ha, sprzedana wiosną po 1450, gdzieś do Niemiec pojechała. Przy niskich kosztach, to juz jakiś sensowny zysk zostaje.



#3330 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 czerwiec 2017 - 21:51

czy ktoś w polsce uprawial już soję

W ubiegłym roku miałem plon powyżej 3 ton/ha, sprzedana wiosną po 1450, gdzieś do Niemiec pojechała. Przy niskich kosztach, to juz jakiś sensowny zysk zostaje.

 

Plon taki "się udał" czy trzeba było "się przyłożyć"? Bo sądzę że soja nie jest plantacją posnych pól jeśli ma dać zysk, bo ta - dała i to lepszy niż niejedna plantacja fasoli.

Nawożenie, uprawę, ochronę co nieco wiem, interesuje mnie rozstaw między- i w- rzędach lub obsada na 1m2

Ach, i oczywiście - odmiana.
 


Edytowany przez dysydent, 09 czerwiec 2017 - 21:55.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 01:23
  •  

#3331 Share redek

redek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:zachodniopomorskie, powiat Gryfice

Napisany 09 czerwiec 2017 - 23:01

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Pewnie "się udał" , rok wczesniej było niewiele ponad tonę, jak warunki nie podpasowały.A zysk dała lepszy niz wiekszosć upraw w ubiegłym roku, po wymarznięciach.

 

Odmiany Merlin i Abelina, częsciowo swoje, czesciowo kwalifikat i od razu powiem, że warto było zapłacic za kwalifikat, bo wyższy plon pokrył koszt nasion z nawiązką.

 

Siane co 45 cm, 60 szt/m2, 5 maja

 

A z nawożenia duzo azotu, zdecydowanie więcej, niz zalecane, o ile pamietam to jakies 80 kg N


Edytowany przez redek, 09 czerwiec 2017 - 23:03.


#3332 Share jahooo

jahooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2675 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Krasnystaw - lubelskie

Napisany 10 czerwiec 2017 - 09:13

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Jeśli posiejesz w rozstawie minimum 40cm, to można zamiast drogiej chemii zastosować uprawę mechaniczną wielorakiem (doświadczenia robił pstaszek, trzeba się cofnąć do ubiegłego roku w tym temacie). Efekt bardzo pozytywny także w plonie.

Przy siewie siewnikiem punktowym można zejść na 1ha poniżej 90kg nasion, to już jednak zalezy od MTZ. Termin wysiewu nawet około 20 kwietnia.

Co do kwalifikatu - to tylko od producentów (firm nasiennych) z logo i badaniami, a nie od "pośredników" , bo ci tylko przepakowują to, co zakupili od rolników i łupią kasę, często nawet bez badań.

 

Temat był już wałkowany na tym forum, wystarczy poszukać



#3333 Share redek

redek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:zachodniopomorskie, powiat Gryfice

Napisany 10 czerwiec 2017 - 10:13

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Buraki sieje się co 45 cm, i prawie nikt już mechanicznie nie odchwaszcza, sam miałem opielacz 6 rzędowy i sprzedałem, bo tylko rdzewiał kupę lat.

 

Jak komuś wydaje się , że można wyeliminować ochronę chemiczną i zastąpić mechaniczną, to pewnie jest za młody, żeby pamiętać, jak to w burakach całe lato się gracowało parę hektarów.

 

Poniżej 100kg to teraz sieję, nawet do 70 przy drobnych nasionach, punktowym siałbym na pewno mniej.

 



#3334 Share Don`Marion

Don`Marion

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 13 postów

Napisany 10 czerwiec 2017 - 10:38

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Redek jaka ochronę chemiczną stosowałeś przy tych 3t z ha?



#3335 Share jahooo

jahooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2675 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Krasnystaw - lubelskie

Napisany 10 czerwiec 2017 - 11:49

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Nie mówię o całkowitym wyeliminowaniu, tylko o wspomaganiu ochrony chemicznej mechaniczną. I pamiętam jak się gracowało buraki. Jak ktoś to robił z głową, to nie siedział całe lato. Poza tym soja jest bardzo wrażliwa na stosowane środki, a dodatkowe napowietrzenie gleby korzystnie wpływa na bakterie glebowe wiążące azot.



#3336 Share Radek88

Radek88

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 98 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podkarpacie

Napisany 10 czerwiec 2017 - 12:23

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Mnie też plamki wyskoczyły po Agilu tylko ja dałem 1,2l/ha bo połasiłem się na zwalczanie perzu właściwego, jutro jak dojedzie zamiennik asachi z Caldeny to jadę jutro dodam jeszcze bor i cynk.

Ja dałem 1.5l ale w taurusie jest inna substancja i jest 50g w litrze identycznie jak w supero. Na perz to supero trzeba 3l/ha, ale resztę soi opryskałem właśnie supero tez 1.5l i tam poparzeń praktycznie nie ma. Byłem dzisiaj w soi plamy na lisciach robią się brązowe jak na zdjęciu tez tak masz? Dałem na soje plonvit soja 2l, bor i cynk może ruszy, tylko u mnie zaczyna się susza i według prognoz brak opadów. Czekam na deszcz i jadę z saletrą około 100kg, zaprawiałem nitraginą ale soja na tych polach pierwszy raz także na brodawki chyba nie ma co liczyć. Na ostatnim zdjęciu jest soja z dziwnie pokręconymi liśćmi nie ma tego na szczęście wiele, co to może być mszyce? czy oprysk od sąsiada, jest to obok drogi i sąsiad za drogą, dodam że w tym miejscu soja nie była opryskiwana ani taurusem ani supero.

Pozdrawiam

Ps Widać że soja po taurusie przyhamowała wzrost i jest delikatnie jaśniejsza, mam nadzieje że jej szybko przejdzie i jeszcze ta susza.

Załączone miniaturki

  • IMG_20170610_1111251.jpg
  • IMG_20170610_1123261.jpg
  • IMG_20170610_1127481.jpg

Edytowany przez Radek88, 10 czerwiec 2017 - 12:25.


#3337 Share redek

redek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:zachodniopomorskie, powiat Gryfice

Napisany 10 czerwiec 2017 - 21:20

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Dawałem przedwschodowo Sencor z Commandem i po wschodach Corum, w tym roku zmniejszyłem ilość doglebówki i podzieliłem Corum na dwie dawki, soja prawie bez uszkodzeń .



#3338 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 10 czerwiec 2017 - 22:41

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Oparzenia po graminicydach nie powinny się pogłębiać ale - przyznam - nie spotkałem się aż z zamieraniem tkanki liści po tych środkach w dwuliściennych.

Nowe liście będą już zdrowe. Co do tych na zdjęciach nie ma wątpliwości że to po zabiegu nalistnym z pierwszej fotografii a prawie pewien jestem że po sencorze na trzeciej, pobielenia i zażółcenia liścieni daje i command i sencor i afalon żażółcenia nerwów i karłowacenie pendimetalina, nie wiem jakie oznaki daje imazamoks z corum bo bentazon pali brzegi lub całe liście na szaro i brązowo..

 

Pytałem o truizmy dla was, odnośnie obsady roślin bo interesował mnie przypadek tej konkretnej plantacji i dziękuję za precyzyjną odpowiedź. Sobie skopiowałem. 

 

Nasiennictwo.

Z konieczności bawię się tym w fasoli, a w odmianach gatunku zwyczajna mam łatwiej bo generalnie - samopylna a znikomy procent krzyżują owady.

Kupno kwalifikatu to wydatek rzędu 8-15zł/kg na suche nasiona a 30-60zł/kg szparagówek godnych uwagi odmian i tu żartów nie ma bo towarowe plantacje z tak kupionych nasion przy cenie 2,7zł/kg ziarna niektórych odmian pochłonąć może 30% wartości plonu.

Jeśli ktoś ma czystą odmianę soi i w rozsądnej odległości nie ma innej odmiany to po kalibracji nasion i siew bez pośladu nie powinno być różnicy wielkiej w czystości odmiany. Inną sprawą jest stan w jakim była zebrana bo gdy wilgotna to ryzyko przerośnięcia strzępkami pleśni zanim została dosuszona a i sposób dosuszenia.

 

Kilka "kruczków" z nasiennictwa innych roślin.

Fasola lepiej a zwłaszcza szybciej kiełkuje w drugim i trzecim roku od zbioru niż w pierwszym, nie wiem jak w soi ale i ona kilka lat właściwie przechowana winna zdolność kiełkowania zachować.

Zbożom plantacji nasiennych opóźnia się zbiór w stosunku do towarowych - wyższa zdrowotność (?) i energia kiełkowania. W soi raczej trudne i wysoce ryzykowne bo osypywanie.

Fasolę zaprawiam nawozem donasiennym i fosforoorganicznym insektycydem (na wgłębnym chloropiryfosie) zalecanym do nalistnych zabiegów w dawce jak na 5 - 10 arów w oprysku nalistnym na 100kg nasion oczywiście fungicydowe zaprawy ale ostatnio tebukonazol dawki czystego jak z zaprawy na nim formułowanej tyle że  z oprysków nalistnych których po przeliczeniu na dawkę 15ml/100kg wychodzi, wschody niezawodne odkąd taką kombinację stosuję no chyba że nasina na powierzchni lub zakopane głęboko.

Nigdy nasion fasoli kwalifikowanych nie kupowałem a zawsze mam 10-20 arów plantacji na poletku w izolacji przestrzennej gdzie i selekcja negatywna nietypowych egzemplarzy,  i profilaktyczna eliminacja mszyc i zmieników - nosicieli chorób wirusowych, plantacje z selekcjonowanych zdrowych nasion ręcznie (to ok. 10-30kg) i stanowiska uboższe nieco jak towarowej i z roku na rok stabilniejsze wschody i plony i nadwyżki nasion z tych plantacji przechowuję nawet kilka lat gdy potrzeba.

Dużo zabawy, ale co kto lubi i to też moje hobby a i nowa odmiana czerwonej biczykowatej z mutacji już na próbach mi się pojawiła na kwaśniejsze i uboższe stanowiska, pozostaje rozmnożyć i próbować wprowadzić na rynek.

Firmy nasienne na księżycu plantacji nie prowadzą i wcale nie są wolne od błędów czy nieprzewidzianych zdarzeń i naprawdę kupa roboty aby odmianę tylko w czystości odmianowej i od patogenów wolną zachować.

 

Jeszcze o mechanicznym spulchnianiu międzyrzędzi.

Pojawiają się już - co prawda za Atlantykiem na razie - autonomiczne traktory uprawiające pola bez traktorzysty, a w oparciu o sterowanie cyfrowe z elementami sztucznej inteligencji i blisko już do manipulatorów sterowanych niezależnie każdy z osobna, sortowniki optyczne oparte na analizie obrazu z kamery są już standardem w sortowaniu kawy, ryżu a promuję je i do fasoli, po miastach stoją kamery zdolne personalia po twarzy rozpoznać w wielotysięcznym tłumie i te technologie tanieją bez końca i tylko kwestią czasu jest eliminacja herbicydów na korzyść inteligentnych pielników przynajmniej rządka się pilnujących bez pomocy operatora, możliwości technologiczne już od kilkunastu lat są a pisze to z drugiego swojego zainteresowania informatyk pasjonat i wiem że tylko totalny upadek cywilizacji może ten trend zniweczyć a takie ustrojstwa to kwestia kilkunastu lat i wielorak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa na polach.


Edytowany przez dysydent, 10 czerwiec 2017 - 23:25.


#3339 Share redek

redek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 329 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:zachodniopomorskie, powiat Gryfice

Napisany 10 czerwiec 2017 - 23:17

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Największą róznicą miedzy własnymi nasionami, a kwalifikowanymi, jest to, że nasiona z Saatbau sa inkrustowane bakteriami brodawkowymi i jak na razie to jedyny skuteczny sposób na wprowadzenie tych bakterii do gleby, bo kupowanie zapraw i zaprawianie we włąsnym zakresie jakos nie daje takiego efektu.



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
czy ktoś w polsce uprawial już soję Dzisiaj, 01:23
  •  

#3340 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 10 czerwiec 2017 - 23:39

czy ktoś w polsce uprawial już soję

Różnica w cenie wystarczy na aż nazbyt dużo nawozów azotowych, tylko - dla pewności - zaprawić czym bakteriobójczym i to o długotrwałym działaniu żeby nie zrobiły numeru i samoistnie nie wystąpiły bo się gdzie i przeazotuje, a w glebie naturalnie się dłużej znajdują niż jakaś tam firma uzurpuje sobie patent na rhizobium bo albo ona ma dobrą reklamę albo i wpis powyższy nią jest .Wystarczy jaka wyka chwast, czy jakakolwiek motylkowa roślina czy zwykły chwast - wyczyniec mimo że to trawa bo nie tylko motylkowe mają patent na pdjadanie azotu wprost z atmosfery w ciągu ostatnich dwu trzech lat poprzedzających uprawę.

Ze wszystkich motylkowych grubo nasiennych najlepiej wyszedł mi kiedyś bobik na polu na którym spaliłem słomę po udanym jęczmieniu, plonu nie podaję bo nikt mi nie uwierzy a o rhizobium, nitraginie, czy jak jej tam firmie tym bardziej jeszcze nie słyszałem

Samo zaprawienie rhizobium to mało. One są żywe i muszą dożyć w dobrej kondycji momentu gdy wnikną do wyrośniętych już korzeni a do tego czasu korzystają z pożywki która jest częścią zaprawy i cała tajemnica.


Edytowany przez dysydent, 10 czerwiec 2017 - 23:45.


Podobne tematy jakie warunki potrzebuje soja soja polsce

Tylko na agroFakt.pl: Poznaj 13 najczęściej popełnianych błędów w uprawie soi! zobacz »