Skocz do zawartości

Zdjęcie

Agresywne byki


175 odpowiedzi na ten temat

#121 Share dromik

dromik

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 195 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Radom
  • Zainteresowania:zootechnika i wszystko co związane z rolnictwem

Napisany 07 grudzień 2012 - 18:49

Agresywne byki dokładnie kolego @macias611 dokładni oby nie występowały wcale ale jak już to w znikomych sytuacjach

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Agresywne byki Dzisiaj, 10:41
  •  

#122 Share konrad82

konrad82

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 969 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 07 grudzień 2012 - 19:26

Agresywne byki Mnie kiedys facet na skupie opowidał, jak byka czepiał w samochodzie cieżarowym a ten bunio go na rogi,facet sie przewrócił na kolana i pod byki zaczął uciekać a bynio też na kolana i za nim...
Miałem kiedys takiego skurczybyka że gdy wchodziłem do obory to dosłownie wył na mnie i fukał a ja go pałą w łeb a onsie tylko uśmiechną podniósł wargi i pokazał mi język.Gdy tylko złapał 600 to pojechał na kiełbasy,.

#123 Share macias611

macias611

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 240 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08 grudzień 2012 - 11:49

Agresywne byki powiem wam że koleś któremu już parę razy bydło sprzedawaliśmy to do ładowania bydła miał gościa z zakładu psychiatrycznego (nie był czubkiem ale miał jakąś chorobe i był na rencie i po prostu musiał się w takim szpitalu leczyć) i ten miał specyficzne podejście do bydła - jak były spokojne to gadał z nimi głaskał je, ale jak wariowały to zaraz na nie ryczał i nie używał żadnych kijów ani pałek tylko gołą pięchą na nie i zawsze sobie z nimi poradził!!!! :blink: a ostatnio ten koleś co skupuje byki musiał sam ładować bydło to lekko to określając miał worek na tyłku :D a u jednego kolesia byk wziął go na rogi i zrzucił i upadł na głowe...3 tyg w szpitalu niby był :blink: ... tak się nam tłumaczył jak po tym czasie odebrał telefon żeby bydło zabrać...

#124 Share st220

st220

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1028 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie

Napisany 08 grudzień 2012 - 18:37

Agresywne byki

Mnie kiedys facet na skupie opowidał, jak byka czepiał w samochodzie cieżarowym a ten bunio go na rogi,facet sie przewrócił na kolana i pod byki zaczął uciekać a bynio też na kolana i za nim...
Miałem kiedys takiego skurczybyka że gdy wchodziłem do obory to dosłownie wył na mnie i fukał a ja go pałą w łeb a onsie tylko uśmiechną podniósł wargi i pokazał mi język.Gdy tylko złapał 600 to pojechał na kiełbasy,.


Trzeba było walnąć prętem metalowym w rogi lub rurką to by na kolana przed tobą klękał a nie język pokazywał. Całe szczęście na razie mam spokojne byki, choć trochę uparte gdy muszą wyjechać z gospodarstwa :lol:

#125 Share marzencia

marzencia

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 301 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolska

Napisany 13 grudzień 2012 - 10:38

Agresywne byki ja mam teraz strasznie upierdliwego byka.. angusa. ma już jakieś 600kg. i dzień w dzień, nawet kilka razy dziennie ściąga sobie łańcuchy!! podejrzewam że pomaga mu w tym kolega z rogami, ale robi się to wkurzające.. nie ma rogów, mały łeb a szyja szeroka.. wrr
ale przy tym wszystkim jest w miarę spokojny, spaceruje po oborze, raz poskakał sobie po polu.. ale jedno słowo i wchodzi na stanowisko i daje się uwiązać..

#126 Share hoodoowca

hoodoowca

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 465 postów

Napisany 13 grudzień 2012 - 16:54

Agresywne byki Kup kantar i po kłopocie.

#127 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 13 grudzień 2012 - 17:00

Agresywne byki nic to nie da jak się nauczył ściągać. Mamy krowę która umie sobie zdejmować i jedyne co działa to jak uwiaże się ja na kantar z linki tak jak handlarze wiążą ale to tak z tydzień i sobie zdejmie i trzeba na nowo wiązać.

#128 Share dromik

dromik

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 195 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Radom
  • Zainteresowania:zootechnika i wszystko co związane z rolnictwem

Napisany 13 grudzień 2012 - 18:19

Agresywne byki Hehe skąd to znam też miałem takiego angusa miał też z 600 kg i co noc trzeba było wstawać ok godz 1-2 w nocy bo zrucał sobie łańcuch tak jak i u ciebie ale ten się tak wyszkolił że nauczył się otwierać oborę i pod okno przychodził i buczał aż czasem strach było wyjść bo jak się światło zapaliło to on od razu pod drzwi od domu ale i tak dało się go przechytrzyć bo w 3 osoby się z nim ganialiśmy jedna dochodziła do drzwi druga a 2 przez drzwi od garażu i leciało zapalić światło w oborze a druga leciała do chlewni która była w połowie drogi i odganiała go od drzwi od domu bo on jak kogoś zobaczył to zaraz za nim gnał ale długo tak nie robił bo po miesiącu poszedł w kiełbase

#129 Share macias611

macias611

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 240 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 grudzień 2012 - 19:37

Agresywne byki też to znam... łeb bez rogów i grubaśna szyja.... miałem takiego ale mieszaniec z szarolez, na szczęście z obory nigdy nie uciekł, ale za to bawił się w pedzia z innymi bykami... :lol:

#130 Share patrizia

patrizia

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 8 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:powiat Lubiński
  • Zainteresowania:od niedawna: hodowla bydła mięsnego
    technik weterynarii - początki

Napisany 28 grudzień 2012 - 19:45

Agresywne byki u mnie byki od małego chwane, nie bite, owszem głaskane, pieszczone, ale od początku dominację swoją zaznaczałam. tak wychowane, że każdy po imieniu wołany przyłazi, a że luzem trzymane w sezonie pastwiskowym wystarczyło, że zawołałam i z drugiego końca przybiegały / oczywiście kojarzyły sobie wołanie min. z jedzeniem i czasem pieszczotami/. dziś po 400 kg każdy, ponieważ od małego chowane przeze mnie, wiem jak który się zachowuje, do którego podejść moge bez obaw,na którego muszę bardziej uważać - ważne że jak wchodzę pomiędzy je, muszą mnie widzieć, czuć, jak któryś dokazuje wystarczy głos podnieść, są dwie sztuki które dominację chciały przejąć, wystarczyło kijem po nogach uderzyć, odegnać, pokazać, że w hierarchii niżej stoją. ale oczywiście zawsze pamietam, że to tylko zwierzęta i może dojść do groźnej sytuacji, dlatego gdy koło nich chodzę druga osoba jest w pobliżu, do końca zwierzakowi nigdy nie ufam, tym bardziej, że jak ktoś już na forum wspomniał, nawet przez przypadek krzywdę mogą zrobić / czochram je po podgardlu i łbem "pieszczotliwie " może zarzucić/.i nie ważne czy to byk, krowa czy pies, każde ma swój charakter, ludzkim głosem nie gadają, więc nie powiedzą jak coś im się nie spodoba, a wówczas reagaują na swój sposób :)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Agresywne byki Dzisiaj, 10:41
  •  

#131 Share hugolina009

hugolina009

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 38 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 29 grudzień 2012 - 09:29

Agresywne byki też mam takiego angusa, co łańcuch ściąga przez łeb. Z tym, że mój jest agresywny, diabeł wcielony, ostatnio przy wiązaniu ojcu żebra poprzestawiał. Byków nie bijemy, od cielaczka oswajane, ale zawsze zdarzy się jakaś diabelska sztuka, z tego co zauważyłam, to u mnie najczęściej bezrogie są agresywne, czy byki czy jałówki. Z bykami problem taki, że u mnie stoją na łańcuchach, razem z krowami i młodzieżą, kiedyś jak się w nocy jeden taki 300kg zerwał to wszystkie jałówki obskoczył, na szczęście nic z tego nie wyszło. A ze dwa lata temu to miałam takiego mieszańca, co był jak cielaczek wypieszczony, byczysko 800kg a uwielbiał jak się go drapało, głaskało, nigdy nie ruszył na człowieka, nawet dał się bez problemu wykąpać, jak się uświnił :)

#132 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 29 grudzień 2012 - 09:44

Agresywne byki Czy to rasy z rogami, czy bez rogów to nie przesądza o agresji.Angusy i zwalanie łańcuchów... skąd ja to znam :D .Po założeniu pasa na szyję zamiast łańcucha problem zniknął.Mój ostatni taki zwierzak jest wyjątkowo spokojny, ma 1,5 roku i nie sprawia prawie żadnych problemów poza jednym - denerwował inne byki skacząc po nich :P ale to uwalnianie skończyło się na czas obecny.

#133 Share Heidi88

Heidi88

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 11 styczeń 2013 - 11:52

Agresywne byki To i ja się pochwalę jak ostatnio doprowadziłam byki do skrajności otóż umyłam okna w oborze u krów i myślę co tam bykom też się coś należy, wniosłam drabinę, niestety czerwone wiaderko i sobie myję, zdążyłam niestety tylko jedno okno i musiałam się ewakuować bo zaczęły rozdarciuchy roznosić oborę. Dałam im spokój na jeden dzień w następnym pojawiłam się ze zgrzebłem :D ale byłam przygotowana do tej operacji miałam lizaka i trochę skradzionej paszy, one sobie jadły a ja mogłam się realizować ach te moje kochane puszki a mój gospodarz tylko kiwa głową i fuczy pod nosem, że nie wie co to się w jego gospodarstwie wyprawia -_-

#134 Share macias611

macias611

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 240 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 styczeń 2013 - 10:45

Agresywne byki Heidi brawo! :) pomysłowo, ale i tak bądź ostrożna i uważna bo z bykami nie ma żartów :wacko:

#135 Share Heidi88

Heidi88

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 25 marzec 2013 - 15:18

Agresywne byki Moi drodzy jak wiecie tkwie w tym temacie od początku, gdyż nic tak nie podnosiło poziomu mojej adrenaliny jak praca u byków. Przeczytałam wszystkie wypadki i przypadki i zawsze pamiętająca o przestrogach tu zawartych zachowywałam najwyzszy stopień bezpieczeństwa. Tzn zawsze pilnowałam żeby mieć 2 wyjscia awaryjne, trzymałam się na dystans, nie odzywałam się żeby nie zakłócać ich spokoju. No cóż nawet bałam się głośno oddychać po tym wszystkim co się naczytałam .... ale ostatnio moje podejście zmieniło się do tych zwierząt, zaczyna gubić mnie rutyna i przekonanie że są spokojne - że nie mają mordu w oczach i nie chcą mnie zabić - jak z początku mi się zdawało. Chodzę i robię między nimi i zachowują się bardzo spokojnie - nie krzyczę na nie, jestem bardzo delikatna mówię do nich ciepłym głosem czasem podrapię, pogłaskam. Gdy zamiatam posadzkę przed rozdaniem paszy i manewruje między ich głowami w cale nie chodzę pewnie żeby pokazać"kto tu rządzi" schylam się, odwracam tyłem jak narazie nic strasznego się nie wyadarzyło.

Ale, ale ostatnio wywalałam obornik u nich i w zasadzie już kończyłam, bo wyjechałam ostatnią taczką pod drzwi, ale jak to ja wróciłam z widłami po jedną kupkę na koniec obory - nowo narobioną. Mój gospodarz właśnie wjechał z kiszonką i podszedł do jednego i montuje mu coś przy szyi
- pytam co tam robisz
- a on ze spokojem w głosie - łańcuch sobie zdjął

No więc ja w panikę, wiedziałam że to kiedyś nastanie i tyle razy byłam gotowa ale nie wtedy drzwi od mojej strony zamknięte, obora malutka, żeby dostać sie do tych z przodu trzeba przejść bezpośrednio koło byków. Wpadłam w popłoch, pamiętałam że muszą być 2 osoby do uwiązania, że jak coś to walić oko.

Ale nic takiego się nie stało po sek. łańcuch był już nałożony a ja do teraz zastanawiam się ile razy koło niego przeszłam i nie zauważyłam że stoi bez łańcucha na szczęście on też taki błyskotliwy jak ja i nie wiedział że jest wolny ^^

#136 Share 7891Firefox

7891Firefox

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 506 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:lubelskie
  • Zainteresowania:Hodowla bydła i koni, weterynaria, rolnictwo.

Napisany 26 marzec 2013 - 18:54

Agresywne byki hierarchia jest najważniejsza, jak jej nie ma to i zwykła jałówka może krzywde zrobić. Ja mam taką co od małego oswojona, aż za bardzo.... Za bardzo traktuje czzłowieka jak rówieśnika i jak się wchodzi do zagrody to trzeba uważać bo potrafi łeb opuścić i próbować wziąć "na rogi" choć ich nie ma. Od czasu do czasu niestety musi po grzbiecie czy w łeb dostać bo zapomina na ile moze sobie pozwolić. Jeżeli bedzie na tyle niebezpieczna że bedzie atakować człowieka bez powodu to poprostu pójdzie na parówki. Niestety ale takie życie, zwierzęciem kieruje instynkt.
Jak pokazuje rogi na ręce które ją karmią, to nie ma przebacz. Moje bezpieczeństwo i zdrowie jest ważniejsze niż jedna jałówka spośród kilkunastu przy których chodzę. Pozdr

#137 Share Heidi88

Heidi88

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 26 marzec 2013 - 20:00

Agresywne byki No cóż ja też oswoiłam nieco za bardzo jednego cielaka (byczka) i teraz nie potrafię sobie z nim poradzić. Wyrzucam u niego obornik a on podchodzi i mnie od tyłu bodzie i jeszcze z taką zawziętością , nie wiem czy on drapie się o mnie bo go te różki swędzą czy na prawdę z premedytacją mnie atakuje. Mały d*pek czasem potrafi wziąć mnie podważyć i unieść. Jestem totalnie w kropce nie wiem jak sobie z nim radzić odpychanie nic nie pomaga. Oczywiście gospodarz weźmie kija i po kłopocie ale ja nie potrafię - wiem że on mi ufa że nie zrobię mu krzywdy ale na nogach z tyłu to już nie są siniaki tylko krwiaki. Tak samo inne cielaki które karmię zawsze jak wychodzę to dostaję parę kopniaków z wyskoku, nie chcę ich bić ale nie wiem w jaki inny sposób mam je ujarzmić. Mój się śmieje że dostaję na zapęd ale to naprawdę boli i zaczyna być mało zabawne.

#138 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 26 marzec 2013 - 20:13

Agresywne byki Poczekaj aż urosną i sił im dobędzie.
One się różkami okładają i nic im nie jest, nawet jak krówka swojemu cielakowi z kopyta przyłoży to też krzywdy wielkiej nie ma.Jak trzeba to użyj siły, ale tak z rozwagą i by wiedział za co.Wystarczy mocniej klepnąć po nosie, załapią o co chodzi. ;)

#139 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 26 marzec 2013 - 20:36

Agresywne byki @Heidi nie pozwalaj im nigdy na takie coś bo one myślą że jesteś jedną z nich. Jak im tego nie wybijesz z głowy to taki 300kg ci kości połamie dla zabawy nie mówiąc już o większych.

Edytowany przez damian40000, 26 marzec 2013 - 20:37.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Agresywne byki Dzisiaj, 10:41
  •  

#140 Share wojciech675DT

wojciech675DT

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 342 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazury 7 cud swiata
  • Zainteresowania:rolnictwo produkcja zwierzęca i roślinna ;)

Napisany 26 marzec 2013 - 20:45

Agresywne byki cielak to cielak nie obliczalne zwierze tu chce sie bawić z drugiej strony może zrobić krzywdę za bardzo nie ma co oswajać bydła bo ja krowy te co po oswajałem to pozwalają sobie na fochy i sie odgryzają a co do byków to zauważyłem ze sa 3 typy byków płochliwe agresywne i miśki te miski można sobie oswajać i na polu do takiego podchodzisz ma 600kg krzywdy nie robi tych agresywnych radził bym nie oswajać bo później im odbija i sie nie boją atakować myślą ze to zabawa lub chcą sie z wszystkim zmierzyć miałem już nie miła sytuacje te płochliwe to jak nawet sie oswoi to i tak czasem kopniaka można dostać pomimo ze sa łagodne ale sie płoszą i w afekcie sie bronią a te miski nie trzeba go podsunąć bo mu sie nie chce a agresywne z kolei sie odwróci jest zły i jeszcze fuknąć głową pomachać lubi pogrzebać nogą do takich trzeba zdecydowania i nie drażnić nie potrzebnie ja takiego od małego brałem za rogi sie bawiłem mówię ale fajnie sie bawi później jeden wyrósł na takiego co tam tylko czekał żeby podrapać drugi chciał dalej sie pobawić tylko miał 700kg i docisną mnie do ziemi na polu

Podobne tematy