Skocz do zawartości

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć



    Salersy

    Tagi: bydło, salers

    Kolejna jałóweczka, wczoraj zaglądam do stada po burzy a tu niespodzianka... wycieliła się w trakcie ulewy :)

    Inne obrazki użytkownika

    21 Komentarzy podziel się zdjęciem


    ale to juz chyba krowa co? a te trawy to nie zjadliwe? mysle o tych dzikich koprach

    To już jej czwarte ciele i pierwsza jałówka a co do traw to nie mam pojęcia, wpierniczają prawie wszystko jak leci i jeszcze żadna nie chorowała więc chyba zjadliwe, przynajmniej dla nich... ;)

    Oboje tej samej rasy?U mnie też sama się wycieliła i ok

    Pisząc o kolejnej jałóweczce miałem na myśli cielaka... wycieliły się dwie krowy salers i jedna jałówka 50% salers ;)

    Napisz coś więcej o tej jałówce 50%, drugie 50% jakiej rasy ? Myślałem żeby jałówki ncb pokryć salersem i wykorzystać je jako razówki. Zastanawiam się tylko jakie będą cielaki ( 50% Angusa wygląda praktycznie jak czysta rasa).

    Obie są po markach salers pokrytych bykiem 50% bbb i 50% cb, widziałem część cieląt po moim ostatnim byku i mlecznych krowach... wyszły od czerwonych do czarnych najwyżej z kilkoma białymi plamkami ale wszystkie super zbudowane i zadowoleni wszyscy, cały czas krowy przyprowadzają... czemu tylko jako razówki, takie mieszańce mogą mieć więcej mleka niż zwykła krowa cb... :)

    Jako razówki ponieważ to by były tylko ncb, co innego jałówki od nich. Razówki ncb bym sprzedał i dokupił za nie kilka jałówek w czystej rasie :) Rasa Salesrs przypadła mi do gustu bo można ją utrzymywać bez budynku i jest dużego kalibru, ale krowy wydają się być szczupłe, budową przypominają mleczne ale może wydaje mi się tylko. Salers napisz jak zaczynałeś przygodę z mięsnymi.

    To już inna sprawa... :) ja polecił bym krowy czb, cielaki pod względem koloru będą bardziej wyrównane... co do budowy krów to jest różnie jak u każdej rasy, jedne są szczuplejsze inne bardziej przysadziste, jedną mam taką co początkowo cała okolica za byka ją brała...
    Co do początku hodowli to dużo by pisać, całe życie mieliśmy bydło mleczne ale w naszych warunkach to ciężka i mało opłacalna robota i powoli zaczęły mięsne mi się marzyć, nie myślałem wtedy jeszcze o żadnej konkretnej rasie dopóki przypadkiem o salersach nie poczytałem... 2 lata później się pojawiły :) jałówki i dwie krowy przywiozłem z Wielkopolski, do zachodniopomorskiego pojechałem po byczka a przyjechałem z dwiema krowami... początkowo zchrzaniłem organizację i tak to wszystko trochę stanęło w miejscu ale teraz już się wszystko układa i idzie do przodu ;)

    Co do tych krów to chyba te same mamy na myśli tylko inaczej je nazywamy :)

    Czerwono-białe mam na myśli... :)