Skocz do zawartości




Zdjęcie

Pokazy polowe Kubota - podsumowanie

Napisany przez agrofoto, 22 listopad 2012 · 1702 wyświetleń

Jak najlepiej zaprezentować doskonałe ciągniki rolnicze, które swoje największe zalety ujawniają podczas pracy? Oczywiście organizując serię pokazów polowych. W dniach 11 października – 10 listopada w całej odbyło się 15 pokazów najnowszych modeli ciągników Kubota serii M60 i GX, podczas których uczestnicy mieli okazję samodzielnego wypróbowania najmłodszych „dzieci” producenta z Japonii.

Dodany obrazek


Cykl pokazów rozpoczął się w Wielkopolsce, a następnie poprzez województwo Mazowieckie, Podlaskie, Lubelskie, Dolnośląskie, Kujawsko-Pomorskie i Zachodniopomorskie dotarł do Małopolski. Klienci w całej Polsce mogli więc dowiedzieć się więcej o japońskich traktorach, a także zasiąść na fotelu operatora i wypróbować je w polu. Podczas każdego pokazu ciągniki były zagregowane z maszynami uprawowymi i wykonywały jesienne roboty polowe.

Największy model w gamie marki Kubota, 140-konny M135GX, najczęściej pracował z czteroskibowym pługiem obrotowym. Obserwatorzy pokazu byli zachwyceni łatwością, z jaką ciągnik radzi sobie z pługiem 4x50cm przy 30-35 centymetrowej orce głębokiej. Jednak podczas jednego z pokazów do maszyny zaprzęgnięto pług pięcioskibowy, obrotowy z odkładnicami ażurowymi. Praca odbywała się na glebach ciężkich, które normalnie uprawiane są ciągnikami około 190 KM. Mimo wymagających warunków spalanie pozostało na poziomie 12-13 litrów na hektar, a wydajność przekraczała hektar na godzinę.

115-konny model M110GX zaprzęgnięto do kilku różnych maszyn, między innymi do siewnika oraz do agregatu talerzowego o szerokości roboczej 3 m z wałem. Całość implementu ważyła około 2400 kg, a ciągnik pracował z prędkością 8,5 km/h. Przy tej prędkości wydajność ciągnika wynosiła około 2,5-2,7 ha na godzinę, a komputer pokładowy pokazywał bardzo zadowalające spalanie na poziomie 5,5-6,5 litra na hektar. Z kolei w orce z pługiem czteroskibowym, obrotowym ciągnik ten potrzebuje 12 litrów na hektar. Należy jeszcze dodać, że na zaoranie jednego hektara maszyna potrzebowała zaledwie godziny.

Z kolei 101-konny model M9960 sprawdzano w orce z pługiem zagonowym czteroskibowym Unia Grudziądz 4x40cm. Tu również spalanie wyniosło około 12 litrów, a wydajność osiągnęła 1,2-1,3 ha na godzinę. Praca w polu pokazała, że traktory Kubota nie boją się ciężkiej roboty, budząc pozytywne zaskoczenie widzów. Zapytani o opinię goście pokazów podkreślali fenomenalną pracę silnika w nowych modelach. Dwa wałki wyrównoważające oraz bardzo precyzyjna obróbka wszystkich elementów sprawiają, że jednostki napędowe Kubota nie boją się nawet najbardziej wyrafinowanych prób. W serwisie Youtube, na kanale traktorykubota, dostępny jest film pokazujący, jak małe drgania wytwarza na biegu jałowym czterocylindrowy silnik o pojemności 6,1 litra montowany w modelu M135GX. Moneta dwuzłotowa postawiona „na sztorc” w komorze silnika stoi stabilnie i nie przewraca się. Widać tu ogromne doświadczenie japońskiego producenta, który w ciągu 80 lat wytwarzania jednostek napędowych stworzył ich ponad 25 milionów sztuk.

Co więcej, po wypróbowaniu nowych modeli marki Kubota rolnicy zgodnie twierdzili, że ich możliwości są dużo większe niż sugerują rozmiary zewnętrzne, szczególnie w kwestii mocy i uciągu. Duża w tym zasługa świetnej skrzyni biegów w modelach M110GX i M135GX, w których po 8 biegów w trzech grupach można przełączać pod obciążeniem, bez użycia sprzęgła. Co ciekawe, wszystkie przełożenia w tej przekładni są już zazębione, a wybieranie kolejnych prędkości umożliwiają specjalne zestawy sprzęgieł. Ta nowoczesna przekładnia posiada również dwa tryby pracy automatycznej – polowy i transportowy. Jak to działa? Po włączeniu „automatu” polowego przy nawrotach, po uniesieniu narzędzia, skrzynia biegów sama redukuje biegi. W zależności od zaprogramowania przekładni, będzie to redukcja o 1 do 3 przełożeń.

Kilkuset rolników, którzy przewinęli się przez fotele operatorów nowych modeli Kubota M110GX i M135GX doceniło ogromną przestrzeń w ich kabinach oraz świetną widoczność dzięki zastosowaniu jedynie czterech słupków wspierających dach ciągnika. Cieszyła ich również ogromna przestrzeń wewnątrz, o wiele większa niż w poprzedniej generacji pomarańczowych traktorów. Producent pomyślał też o miejscu do siedzenia dla pasażera. Nawet bez opcjonalnego fotelika, druga osoba może wygodnie usiąść na specjalnie wyprofilowanej obudowie nadkola. Przyjemność z jazdy wzmacnia bardzo bogate wyposażenie, a szczególnie wydajny system ogrzewania i klimatyzacji z nawiewami rozmieszczonymi w desce rozdzielczej.

Z kolei pracę traktorami M110GX i M135GX ułatwiają liczne moduły wspomagające operatora, a szczególnie system zarządzania mocą silnika Work Cruise. Jak mówi Grzegorz Czerwiak, Specjalista ds. Produktu marki Kubota, dzięki niemu nabywca nowych modeli otrzymuje dwa ciągniki w jednym. Pierwszy ciągnik pracuje jak maszyna z mechanicznym wtryskiem paliwa, choć w jego zasilaniu zastosowano Common Rail - zwiększeniu obciążenia roboczego towarzyszy schodzenie z obrotów. Drugi ciągnik nie boi się nawet największych obciążeń, a maszyna automatycznie utrzymuje obroty silnika zawsze na tym samym, ustalonym poziomie.

Utrzymujący obroty na stałym poziomie system Work Cruise to tylko jedno z kilku udogodnień montowanych seryjnie w maszynach serii GX. Kolejnym „pomocnikiem” jest możliwość zaprogramowania dwóch prędkości obrotowych silnika, według życzeń i preferencji operatora. Np. przy orce będzie to prędkość orania oraz prędkość nawrotów. Po ich zaprogramowaniu zmienia się je jednym przyciskiem. Podnoszenie i opuszczenie narzędzia również odbywa się jednym klawiszem, a oba klawisze zostały rozmieszczone obok siebie w wielofunkcyjnym podłokietniku. W praktyce, po dojechaniu do krawędzi pola, operator jednym muśnięciem palca włącza prędkość nawrotu, drugim muśnięciem podnieść pług, a potem musi już tylko obrócić narzędzie i zawrócić ciągnik – podczas całej operacji zupełnie zapominając o pedale gazu.

Gdy ciągnik nowej serii GX dotrze już do krawędzi pola, ujawnia się jego kolejna ogromna zaleta – niesamowita zwrotność. Model M135GX – duży, 140-konny ciągnik - zaskakuje promieniem skrętu równym 4,1 m. Wszystko za sprawą systemu zacieśniania skrętu Bi-Speed Turn, który załącza się automatycznie po obróceniu kierownicy maksymalnie w prawo lub w lewo. Jego działanie polega na tym, że podczas skrętu lub zawracania przednie koła ciągnika obracają się prawie dwa razy szybciej niż tylne. Dzięki temu traktor jednym ruchem kierownicy, z łatwością wjeżdża w kolejną bruzdę - bez konieczności cofania.

Świetna zwrotność, precyzyjna podnośnik, wydajna hydraulika, obsługa ułatwiona przez elektronicznych pomocników oraz doskonała zwrotność – oto cechy szczególne nowych modeli M110GX i M135GX. Przekładają się one na wydajność i przyjemność pracy, co bardzo wyraźnie było widać podczas minionych pokazów jesiennej orki. Wprawny operator jest wstanie zawrócić nową Kubotę M135GX w czasie około 12 sekund – od podniesienia do opuszczenia pługu.

Ogromne zainteresowanie sprawiło, że seria pokazów została przedłużona o 4 dodatkowe imprezy na wschodzie Polski, które również odwiedziło wielu zainteresowanych rolników. Dystrybutor marki Kubota w Polsce oraz Dilerzy organizujący pokazy serdecznie dziękują wszystkim gościom, którzy zaszczycili nasze imprezy swoją obecnością. Bardzo pozytywne komentarze widzów to dla nas źródło wielkiej satysfakcji i radości. Już wiosną zorganizujemy kolejne pokazy i mamy nadzieję, że gospodarze w całej Polsce będą mieli bardzo wiele okazji, aby zobaczyć i wypróbować oryginalne, japońskie ciągniki rolnicze Kubota. Już dziś gorąco do tego zachęcamy!


Dodany obrazek

Promień zawracania M135GX to tylko 4,1 m. Potwierdziły to próby praktyczne.


Dodany obrazek

Japończycy nie boją się ciężkiej pracy. Modele M135GX i M110GX w polu w Wielkopolsce


Dodany obrazek

M135GX podczas orki z pługiem obracanym, czteroskibowym na Mazowszu