Skocz do zawartości




Zdjęcie

Opłacalność produkcji świń

Napisany przez TrouwNutrition, 16 luty 2012 · 3890 wyświetleń

Dodany obrazek

Artykuł opublikowany w 4(16)/2011 numerze dwumiesięcznika „Trouw i MY”


Opłacalność produkcji świń


Dodany obrazek


dr Marian Kamyczek
Instytut Zootechniki PIB – Zakład Doświadczalny Pawłowice

W ostatnich latach europejscy producenci trzody chlewnej zmagają się z problemem niskiej opłacalności. Główną przyczyną takiego stanu jest wzrost cen surowców paszowych (w tym zbóż), który spowodował zachwianie opłacalności. Jednocześnie nie postępował za tym proporcjonalny wzrost cen na żywiec wieprzowy.

Zawirowania cenowe
O opłacalnej produkcji możemy mówić wtedy, gdy przychody ze sprzedaży tucznika będą przewyższały sumę kosztów poniesionych na jego wyprodukowanie. Na rys. 1 przedstawiono, jak w końcu 2010 roku kształtowała się opłacalność produkcji w wybranych krajach Unii Europejskiej. W grudniu 2010 roku na każde 100 kg wbc producenci wieprzowiny zanotowali straty w wysokości od 16 € (w Austrii) do 47 € (we Włoszech).


Dodany obrazek


Notowania cen w roku 2011 rozpoczęły się pod znakiem afery dioksynowej w Niemczech, która spowodowała znaczne straty z tytułu obniżki cen (głównie w Niemczech i Polsce). Dopiero początek lutego przyniósł dawno oczekiwaną poprawę koniunktury, gdyż ceny za 1 kg wbc wzrosły do poziomu około 1,50 € (rys. 2). Jednakże producenci z obawą patrzą na kolejne miesiące, gdyż poprawa jest nieznaczna, a poniesione straty z pewnością nie będą mogły być odrobione.

Dodany obrazek


Opłacalność produkcji w odniesieniu do efektywności jej wytwarzania
Przedstawiona sytuacja dotyczy także sektora producentów wieprzowiny w Polsce. Brak opłacalności w produkcji tuczników zaowocował znacznym spadkiem pogłowia trzody chlewnej ogółem oraz stada loch. W ciągu ostatnich 5 lat liczba loch w kraju zmniejszyła się z 1,865 mln do 1,168 mln, czyli aż o 37,4% (rys. 3). Z drugiej strony przy aktualnej dynamice importu mięsa wieprzowego, jaka utrzymuje się od stycznia do maja, można oczekiwać, że w 2011 import wieprzowiny będzie wynosił ponad 520 tys. ton, co odpowiada liczbie ponad 6 mln tuczników.

Czy w tej sytuacji producenci krajowi mogą liczyć na poprawę koniunktury? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, gdyż cały szereg czynników wpływa na kształtowanie się cen na wieprzowinę. Do czynników tych należą: bieżąca podaż tuczników, dostępność odpowiednio tanich półtusz lub elementów półtusz (dużą rolę odgrywa relacja € do PLN), wielkość spożycia wieprzowiny w kraju oraz możliwości eksportu poza kraje UE. Z drugiej strony efektywność produkcji zależy nie tylko od cen płaconych za tuczniki, ale także od kosztów wytworzenia wieprzowiny, a te są w największym stopniu uzależnione od cen zbóż oraz pasz.

Prognozy z końca lipca zakładają, że w sezonie 2011/2012 nastąpi znaczący wzrost produkcji zbóż, jednakże uwzględniając prognozowany wzrost spożycia, przewiduje się, że w kolejnym roku zmniejszą się światowe zapasy (o około 12 mln ton). W tej sytuacji trudno jest oczekiwać, że nastąpi znaczący spadek cen zbóż, a przynajmniej taki, który istotnie może obniżyć koszty żywienia.


Dodany obrazek


Na rys. 4 przedstawiono, jak w latach 2004-2009 kształtowały się koszty produkcji 1 kg wbc w poszczególnych krajach UE. Obecne koszty produkcji są prawdopodobnie równie wysokie jak w 2008 roku. Poprawa opłacalności produkcji wieprzowiny może mieć miejsce wtedy, gdy zwiększa się efektywność jej wytwarzania. Z pewnością w wielu gospodarstwach istnieją ciągle rezerwy, których wykorzystanie może przyczynić się do zmniejszenia kosztów produkcji.

Dodany obrazek


Wzrost przychodów
Zwiększenie przychodów z produkcji może być uzyskane poprzez wzrost ceny za 1 kg żywca lub 1 kg wbc (z tytułu ogólnego wzrostu cen rynkowych), sprzedaży tuczników o wyższej mięsności lub też zmiany kontrahenta na takiego, który zapłaci wyższą cenę jednostkową. Są jednak przykłady, że niektóre firmy skupujące tuczniki zwabiają producentów nieznacznie wyższą ceną, ale „zapominają” o zapłacie za zakupione tuczniki, traktując pozyskane pieniądze z transakcji jako tani kredyt.

Dobrym sposobem wzrostu przychodów jest optymalizacja masy ubojowej tuczników, tak by przy sprzedaży na wbc były one rozliczane według najkorzystniejszej grupy cennikowej. Różnica w cenie półtusz klasy E i U wynosi około 0,23 zł. Jeszcze większa różnica jest pomiędzy klasą E i R, gdyż wynosi 0,54 zł, jednakże ilość tuczników klasyfikowanych poniżej klasy U wynosi obecnie poniżej 10%.

Kolejnym rozwiązaniem poprawiającym efektywność produkcji w gospodarstwie lub fermie jest zwiększenie produkcji miesięcznej/rocznej, dzięki większej niż dotychczas liczbie wyprodukowanych tuczników od jednej lochy w roku. W przeprowadzonych w Niemczech kalkulacjach wykazano, że najniższe koszty produkcji są wtedy, gdy od lochy uzyskuje się około 26-28 prosiąt w roku. Działania, jakie w tym kierunku można wprowadzić w gospodarstwie lub fermie, to poprawa skuteczności krycia, zwiększenie wielkości miotu oraz ograniczenie strat w odchowie prosiąt oraz w tuczu.

Zmniejszenie kosztów
Wszelkie planowane oszczędności w produkcji muszą być właściwie skalkulowane, gdyż często bywa tak, że mogą one być tylko pozornymi oszczędnościami. Ograniczenie niektórych nakładów finansowych może skutkować istotnie mniejszymi wpływami. Klasycznym przykładem są tutaj koszty paszy ponoszone na wyprodukowanie jednego tucznika. Rezygnacja z zakupu drogiej paszy lub komponentów do jej sporządzenia na rzecz tańszej mieszanki, ale o istotnie gorszych parametrach, może prowadzić do obniżenia przyrostów dziennych, pogorszenia wykorzystania paszy oraz mięsności zwierząt.

Przy obliczeniach efektywności żywienia jedynym kryterium powinien być koszt paszy zużytej na produkcję 1 kg żywca wieprzowego, a nie cena jednostkowa paszy. Zmniejszenie nakładów można uzyskać poprzez osiąganie wysokich przyrostów dziennych w tuczu, co jednocześnie korzystnie wpływa na wykorzystanie paszy. Według danych niemieckich w chlewniach prowadzących tucz najwyższe koszty paszowe są ponoszone wtedy, gdy przyrost dzienny świń jest niższy niż 600 g.

Przy niskich przyrostach dziennych, wynoszących około 600 g, tuczniki o masie ciała powyżej 100 kg potrzebują na każdy kilogram przyrostu dodatkowo 1,1–2,1 kg paszy. Nieefektywny tucz ma miejsce wtedy, gdy stan zdrowotny zwierząt jest niedostateczny lub pasza nie pokrywa zapotrzebowania na składniki pokarmowe niezbędne do wzrostu. Najniższy koszt paszy na produkcję 100 kg przyrostu masy ciała można uzyskać u zwierząt osiągających w tuczu przyrosty dzienne powyżej 800 g.

Efektywność przyrostu
Podstawowym czynnikiem decydującym o efektywności przyrostu jest odkładanie białka w przyroście masy ciała. Odłożenie 1 g białka powoduje przyrost około 4,5 g masy beztłuszczowej, gdyż w tkance mięsnej zwykle 22% stanowi białko, a reszta to woda i składniki mineralne. Odkładanie 1 g tłuszczu w tuszy skutkuje w efekcie końcowym jedynie 1 g przyrostu masy ciała. Jedynie zwierzęta o wysokich predyspozycjach do odkładania białka w przyroście masy ciała są w stanie najefektywniej przetwarzać składniki paszy na mięso. Dlatego warto inwestować w zakup dobrego knura lub nasienia pochodzącego od wysokiej jakości rozpłodnika, gdyż taka inwestycja ma z reguły wysoką stopę zwrotu.

Niedobór białka i aminokwasów
Białko podawane w paszy jest składnikiem służącym do syntezy białka zwierzęcego przeznaczonego na wzrost, rozwój oraz utrzymanie sprawności układu odpornościowego. W tworzeniu przyrostu masy ciała świń biorą udział 22 aminokwasy, spośród których 12 należy do grupy egzogennych lub względnie egzogennych (czyli takich, które muszą być dostarczone z paszą).

W praktyce, sporządzając receptury mieszanek paszowych, najczęściej możemy spotkać się z niedoborem lizyny, metioniny z cystyną, treoniny i tryptofanu. Przy silnym ograniczaniu ilości białka w mieszance, pomimo stosowania dodatku tych 5 aminokwasów, limitują wzrost zwierząt będą kolejne aminokwasy. Niedobór białka w paszy może być powodem istotnego zmniejszenia tempa wzrostu świń i pogorszenia wykorzystania paszy, gdyż dostępna jest mniejsza ilość składników budulcowych do tworzenia przyrostu masy ciała.

W Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie wykonano doświadczenie, w którym tuczniki żywiono mieszankami o ograniczonym poziomie białka, ale wzbogacane aminokwasami (Liz, Met, Tre, Try). Wykazano, że redukcja poziomu białka w paszy o 10%, 20% i 30% powodowała zmniejszenie tempa wzrostu (w skrajnych przypadkach nawet o około 100 g). Stwierdzono również istotny wpływ ograniczenia poziomu białka na wykorzystanie paszy. Niedobór białka szczególnie w początkowym okresie tuczu powodował pogorszenie wykorzystania paszy z 2,4 do 3,0 kg.

Nadmiar energii
Przy żywieniu do woli najczęściej świnie pobierają więcej energii, aniżeli jej aktualnie potrzebują. Nadmiar energii odkładany jest w postaci tkanki tłuszczowej, co wpływa na pogorszenie jakości tuszy. Jest to szczególnie widoczne w drugiej fazie tuczu, wtedy gdy świnie charakteryzują się niższą zdolnością do odkładania białka w przyroście masy ciała.


Dodany obrazek


W doświadczeniu wykonanym w Niemczech w końcowym okresie tuczu świnie żywiono mieszanką zawierającą podwyższony poziom energii (13,4 MJ EM). Stwierdzono, że zwierzęta żywione mieszanką zawierającą więcej energii charakteryzowały się o 0,5% niższą mięsnością, a jednocześnie koszty żywienia były o 3 euro wyższe. Dlatego zaleca się, by w końcowej fazie tuczu udział energii w mieszance był ograniczony do poziomu 12,5-13,0 MJ/kg.

Powyższe przykłady wskazują na potrzebę dokładnego bilansowania receptur mieszanek dla świń, przy jednoczesnym zwracaniu uwagi na genotyp zwierząt, tak by ponoszone nakłady na wytworzenie przyrostu masy ciała były jak najniższe.