Skocz do zawartości




Reklama



Zdjęcie

Saletrzak czy mocznik??? A może saletra???

saletra saletrzak

  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie
364 odpowiedzi na ten temat

#1 jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 488 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 26 sierpień 2008 - 18:40

Przeglądając forum w dziale "Nawozy i środki ochrony" doszedłem do wniosku, że taki temat jest potrzebny. Ponieważ, są tematy opisujące konkretne rodzaje nawozów, a mało jest takich zbiorczych, ogólnych informacji.
Jak zauważyłem, na forum jest dużo osób, które posiadają dużą wiedzę (zarówno teoretyczna jak i praktyczną) w dziedzinie rolnictwa i myślę, że cenne uwagi i wskazówki napisane w tym temacie przydadzą sie wszystkim ;)

A więc jakie są uwarunkowania do stosowania nawozów azotowych, tzn.:
- co jest lepsze na słabsze ziemie (saletrzak, mocznik, saletra),
- co jest lepsze na dobrych ziemiach,
- jakie są optymalne terminy stosowania poszczególnych nawozów,
- jak i w jakiej proporcji stosowac dawki azotu aby zapewnic najlepsze jego wykorzystanie przez roślinę oraz najlepszy efekt

I wszystko inne, co jest istotne w tym temacie.

Dobrze byłoby aby posty zawierały jakieś konkretne informacje, spostrzeżenia, uwagi, a teksty o treści "mój wujo sieje tylko saletrzak" to zostawmy dla działu "Hyde park" :)

I jeszcze tak dla zainteresowanych, polecam zajrzec na stronę: http://www.zapulawy.pl/index.php
Można tam poczytac jakie zyski firma zanotowała w tym roku:
"Po czwartym kwartale zysk netto Spółki wynosi 330,8 mln zł, czyli o ponad 154% więcej niż rok wcześniej" - krótki cytat ze strony........... pozostawię to bez komentarza.
A ludzie na wsi dziwią się dlaczego nawozy tak bardzo zdrożały!!!

Pozdrawiam
jarekw
  • 0
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#2 Arni

Arni

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1234 postów
  • 9242927
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:woj. warmińsko -mazurskie

Napisany 27 sierpień 2008 - 10:04

Na słabsze ziemie to chyba najlepszy będzie saletrzak najlepiej przed siewem bo dłużej działa od saletry . A po główne to może mocznik rozpuścić i stosować dolistnie. Ale ogólnie trzeba uważać na słabszych ziemiach z nawozami bo łatwo przypalić. Ja myślę że najlepsze to nawożenie organiczne, może zwiększyć zawartość próchnicy a co za tym idzie urodzajność gleby ;)
  • 0
17 lutego 2007r - 17 lutego 2012 pięć lata na af!

#3 pasio

pasio

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 482 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:nieznana
  • Zainteresowania:szerokie

Napisany 27 sierpień 2008 - 21:11

Dokładnie, mocznik dobrze jest rozpuścić i dolistnie zastosować. Można też pod zboża jare dać go do ziemi, bo przed siewem dłużej działa niż saletra.
  • 0

#4 jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 488 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 27 sierpień 2008 - 21:31

A jaką maksymalną dawkę azotu można zastosowac w zabiegu dolistnym?
Ja też uważam, że dolistnie jest bardzo dobrze, tylko trzeba uważac, żeby nie spalic. Azot w zbożach najlepiej dawac w dwóch lub trzech dawkach. Pierwsza dawka na wiosnę (w zbożach ozimych), natomaist w zbożach jarych przedsiewnie. W przypadku małego gospodarstwa, jeśli nie ma się odpowiedniego sprzętu, to drugą dawkę można dac dolistnie. Tylko, jest jedno podstawowe pytanie, ile można maksymalnie dac, żeby nie spalic ?
  • 0
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#5 Wielkopolanin

Wielkopolanin

    Zaawansowany

  • Redaktor
  • PipPipPip
  • 401 postów
  • 10361701
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Wągrowiecki
  • Zainteresowania:Szerokie

Napisany 28 sierpień 2008 - 12:54

To zależy od fazy rozwojowej rośliny. Krzewienie - nie więcej niż 15%, początek strzelania w źdźbło - nie więcej niż 10%, pełnia strzelania w źdźbło 5-8% Oczywiście to jest żywy organizm i może zareagować różnie znajomy upiera się, że zastosował ponad 20% podczas strzelania w źdźbło i było ok. Może akurat mu się udało, były odpowiednie warunki. Generalnie musisz brać pod uwagę warunki zewnętrzne - czy nie jest za gorąco, niema rosy lub przymrozku, a także nie należy przesadzać z azotem gdy stosujesz inne zabiegi - fungicydowe, herbicydowe albo jak skracasz zboże. To wszystko powoduje stres dla rośliny tak samo jak nawożenie dolistne.
  • 0

#6 jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 488 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 28 sierpień 2008 - 13:54

@Wielkopolanin, te procenty które podałeś to dotyczą całej dawki azotu, czyli w fazie krzewienia maksymalnie 15% całej dawki azotu? Dobrze to rozumiem?
I jeszce jedna rzecz mi się nasówa, czy razem z nawozem dolistnym możnaby zastoswac środek na skrzypionki, mszyce i inne tego typu szkodniki ??
  • 0
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#7 vvojtas1

vvojtas1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 538 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28 sierpień 2008 - 19:15

na 1ha pryska się z reguły 200-300l cieczy roboczej, a procenty o których pisał @Wielkopolanin dotyczą maksymalnego stężenia mocznika w tej cieczy dla zbóż (np. 10% to maksymalnie 20-30kg mocznika na 1ha). Dla buraków czy rzepaku i ogólnie dwuliściennych tendencja jest odwrotna - znaczy że im starsze rośliny tym można zastosować wyższe stężenie, jednak maksymalne z tego co pamiętam to 10%
Ja do każdego oprysku ma grzyba i szkodnika dokładam 2-5% mocznika, traktując mocznik nie jako nawóz dolistny a jako lepiszcz (adiuwant) a nawóz przy okazji.
do oprysku najbardziej efektywną formą jest forma NO3, tylko strasznie łatwo wszystko przypalić dlatego najlepiej stosować formę amidową czyli mocznikiem.
Jeśli chodzi który nawóz czy forma(NH2, NO3, NH4) jest najlepsza to wszystko zależy - każda forma (nawóz) ma zalety i wady.
jeśli chodzi o pierwszą dawkę to polecam tylko i wyłącznie saletrę amonową - w pierwszej dawce chodzi o to by azot jak najszybciej zaczął działać a to gwarantuje tylko forma NO3, jest ona również w saletrzaku, ale jak wiadomo saletrzak ma dodatek CaCO3 który sprawia że jest on trudno rozpuszczalny a tym samym wolniej działa. I tak NO3 jest praktycznie od razu dostępne dla roślin, NH2 musi ulec hydrolizie która trwa 2-5dni, a następnie nitryfikacji(tak samo jak NH4), a ta z kolei trwa od 5 do 40 dni wszystko zależy od temperatury a te 5 dni to przy temperaturze 25C a na początku wegetacji czyli w terminie pierwszej dawki te temperatury są najniższe.
jeśli chodzi o pozostałe dawki to w zależności od gleby przynajmniej teoretycznie na słabsze saletrzak (chodź ja osobiście polecał bym saletrę wapniowo amonową np CAN z Yary niby to samo ale widać różnice) ze względu na to że nie zakwasza gleby tak jak mocznik.
  • 0

#8 jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 488 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 28 sierpień 2008 - 19:59

@vvojtas, informacje masz pierwszorzędnej wartości ;)
Czyli mówisz, że pierwsza dawka azotu to najlepiej w postaci saletry, niezależnie od tego jaka jest ziemia (w moim przypadku IV, V i trochę VI klasy) ? Niezależnie czy to jest na oziminy, czy przedsiewnie pod zboża jare ?
O tym, że saletra działa szybko to coś mi się o uszy obiło, ale czy nie jest tak, że jest druga strona medalu. Tzn. saletrzak działając wolniej zapewnia roślinie dostęp do azotu przez dłuższy czas ? A przez to jego działanie jest efektywniejsze? Czy też należy rozumowac w ten sposób, że roślina ma w miarę możliwości szybko dostac odpowiedniego "kopa" w momencie ruszania wegetacji?
Gdybyś jeszcze na ten temat coś napisał to byłbym wdzięczny. Bo u Nas tradycyjnie kupowany był saletrzak, a tak może wprowadziłbym pewne zmiany i częśc saletrzaku zamienił na saletrę według Twoich wskazówek.

Czy warto jest dopłacic 250 zł do tony żeby zamiast zwykłej saletry kupic saletrę Can (bo tam gdzie kupuje nawozy taka jest różnica w cenie).

Pozdrawiam!
  • 0
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#9 vvojtas1

vvojtas1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 538 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28 sierpień 2008 - 21:08

saletra amonowa ma dwie formy NO3 i NH4 tak samo jak saletrzak tyle że ten ma domieszkę zmielonego dolomitu więc działa wolniej natomiast can ma nie wiem w jaki sposób uszlachetniony dolomit, sprowadza się to do tego że jest łatwiej rozpuszczalny i trochę szybciej działa i najważniejsze jest w nim Mg i Ca łatwo rozpuszczalny których efekty działania widać szczególnie na lżejszych glebach a w zwykłym chociaż Mg i Ca są to praktycznie prawie nie ma z nich pożytku. Ja uważam że warto dołożyć 250zł a nawet trochę więcej.
to o co chodzi w saletrze ująłeś najbardziej trafnie - po prostu trzeba roślinie jak najwcześniej dać kopa a daje to tylko forma NO3 w najtańszej postaci saletry amonowej natomiast druga jej forma NH4 zapewnia jej także dłuższe działanie z resztą odstęp między pierwszą a drugą dawką nie jest znowu aż tak długi. Kumpel gospodarzy na V i VI klasie i stosuje mieszankę saletry i mocznika którą przyrządza bezpośrednio przed wysiewem. Zarówno w pierwszej jak i w drugiej dawce.Choć teoretycznie zamiast mocznika powinien używać saletrzaku to tak jak i ja uważa że efekty saletrzaka są marne i nie warto wogóle go stosować.
Mogę jeszcze Ci poradzić abyś na V i VI klasie stosując saletrę lub can zmniejszył dawkę N/ha - 20-30% ale najpierw zrób sobie doświadczenie a później stosuj do całości oczywiście jeśli się sprawdzi.
  • 0

#10 jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 488 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 28 sierpień 2008 - 21:45

Ok, to większośc jest już dla mnie jasna ;)
A jeśli zasobnośc gleby w magnez jest wysoka i bardzo wysoka, a pH jest na poziomie 6,0-6,5 to zwykła saletra też powinna byc OK? Tym bardziej, że "pod korzeń" zamierzam też dac nawóz fosforo-potasowy z dodatkiem wapnia i magnezu. Jeśli chodzi o zasobnośc w wybrane składniki to w tamtym roku robiłem badania, więc jest to stan w miarę aktualny.
A to zmniejszenie ilości azotu na V i VI klasie dotyczy całej dawki? Z czego to wynika?
Przepraszam za upierdliwośc, ale lubię wszystko wiedziec do końca :)
  • 0
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#11 vvojtas1

vvojtas1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 538 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28 sierpień 2008 - 22:09

jak na V VI klasie masz pH tak jak piszesz, to powinneś uważać gdyż dla tych gleb naturalne pH powinno być niższe, z resztą gratuluje, u mnie pomimo największych starań wapnowanie, gnojenia i stosowanie nawozów które nie zakwaszają lub lekko zakwaszają gleby pH jeszcze nigdy nie przekroczyło 6, średnio 5,5. W końcu dałem sobie spokój i i teraz pH na tych lekkich glebach wynosi 5-5,5, uważam zresztą że to jest naturalne pH takich gleb i nie powinno się zbytnio próbować tego zmieniać. Po prostu się nie opłaca a z drugiej strony wywołuje to ujemne skutki. Wystarczy dbać o to by zostało na swoim naturalnym poziomie.

zmniejszenie dotyczy całej dawki. Wynika to z mojego przekonania iż saletrzak skoro jest słabo rozpuszczalny to na lekkich glebach których naturalną cechą jest słabe u wilgotnienie nie może zrealizować swojego potencjału - nie ma szans aby roślina mogła z niego wykorzystać azot w takim samym stopniu jak z saletry, mocznika czy też canu
  • 0

#12 jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 488 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 28 sierpień 2008 - 22:40

To teraz ja trochę może błysnę wiedzą ;) Na pewno masz racje z tym pH, ale V klasa u mnie i V klasa u Ciebie (ja jestem z Łódzkiego) to może byc zupełnie inna ziemia. A te różnice będą wynikały z budowy geologicznej danego terenu oraz "pochodzenia" warstwy urodzajnej. Mówi się, że najlepsze są mady, a przecież nie tylko na Żuławach występuje I klasa ziemi. Rodzaj skały macierzystej oraz stosunki wodne występujące na danym terenie również mają ogromny wpływ. I z tego może wynikac, że Tobie jest trudno siągnąc tak wysokie pH a u mnie można je spokojnie osiągnąc.

A powiedz mi jeszcze jakiego składnika najwięcej wnosi do gleby obornik? Mamy dośc spora płytę gnojową i w zasadzie obornik wywozimy raz w roku (przed "zimową orką, czyli pod zboża jare). Wtedy wewnątrz pryzmy obornik jest "przepalony", czy to jest dobra forma nawozu?

A tak wogóle, bardzo dziękuje za wszystkie Twoje odpowiedzi, dużo się dowiedziałem na interesujące mnie tematy. :)
  • 0
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#13 vvojtas1

vvojtas1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 538 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28 sierpień 2008 - 23:32

średni skład obornika znajdziesz w każdej książce z chemii rolnej i na podstawie tego kiedyś robiłem prezentacje część masz tu:
http://www.agrofoto....nik-t11681.html
wynikało by z tego że najwięcej jest w nim potasu, ale gdy weźmie się pod uwagę że te dane są gdzieś z przed 30 lat gdy było inne żywienie oraz wydajności, także składowanie i aplikacja obornika teraz te dane są trochę inne. I tak w prawidłowo składowanym oborniku jest najwięcej azotu 7-9%. Nie wiem co twoim zdaniem znaczy "przepalony", ale jeśli znaczy to że jest suchy i ma białawe zabarwienie to nie jest do końca tak jak powinno być. przydało by się go polewać czasami gnojówką i wodą gnojową z tej płyty bo zapewne masz zbiornik.
Każda organiczna forma nawozu jest moim zdaniem najlepszą formą nawozu. Jednak pamiętaj że NPK wniesione przez obornik działa przez 3 kolejne lata nie można wszystkiego uwzględnić w pierwszym sezonie
Ja nie mam tyle obornika żeby dawać go pod zboża;)
  • 0

#14 jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 488 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 29 sierpień 2008 - 11:01

Właśnie chodzi o to, że obornik jest wilgotny i ciemny, w zasadzie to w środku pryzmy nie ma już "śladu" po słomie. Wszystko stanowi w miarę jednolitą ciemną masę. Z tym zabarwieniem chodzi mi o to, że tak jest w przeważającej części. Wygląda to tak, jakby słoma razem z odchodami były już częściowo rozłożone lub w trakcie rozkładu. W końcu "najstarsza" częśc obornika na pryzmie leżakuje cały rok.
  • 0
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#15 młody17

młody17

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 420 postów
  • 6568798
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Małopolska

Napisany 16 listopad 2008 - 13:41

No Panowie ukłonik po same... kolana ;) Sam tez mam troche wiedzy własnie na tematy zwiazane z nawozeniem, bo mnie to bardzo interesuje, podobnie jako ochrona, ale napisaliście tutaj bardzo duzo ciekawych, madrych, aprzedewszystkim przydatnych inforamcji. Myslę, ze większość rolników ze starszego pokolenia jest zbyt konserwatywna w tym jak nawozi swoje uprawy, zresztą młodzi tez co daje sie zuważyć na forum (rzadko, ale...). Rozwiałeś moje watpliwosci co do saletry, bardzo wazna uwaga. ktoś "u góry" wspominał o nawozeniu dolistnym, no i z tym jest jak z alkoholem nie nalezy przesadzać... Jest to dobry sposób na szybkie eliminowanie drobnych niedoborów, bo wiadome spada na liścia i 2-3 dni juz widać efekty. Nie zapominajmy jednak, że liść nie odpowiada za pobieranie składników tylko za fotosynteze, asymilacje... My stosujac róznego typu opryski zakłucamy te procesy, więc jeśli nie musimy tego robic to... wiadomo odpuszczamy. Myśle, ze stosując raz no dwa razy nie narobimy wielkich szkód, do czego zmierzam mianowicie: starajmy sie tak dobierac nawozy doglebowe i pogówne, żeby potem zbytnio nie ingerować w życiu roslinki, korzeń jest po to by pobierać i tego powinniśmy się trzymać. Tutaj wiadomo inaczej bedziemy traktowac zboże a inaczej np. ziemnaki, czy warywa. Codziło mi tutaj gównie o zboża. Moze moje myślenie wyda sie troche niekonwencjonalne i możecie się z tym nie zgodzić, no ale po to to forum jest... Moze troszke nie w temacie napisałem, ale może mnie za to nie powiesicie... :D Pozdrawiam!!!
  • 0

#16 jimmy331

jimmy331

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisany 10 grudzień 2008 - 17:55

witam wszystkich po latach praktykowania na swoich gruntach od 3 do 4 klasy zauważyłem iż najkożystniej wypada stosowania saletr typu can 27 czyli wapniowo- magnezowych lub wapniowo siarkowych9 te z alchemy0 poprostu azot podzielony w dwuch formach po równo otoczkowanie czyli wolne uwalnianie azotu nie powoduje przypalen i wykorzystanie azotu bardzo wysokie tyle z moich doświadczeń zrezygnowałem całkowicie z dokarmiania dolistnego azotem tylko mikro-elementy pozdrawiam wszystkich jimmy wielkopolska
  • 0

#17 jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 488 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 10 grudzień 2008 - 20:28

To jak to w końcu jest z tym dolistnym dokarmianiem? Jedni piszą, że jest wskazane, inni, że rezygnują z tego. Ja mam za mało swoich doświadczeń, żeby takie wnioski wysnuwac.
Saletra typu CAN bez wątpienia jest dobra, a jak to jest jeśli ktoś mam dobre (wysokie) pH oraz wysokie i bardzo wyskoie zasobności gleby w magnez. Czy wapń i magnez zastosowany w saletrze Can działa niezależnie od azotu, czy też pozytywne działanie tego nawozu wynika z tego połączenia?
  • 0
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#18 jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • 26120943
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 10 grudzień 2008 - 21:27

Jarku jeśli chodzi o nawożenie dolistne stosuję je w sytuacjach awaryjnych, rozpuszczonym mocznikiem trzeba uważać bo łatwo poparzyć rośliny, interwencynie w tym roku stosowałem Rosasol i Basfoliar 36 na polach pszenicy wymagających szybkiej pomocy, jeżeli chodzi o Ca i Mg w Saltrze Can dolomit stosowany jest jako wypełniacz, zawarty w nim w dolomicie CA i Mg jest nawożeniem uzupełniającym jeśli chodzi o te składniki ( pomagają w lepszym przyswajaniu azotu roślinie) , saletra CAN działa szybko też przy obniżonym Ph ( w granicach przyzwoitości) jestem zwolennikiem tradycyjnego nawożenia czyli 2-3 dawki sypię pod pszenicę. Zboża najlepiej pobierają nawozy korzeniami , liście zajmują się fotosyntezą a nie transporowaniem nawozów. pozdrawiam
  • 0

#19 vvojtas1

vvojtas1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 538 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10 grudzień 2008 - 22:22

pierwotnym organem pobierania przez rośliny składniki są liście i łodygi - dowód rośliny wyszły z wody gdzie najpierw nie było korzeni. w drodze ewolucji wychodząc na ląd wykształciły korzeń, nie zatracając pierwotnej najbardziej efektywnej formy pobierania składników -przez liście. W glebie jest strasznie dużo zależności, dlatego te same systemy nawożenia doglebowego dają tak różne wyniki.
jerzy zapewne myślałeś o pobieraniu a nie o transporcie, bo jedną z podstawowych funkcji liści jest także transport do każdej komórki liścia nawozów dostarczonych drogą dolistną czy też przez łodygę z korzeni. a rośliny - nie tylko zboża najlepiej - najbardziej efektywnie - pobierają nawozy przez liście.
jednak należy ustalić po kolei co jest najważniejsze w nawożeniu, czyli najpierw gleba później liście. Nawożeniem dolistnym nie można zastąpić nawożenia doglebowego, można je tylko uzupełnić. nie znaczy to że dolistne jest gorsze.
przewaga can nad zwykłym saletrzakiem polega głównie na jego lepszej rozpuszczalności i szybszym działaniu N z resztą pisałem już o tym dokładniej gdzieś wyżej.
  • 0

Google

  • Reklama google
  •  

#20 jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • 26120943
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 10 grudzień 2008 - 22:52

Rzeczywiście myślałem o pobieraniu sorki źle się wyraziłem, będę się upierał że nawożenie doglebowe jest bardziej efektywne, zaś dolistny jest tylko uzupełniające, zgadzam się że liście uczestniczą w w transporcie lecz podstwową funkcją jest fotosynteza, nieumiejętne stosowanie nawozów dolistnych z moich obserwacji przynosi więcej szkód niż pożytku,
stosując nawozy dolistne należy zachować odpowiednie stężenie, pora wykonania ( nasłonecznienie) oraz nakladanie się szerokości roboczej, faza rozwojowa, jest to nawożenie dla doświaczonych gospodarzy.
  • 0





Także otagowane jednym lub więcej z tych słów kluczowych: %s