Skocz do zawartości

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć



    Rozrzutnik

    czeka na nowy lakier smile.gif

    Inne obrazki użytkownika

    7 Komentarzy podziel się zdjęciem

    Ja bym go nie malował, w oryginale jest śliczny, tylko kabelek do świateł i do Hamulców wąż założyć i nic więcej mu nie potrzeba.
    ja nim po ulicy nie jeżdze więc hamulców nie trzeba :P a światła można założyć przenośne B) , malowany już był parę latek temu ;) ,oryginalnie był czerwony, ale już rudy wyskakuje na dole burt :angry:
    eee tam ja gdy bym był tobą to bym zainwestował w wąż do pneumatyki i w instalacje do niego, ale i tak jest super. zostawiam 5 dla rozrzutnika i pozdrawiam właściciela ;)
    tam nie jest brak węża tam jest zdjęty jeszcze zbiornik i cilinder ale wszystko jest w oryginale na garażu , ojciec zdioł <_< , bo ich nie używał , błoto tylko osadzało się na nim , ale ja chyba założę , bo na fuszki bende latał B)
    No pewnie załóż, piękna sprawa wtedy będzie , w sumie to jak nie używał to słusznie zrobił że wymontował mu pneumatykę bo mogła by się uszkodzić nie używana na rozrzutniku. światełka tez mu zrób na stałe i będzie rozrzutnik jak bajka. a wracając do malowania to ja poradził bym ci w ten sposób aby usunąć rdze z burt i zakonserwować go olejem przepalonym od sroka raz na jakiś czas w sezonie oczywiście przed konserwacją dobrze go umyć ;) powiem Ci że ja też byłem napalony do malowania swojego rozrzutka ale dziadek mi to odradził i doradził właśnie konserwacje olejem, jest przynajmniej św spokój bo inaczej nie wyrobił bym na farbę ( co 5 lat musiał bym go malować ) :lol:
    on był ostatnio malowany 10 lat temu ;) spód jest posmarowany olejem ale ja go zmyje i pomaluje izobudem , dolną krawęć burt też ,bo tylko właściwie tam mi się sypie (soki od obornika ) to go nic nie zeżre :rolleyes: , a burty i resztę chlorokauczukiem , oczywiście że jest myty po akcjach B)
    Ja tam swój co roku przed zima smaruje przepalonym olejem.Rozrzutnik 19 lat ma i dopiero w tym roku go pomalowałem.od tego oleju nigdzie rdzy nie było.