Skocz do zawartości

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć



    Maska w Ursusie C-330

    Tagi: ciągnik rolniczy

    Przy kabinach to powinno być fabryczne rozwiązanie :)

    Inne obrazki użytkownika

    20 Komentarzy podziel się zdjęciem


    U mnie jest tak od początku lat 90 gdy została zakupiona kabina. Podziwiam ludzi, którzy odkrecają maskę żeby dostać się do silnika...

    to jakiś wielki problem odkręcić 2 śruby ?

    U mnie jest tak od początku lat 90 gdy została zakupiona kabina. Podziwiam ludzi, którzy odkrecają maskę żeby dostać się do silnika...

    Ile razy w tygodniu maskę ściągasz? Ja przez ostatnie 4 lata raz maskę ściągnąłem, właśnie 4lata temu, żeby pompe wody wymienić. Przeróbka oczywiście na plus, ale nie piszcie ze bez tego nie da się ciągnika uzytkowac

    No jeszcze światła trzeba za każdym razem rozpinać, dodatkowo jak miałem uszczelniony przód kabiny to też to przeszkadzało przy zdejmowaniu maski nie wspominając o tym jak czasem potrafiła się tłuc o kabinę. Teraz wydaje mi się że nie wpada w takie wibrację, będzie można na spokojnie sobie ją uszczelnić no i nawet silnik wyczyścić latem z kurzu też będzie lepiej i szybciej nie mówiąc już o jakiś remontach.

    No tak, jeszcze kostkę trzeba wyciągnąć, faktycznie roboty na dwa dni z tym zdejmowaniem. Pisałem już wyżej, przeróbka fajna i użyteczna, ale nie mówcie ze nie da się bez tego zyc

    bratrolnika nic takiego przecież nie napisałem bo tyle lat było i też się robiło, ale po co zwiększać sobie ilość pracy jak można raz chwilę poświęcić a później ma się spokój :P

    popieram :)

    u mnie bez maski jezdzilem i po problemie :D

    ja myślałem żeby w MF zrobić ale ciężarki zawadzaja

    Uziu92

    jak w swojej balony na przodzie miałeś to ok się jeździło? Dużo ciężej się kręci ? bo kończą mi się powoli przednie opony i się zastanawiam czy by pod tura właśnie balonówek nie założyć