Skocz do zawartości




Zdjęcie

Bobcat udźwignął XV AGRO SHOW w Bednarach

Napisany przez agrofoto, 05 listopad 2013 · 616 wyświetleń

Załączony obraz

Każda z firm zdaje sobie sprawę, jak ważny dla jej rozwoju i poszerzaniu kontaktów z klientem jest udział w targach branżowych. Największa tego typu impreza w Polsce – AGRO SHOW miały w tym roku jubileuszową, piętnastą edycję. Firmom szczególnie zależało na jak najlepszej prezencji, a pomagał im w tym najlepsza maszyna w swojej klasie – ładowarka teleskopowa Bobcat TL470.

W niemal każdej branży odbywa się kilka, kilkanaście targów rocznie. W rolnictwie kalendarz imprez zaczyna się i kończy na największych targach rolniczych w Polsce – AGRO SHOW. Co roku przyciągają one setki tysięcy zwiedzających. To największa tego typu impreza w Europie. W tym roku w wzięło w nich udział prawie 800 wystawców z 20 krajów świata. Każda z firm chciała zaprezentować się jak najlepiej. Sposoby na przyciągnięcie zwiedzających były różne: wszelkiego rodzaju pokazy, konkursy i przedstawienia. Nic jednak nie może zastąpić profesjonalnego przygotowania stoiska tak, by maszyny były dobrze wyeksponowane. I do tego wielu firmom potrzebna była ładowarka teleskopowa Bobcat TL470.

Załączony obraz


Cała maszyna w jednej dłoni
Wynajmem sprzętu zajmuje się firma KMK Agro. W swoim zapleczu między innymi maszyny Bobcat. Na co dzień zaś zajmuje się ona sprzedażą maszyn rolniczych i komunalnych. Jak mówi przedstawiciel firmy, Grzegorz Gruszczyński, firmy które obsługiwał w trakcie AGRO SHOW 2013 zabiegały, by ich stoisko obsługiwała ta konkretna marka. Klientom chodziło o ładowarkę o odpowiednio dużym udźwigu i dużą wysokością podnoszenia. Dodatkowo potrzebna była bardzo duża precyzja w poruszaniu się, a do tego akurat maszyna Bobcat nadaje się bardziej niż jakakolwiek inna – mówi pan Grzegorz. Co jeszcze zdecydowało o wyborze tej konkretnej maszyny? Bobcat 470 posiada napęd hydrostatyczny, który pozwala poruszać się ładowarką z milimetrową dokładnością. Do sterowania wszystkimi funkcjami maszyny służy nam jeden joystick, na którym mamy zamontowane przyciski do podnoszenia i opuszczania ramienia maszyny. Efekt jest taki, że bez odrywania prawej dłoni od joysticka całkowicie panujemy nad pracą maszyny – wylicza pan Grzegorz.

Załączony obraz



Najzwinniejszy ryś, ten na masce
Jak mówi pan Grzegorz, dodatkowym atutem ładowarki TL470 jest jej zwrotność – 3,70 m. Ma to znaczenie w ciasnych pomieszczeniach lub właśnie na stoisku targowym z już rozstawionymi eksponatami. Maszyna Bobcat w standardowym wyposażeniu posiada funkcję skrętu kół aż na trzy różne sposoby – podkreśla. Jakie dokładnie? Pierwszy, podczas wykonywania obrotu kołem kierownicy koła przednie skręcają w jedną stronę a koła tylne w przeciwną. Uzyskujemy efekt skrętu o bardzo małym promieniu, maszyna zawraca niemal w miejscu. Drugi sposób, podczas wykonywania obrotu kołem kierownicy skręcają tylko koła przedniej osi, natomiast koła na tylnej osi pozostają zablokowane do jazdy na wprost, analogicznie jak w samochodach lub ciągnikach rolniczych. I wreszcie trzeci sposób, podczas wykonywania obrotu kołem kierownicy koła przednie oraz tylne skręcają w tą samą stronę. Jest to tzw. „psi chód”. Dzięki temu ładowarka przemieszcza się jadąc w bok. Pozwala to np. na dojeżdżanie do ściany.

Załączony obraz


Wszyscy na stoiska
W tym roku ładowarka teleskopowa Bobcat TL470 pracowała między innymi na stoisku takich firm jak Kuhn, Maschio – Gaspardo, KMK Agro, Bury, Alima-bis czy Umega. Jej zadaniem były głównie prace polegające na rozładunku maszyn z samochodów oraz ustawianiu ich na stanowiskach. Pan Grzegorz zdradza, że jego klienci widzieli w tej pracy właśnie Bobcata i jak łatwo się domyślić, maszyna nie zawiodła. Praca na wąskim terenie i pod presją czasu wymaga zwinnej i niezawodnej maszyny. Na pytanie, czy TL470 sprawdził się w pracy, pan Grzegorz odpowiada bez zawahania: praca z ładowarką to czysta przyjemność – jak tu być niezadowolonym?