Skocz do zawartości

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć



    Świeca płomieniowa w Ursus C-360

    na prośbę zetor7540

    Inne obrazki użytkownika

    5 Komentarzy podziel się zdjęciem

    Pomysł świetny.

    Plus dla autora fotek.

    Ja bym dał zasilanie do świecy za filtrem paliwa, bo mogą popłynąć śmieci na świece.

    Może ktoś wyjaśnić jak to dokładniej działa? Podgrzewane jest paliwo i szybciej następuje zapłon?

    Świeca płomieniowa umieszczona jest w kolektorze dolotowym, to taka grzałka zasilana napięciem 12V do której doprowadzone jest również paliwo. Po doprowadzeniu napięcia świeca nagrzewa się i pod wpływem ciepła otwiera się w niej mały zaworek którym doprowadzone jest paliwo z pompki zasilającej pompę wtryskową. W tym czasie zaczynasz kręcić rozrusznikiem, pompa pompuje paliwo do świecy które zapala się od rozgrzanej świecy i wytwarza płomień. Tenże ogień miesza się wraz z zasysanym do cylindrów powietzem i podgrzewa je w efekcie czego zapłon jest ułatwiony. Po rozruchu odłączasz zasilanie od świecy, grzałka przestaje grzać, zaworek zamyka się i paliwo zostaje odcięte. To tak w skrócie i łopatologicznie jeżeli nigdy o tym nie słyszałeś.

    Może ktoś wyjaśnić jak to dokładniej działa? Podgrzewane jest paliwo i szybciej następuje zapłon?


    Podgrzewane jest POWIETRZE i szybciej następuje zapłon

    Podobny efekt uzyskasz dmuchając w kolektor dolotowy suszarką do włosów lub lepiej opalarką


    Noc niestety jesteś w BŁĘDZIE, ze świecy płomieniowej wydostaje się ogień (co poniekąd podgrzewa powietrze) i spala tlen, świecę płomieniową można to porównać do tzw. kopciucha, opalarka jest to najlepsza metoda wspomagania rozruchu, nie spala tlenu ale ma jedną wadę - jest niemobilna(230V) i ją można porównać do świecy żarowej w kolektorze.