Skocz do zawartości




Zdjęcie

Gdy ciężka robota – najlepsza Kubota!

Napisany przez agrofoto, 20 maj 2013 · 2720 wyświetleń

W kwietniu firma Kubota ustanowiła sprzedaż swoich ciągników na rekordowo wysokim poziomie. Pozwoliło jej to znaleźć się w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się traktorów. Nowych użytkowników zdecydowanie przybyło, a co sądzą o pracy z pomarańczowym ciągnikiem rolnicy, którzy cieszą się nim już nieco dłużej?

Rok 2013 jest pierwszym, kiedy maszyny z logo „K” na masce są w Polsce dystrybuowane przez oddział japońskiego producenta. Dlatego pojawił się nowy, niższy cennik, samodzielne przetestowanie ciągnika stało się łatwiejsze, spadły również ceny oryginalnych części zamiennych. Jednak marka Kubota jest w naszym kraju obecna od 2004 roku, więc można już zapytać użytkowników japońskich traktorów, czy pomarańczowe maszyny spełniły ich oczekiwania.

Japońska jakość, szkocka oszczędność
Pan Dariusz Wysocki jest wyjątkowym użytkownikiem ciągnika Kubota. Był bowiem pierwszą osobą w Polsce, która zdecydowała się na zakup pomarańczowego traktora. Mimo, że nie słyszał wcześniej o japońskiej marce, nie wahał się przy zakupie. Maszyna obroniła się sama – w pracy. Pan Dariusz od czternastu lat prowadzi firmę zajmującą się wycinką drzew na zlecenie Lasów Państwowych – ale nie tylko. W obszar jego działań wchodzi także zalesianie, pielęgnacja plantacji leśnych, wykaszanie i osłanianie przed zwierzyną. Osiem lat temu pan Dariusz szukał idealnego ciągnika dla swojej firmy. Miała to być maszyna lekka, o mocy 90-100 KM. Jak się okazało, czekała na niego w Kielcach. Był to model ME9000. Gdy pan Dariusz wziął ją na testy, już nie chciał się z nią rozstawać. – Kubota to jeden z najzwrotniejszych ciągników na świecie. Mam ich kilka, to wiem – zachwala. Do dziś ciągnik ma na koncie 6330 mth. Druga najważniejsza cecha to oszczędność, jaką daje użytkowanie tego ciągnika. Najlepszy przykład? Podczas transportu 40m³ zrębki na odległość160km Kubota spala 75-77 litrów paliwa. Inne maszyny – ponad 10 litrów więcej – podkreśla pan Wysocki. – Po ośmiu latach użytkowanie tego ciągnika mogę bez wątpienie stwierdzić, że w Kielcach dokonałem najlepszego wyboru.

Załączony obraz


Kubota znaczy nowoczesność
Państwo Oziemkiewicze prowadzą rodzinne gospodarstwo w gminie Borki. Od 1998 specjalizują się w produkcji mleka. Mają gospodarstwo o powierzchni 100ha, które stale jest powiększane. – Trzeba iść z duchem czasu, dlatego zdecydowałem się unowocześnić swoje gospodarstwo – mówi pan Rafał. Jego inwestycje sprawiły, że jest ono teraz w pełni zautomatyzowane i nie wymaga dodatkowych rąk do pracy. To ważne, ponieważ do oporządzenia jest stano około 150 sztuk bydła. Mleko, które jest tu produkowane – najwyższej jakości – dostarczane jest do pobliskiej mleczarni. Pan Rafał potrzebował do pracy ciągnika wielofunkcyjnego, który będzie pomocny zarówno na polu, w transporcie, przy pracach porządkowych. Wybór padł ma model Kubota M8540. Niskie spalanie, łatwy dostęp do filtrów, przestronna i dobrze wyposażona kabina to cechy, które najbardziej ułatwiają eksploatowanie ciągnika. – W oborze Kubota sprawdza się fenomenalnie. Jest mała, ma bardzo dynamiczny silnik co bardzo oszczędza mój czas – mówi pan Rafał. Do dzisiaj ciągnik przepracował 700 mth. Państwo Oziemkiewicze już rozglądają się za kolejną Kubotą, z przeznaczeniem do pracy w polu. – Już nie możemy doczekać się, jak wypadnie – mówią zgodnie.

Co dwa ciągniki, to nie jeden
Pan Sławomir Homeja, rolnik ze wsi Chomętowo, wie doskonale jaki ciągnik w gospodarstwie jest najlepszy. Trzy lata temu kupił model Kubota M9540. Praca z tym 90-konnym traktorem spodobała mu się na tyle, że zdecydował się na zakup drugiego, oczywiście również pomarańczowego, M6040 o mocy 60KM. Na co dzień większa Kubota pracuje z czteroskibowym pługiem oraz zestawem uprawowo-siewnym. To, co podkreśla pan Sławomir, jak z resztą wszyscy użytkownicy traktorów Kubota, to ekonomiczne spalanie. – W trakcie lżejszych prac nie przekraczam 4 litrów na godzinę, w trakcie orki to 12 litrów, najcięższe prace to spalanie nie większe niż 18 litrów – chwali pan Sławomir. Kolejną cechą godną wyróżnienia to zwrotność, którą Kubota zawdzięcza zastosowaniu stożkowych przekładni w osi przedniej. Kabina według pana Sławka zapewnia maksimum wygody – to jest dla mnie akurat bardzo ważne, ze względu na mój wzrost – podkreśla. W standardzie M8540 istnieją dwie prędkości obrotowe – 540 i 540E. – Kiedyś znajomy stwierdził, że jego Kubota dużo spala. Spytałem, czy używa ekonomicznego WOM-u. Gdy je włączył, od razu jego zadowolenie wzrosło, bo spalanie mu spadło – śmieje się pan Sławomir. Fakt, że rolnik po kilku latach pracy z ciągnikiem Kubota decyduje się na zakup kolejnego jest najlepszą rekomendacją dla marki.



Załączony obraz