Skocz do zawartości




Reklama





Rzepak


  • Wgrane: lis 03 2011 14:55
  • Wyświetleń: 1511
  • Komentarzy: 11
  • Kategoria: Rośliny oleiste

Inne obrazki użytkownika

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć

3dt polifoski8 po korzeń, przedplon p. ozima. Siany na początku września. z miesiąc temu odżywka 10kg mocznika, 1l bormaxu, 0,4l molibdenitu 10kg siarczanu magnezu na hektar oczywiście



    specjalista pd rzepaku wstawił fotkę :) dawałeś tebu ? opisz jak możesz zabiegi ze zwalaczniem chwastów itp.
    Żaden specjalista. Szczerze powiedziawszy to nie dostał nic więcej niż w opisie. Tebu nie dostał bo nie był zbyt wcześnie siany więcnie trzeba było ograniczać wzrostu a rzepak zdrowy. Rzadko widoczne niedobory azotu jeszcze rzadziej fosforu. Zwalczania chwastów nie robimy jesienią bo rok temu daliśmy na tym d.py. a wiosenne zabiegi od chwastów zazwyczaj radzą sobie bardzo dobrze. A do tego nie ma inwazji więc dużo nawozu nie zabiorą.
    Siany 3,5kg/ha Tylko nie wiem jaka odmiana na tym polu ale pewnie jakaś tania :P
    Silva a jakiego środka bądź mieszaniny środków używasz do wiosennego zwalczania chwastów? Bo ja chyba będę robił poprawkę :/
    Myśle że Graman + Galera praktycznie daje sobie rade zawsze. Czasami poprawki są na przytulie. I w tym problem że jak widze to większość osób które znam i pryskali jesienią to i tak poprawiają wiosną.
    a nie lepiej kolego silva spróbowac na jesien
    Galera lub
    butisan Duo & NAVIGATOR 360 SL osobiscie na kilkunastu ha stosowałem i widac kosa  niezła na chwasty  ,w fazie 3-4 lisci  Pozdrawiam
    Rok temu próbowaliśmy i poszedł deszcz i zaszkodziło i chwastom i rzepakowi. A do tego większość co znam to i tak robi poprawke. A że chwastu tak dużo nie ma to czy jest sens pchać sie w koszta na jesieni?
    zwalczasz chwasty póki są małe,
    u nas np nie stosuje się wiosennych zabiegów na chwasty, chyba ze był popełniony jakiś bład na jesieni to wtedy owszem trzeba coś poprawić ale tylko poprawić.
    Czy to w rzepaku, czy w pszenicy czy w jęczmieniu. Niestety czasem pogoda spłata nam figla i nie da się zrobić tego co się zaplanuje. Albo wydarzy się coś zupełnie dziwnego.
    No skoro oprysk daje sobie rade na jesieni to owszem, warto. Ale z doświadczenia swojego i innych w okolicy już nie pryskamy. Jeśli nie ma poprawek to warto na jesieni. Bo inaczej zamiast połowe kosztów to wychodzi dwa razy tyle.
    Jak użytkownik yacenty dobrze zauwazył póki rośliny są małe.. Na wiosne zwykle rzepak wczesnie startuje i nadodatek trzeba podganiac z azotem. Druga sprawa wiosenne przymrozki, nie raz widziałem  u doświadczonych nawet rolników gdy na wiosne pryskali galera (koszt ok 300zł/ha) przymrozki po zabiegu uszkodziły poważnie rośliny. Wiosenne zabiegi herbicydowe są trudne, nawet w zbożach coraz bardziej popularne (czytaj tanie) jest jesienne odchwaszczanie. A poprawki hmm skoro tymi samymi środkami pryskasz na jesieni, to musiałby już być słaby ten rzepak żeby mu chwasty na wiosne zaszokodziły.
    twój lepiej wygląda teraz niż mój :( mojemu zaczyna brakować pozywienia, pojawiają się przebarwienia, u mnie nadal sucho.