Skocz do zawartości




Zdjęcie

WPŁYW BRAKOWANIA CIELĄT NA OPŁACALNOŚĆ PRODUKCJI BYDŁA MIĘSNEGO cz. 1

Napisany przez Blattin, 01 marzec 2013 · 2396 wyświetleń

Załączony obraz
Bartosz Kłos, Blattin Polska Sp. z o.o


Często można usłyszeć od hodowców stwierdzenie – „Chcę mieć krowy mięsne, ponieważ nie ma przy nich żadnej pracy. Krowy cielą się same, baza paszowa nie musi być najwyższej jakości i wartości, koszty budowy i eksploatacji budynków inwentarskich nie należą do wysokich”. Nic bardziej mylnego. Tu także, jak w każdym podejmowanym przedsięwzięciu, należy wykazać się dużą wiedzą, zapałem i poświęceniem.

W hodowli bydła mięsnego podstawową zasadą jest uzyskanie, w ciągu jednego roku od jednej krowy jednego zdrowego cielęcia. Postaramy się pokrótce przedstawić newralgiczne punkty w odchowie cieląt ras mięsnych, które wpływają na podwyższenie poziomu brakowania młodych zwierząt.
Efektywność i opłacalność tej gałęzi produkcji w znacznej mierze dotyczą okresu okołoporodowego.
Załączony obraz
Kondycja krów
Kondycję bydła mięsnego określa się w 5-punktowej skali wg Edmondsona, gdzie poniżej 2 pkt. kondycja określana jest jako słaba, 2-3 pkt., jako średnia i powyżej 3 pkt., określana jest już jako dobra. U krów mięsnych, po porodzie, dopuszczalny jest spadek masy ciała sięgający nawet 20%. Jest on wynikiem rozpoczęcia laktacji z wykorzystywaniem rezerw zgromadzonych we własnym ciele. Optymalny BCS w momencie wycielenia to 2,5-3 pkt. W okresie wycieleń krowy powinny być dobrze umięśnione, ale nie przetłuszczone, aby nie wystąpiły trudności przy wycieleniu. Następnie aż do rozpoczęcia okresu pastwiskowego kondycja może spaść, nawet do 1,5 pkt. Okres ten jest dla krowy czasem odbudowania rezerw oraz czasem ponownego zajścia w ciążę. Przy optymalnym zaopatrzeniu krowy w składniki pokarmowe na pastwisku, nie ma ona problemu z powrotem do optymalnej kondycji, czyli 2,5-3 pkt. BCS, ani też ze skutecznym pokryciem.

Poród
Już przed samym porodem należy zwrócić przede wszystkim uwagę na kondycję naszych krów. Jeżeli są zapasione, to możemy być niemal, że dojdzie do komplikacji okołoporodowych. Dotyczyć to może samego porodu, czy też problemów zaraz po porodzie (zatrzymanie łożyska, wypadnięcie macicy, opóźniona regeneracja macicy). Im bliżej do porodu, tym należy baczniej obserwować krowy. Większej uwagi, a nie rzadko również pomocy mogą potrzebować zwłaszcza cielące się jałówki oraz pierwiastki. Należy jednak pamiętać, aby nie przyspieszać na siłę porodu (przerwanie pęcherza z wodami płodowymi).

Interwencja hodowcy w pierwszej fazie porodu powoduje, że poród normalny staje się porodem ciężkim i może spowodować wystąpienie powikłań.

Jeżeli poród i położenie płodu są normalne lub po usunięciu nieprawidłowości, mimo normalnych parć płód więźnie w drogach rodnych, wówczas należy udzielić krowie pomocy. Do tego używamy zdezynfekowanych linek porodowych założonych tuż za stawami pęcinowymi cielęcia. Pamiętajmy, aby ciągnąć wraz ze skurczami porodowymi krowy, umożliwiając jej, zademonstrowanie reakcji porodowych zbliżonych do naturalnych. Uchroni nas to przed powikłaniami typu: wypadnięcie macicy, pęknięcie krocza lub uszkodzenie cielaka. Nie przeceniajmy również swoich umiejętności, w razie potrzeby wzywając lekarza weterynarii.
Jeżeli cielę po urodzeniu jest słabe lub opiło się wód płodowych, należy podnieść je za tylnie nogi, lub przewiesić za pachwiny tylnich nóg głową w dół.
I oczywiście, siara jak najszybciej, jak najwięcej i jak najczęściej.


Żywienie krów
Żywienie krów mamek można podzielić na dwa okresy, letnie i zimowe. Letnia dawka opiera się głównie o zielonkę pastwiskową. W ciągu roku, dobrze przygotowane pastwisko jest wstanie pokryć do 65% paszy dla krowy i cielęcia. W założeniu dobre pastwisko powinno umożliwić krowie produkcję mleka na poziomie zapewniającym odchowanie zdrowego cielęcia, zagwarantować mamce możliwość odbudowania rezerw po porodzie oraz umożliwić ponowne zacielenie. W razie gorszej jakości pastwiska, należy cielęta dokarmiać paszą treściwą i sianem.
Żywienie zimowe krów-mamek opiera się prawie wyłącznie na paszach objętościowych. Zazwyczaj są one gorszej jakości niż te, stosowane w żywieniu krów mlecznych. Najczęściej żywimy kiszonką z traw, sianem z późnych pokosów oraz słomą. W zależności od dostępności można stosować również odpady z przemysłu rolno-spożywczego - młóto, wysłodki, itp. Przy niewystarczającym poziomie energii oraz ilości i jakości białka w paszy objętościowej, braki te można pokryć stosując dodatek niewielkiej ilości paszy treściwej (1-2 kg/dzień). Ma to miejsce głównie w okresach, w których zapotrzebowanie na składniki pokarmowe jest wyższe, tj. w szczycie laktacji (2 miesiące po wycieleniu), dla utrzymania wydajności, gdy cielęta potrzebują mleka; w okresie krycia oraz w ostatnim okresie ciąży (w celu zapewnienia dobrej jakości siary i dobrej zdrowotności cieląt).

Ważna jest odpowiednia kondycja krów, która w późniejszym czasie pozwoli na korzystanie z rezerw organizmu. Przy dużych niedoborach składników w dawkach pokarmowych oraz złej kondycji krów może wystąpić obniżenie masy ciała cieląt przy urodzeniu, niższa produkcja mleka dla cieląt oraz pogorszenie wyników rozrodu.

Dawki pokarmowe dla matek powinny być uzupełnione brakującymi składnikami mineralnymi. Zaleca się stosowanie mieszanek mineralnych lub lizawek solnych z udziałem mikroelementów. W późnym okresie ciąży i we wczesnej laktacji należy stosować dodatek witaminy A (40 000 j.m./dzień). Mieszanki mineralne powinny zawierać odpowiedni poziom soli (najlepiej jodowanej).

Załączony obraz
Żywienie cieląt
Najważniejszym celem w odchowie cieląt ras mięsnych jest szybka zmiana cielęcia w przeżuwacza, zapewnienie optymalnego tempa wzrostu i zdrowotności. Nieprawidłowe żywienie młodych przeżuwaczy powoduje zaburzenia w ich wzroście i rozwoju doprowadzając do niepotrzebnego podwyższenia kosztów odchowu i wczesnego brakowania.

Po wycieleniu cielę mięsne pozostaje ze swoją matką aż do momentu odsadzenia, czyli ok. 7-8 miesiąca życia. W tym czasie oprócz mleka matki, sukcesywnie wprowadza się do diety pasze stałe.

Najważniejszą w odchowie cieląt jest siara. Bardzo istoty jest czas oraz ilość i sposób pobrania jej przez oseska. Po przyjściu na świat cielę pozbawione jest swoistej ochrony przed bakteriami i wirusami. Dlatego obowiązkiem hodowcy jest dopilnowanie aby cielę wstało i jak najszybciej pobrało siarę od matki. Siara jest dla cieląt „eliksirem życia”, które zaopatruje je w niezbędne składniki pokarmowe i substancje odpornościowe. Siara zawiera przeciwciała (immunoglobuliny) i czynniki uzupełniające system odpornościowy, które zapewniają rozległą ochronę przeciw szerokiemu spektrum drobnoustrojów i nadają odporność pasywną. Powinna ona chronić cielę do momentu rozwinięcia się własnego systemu immunologicznego (ok. 3-4 tyg.). Cielę pierwszą porcję siary powinno pobrać już w pierwszej godzinie życia. Dość często, w stadach mięsnych dochodzi do przypadków, że jałówki (częściej) lub krowy (rzadziej) po poradzie porzucają potomstwo. Trzeba wtedy taką sztukę złapać i uwiązać oraz umożliwić cielęciu napicie się siary. W przypadkach, gdy cielę jest zbyt słabe aby samodzielnie wstać i podejść do krowy, należy zdoić krowę z siary i własnoręcznie napoić cielę z butelki lub wiadra zaopatrzonego w smoczek. Okres siarowy trwa krótko, bo ok. 3-5 dni, ale ma ogromne znaczenie dla przeżycia i dalszego odchowu cielęcia.
Po okresie siarowym, młode najczęściej bez najmniejszych problemów zaczynają ssać mleko z wymienia krowy. W pierwszym tygodniu życia ssie mleko do 8 razy na dobę (po 8-12 minut). Częstotliwość ssania maleje wraz z wiekiem. Pobierane mleko może być utrzymane przez cielę aż do momentu odsadzenia.
W celu przyspieszenia rozwoju przewodu pokarmowego, głównie żwacza młodego cielęcia, należy wprowadzić do dawki dziennej pasze stałe. Mleko jest bogate w białko ale nie zawiera włókna, dlatego należy do dawki wprowadzić gniecione ziarna zbóż (jęczmień, owies), dodatkowo wzbogacone o całe ziarna (kukurydza). Nie należy zapominać o sianie (dobrej jakości) podawanym ad libidum. Obowiązkowe jest zapewnienie zwierzętom stałego, najlepiej swobodnego dostępu do świeżej wody. Tak skomponowana dawka podawana już od 2 tygodnia życia, wpływa na zmianę funkcjonowania jelita cienkiego poprzez skrócenie kosmków jelitowych, zmianę ich motoryki, wzrost głębokości krypt, oraz inicjowanie sekrecji kolejnych enzymów trawiennych. Podawanie pasz stałych wpływa także na przyspieszenie zasiedlania mikroflory w żwaczu, jego rozwój i podjęcie trawienia pasz objętościowych. To za sprawą pasz stałych dochodzi do rozwoju pojemności żwacza, jego mięśniówki oraz brodawek żwaczowych, a procesy fermentacji skrobi w wyniku których powstają lotne kwasy propionowy i masłowy są stymulatorami wzrostu kosmków żwaczowych i błony śluzowej przedżołądków.
Żywienie takie jest optymalne do wieku 2 miesięcy. Wtedy to bowiem, do tej pory, zwężony otwór żwaczowo-czepcowy, uniemożliwiający przechodzenie całych ziaren zbóż, bez wcześniejszego strawienia, rozszerza się. W kale obserwuje się całe niestrawione ziarna. Jest to moment, w którym należy zacząć ziarna gnieść lub grubo śrutować, dodatkowo uzupełniając dawkę w pasze białkowe.
Aby dokarmianie cieląt paszami stałymi sprawdziło się w praktyce, należy im wydzielić kojec, do którego nie będą miały dostępu krowy. Będą one mogły w spokoju pobrać paszę stałą, siano i świeżą wodę oraz w razie konieczności wypocząć. Takie warunki można im również zapewnić (w razie potrzeby) przy słabych pastwiskach.
U dwumiesięcznych cieląt intensywność przeżuwania jest już podobna jak u dorosłych przeżuwaczy. Jest to najlepszy moment wyjścia na pastwisko. Cielęta będą nadal korzystały z mleka maki, ale również zaczną korzystać z trawy, czyli najtańszej paszy. Pozwoli to na sukcesywne eliminowanie dokarmiania drogimi paszami stałymi (nieodzowne na słabych pastwiskach). W stadach towarowych mleko matki i dobre pastwisko są wystarczające dla prawidłowego wzrostu i rozwoju cieląt.


Artykuł powstał we współpracy z dr Maciejem Adamskim z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.




Ostatnie komentarze