Skocz do zawartości




Zdjęcie

Sprzedaż przyczep rolniczych w kwietniu 2013: Wzrost sprzedaży od początku roku

Napisany przez agrofoto, 21 maj 2013 · 839 wyświetleń

Załączony obraz


W kwietniu wyniki sprzedaży przyczep rolniczych były nieco gorsze niż w poprzednim miesiącu – zarejestrowano 653 sztuki. Nie oznacza to jednak pogorszenia się sytuacji na rynku. Patrząc bowiem na wyniki od początku roku, można odnotować wzrost sprzedaży o ponad 3 proc. – informuje agencja Martin&Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

W kwietniu zarejestrowano 653 przyczepy rolnicze. To rezultat słabszy od marcowego o 31 sztuk. W porównaniu do analogicznego miesiąca poprzedniego roku, możemy zauważyć spadek o 6,5 proc. Pomimo mniejszej ilości rejestrowanych przyczep w kwietniu, nie jest to jednak zły rezultat. Od początku roku odnotowano bowiem wzrost sprzedaży przyczep o 3,5 proc. Pozytywnie wypada także rolling z ostatnich dwunastu miesięcy – 8138 sztuk. W 2012 roku było to o 132 sztuki mniej.
Choć sprzedaż przyczep w ostatnim miesiącu nie jest tak dobra jak w marcu, lepiej wstrzymać się z negatywnymi wnioskami. Jak widać, pomimo wstrzymania dopłat unijnych, rolnicy chcą inwestować w sprzęt do swoich gospodarstw, jednak robią to przy mniejszym nakładzie finansowym. To tłumaczy tak duży wzrost sprzedaży przyczep produkcji własnej - mówi Michał Poźniak, manager projektu AgriTrac w firmie Martin&Jacob, monitorującej rynek rolniczy.

Pronar na prowadzeniu
Biorąc pod uwagę wyniki od początku roku, na pozycji lidera wciąż znajduje się firma Pronar. W kwietniu zarejestrowano 159 przyczep tej marki, zaś od początku roku 638. Drugie miejsce należy do produkcji własnej. W ubiegłym miesiącu zakupiono 173 sztuki, od stycznia już 626. Sprzedaż dwóch pierwszych producentów w zestawieniu jest niemal na tym samym poziomie. Rolnicy kupują mniejsze przyczepy, nie mniej jednak wciąż intensywnie inwestują w nowy sprzęt. Na trzecim miejscu znalazł się Metal-Fach, z ilością 68 przyczep. W ubiegłym miesiącu tylko Pronar, produkcja własna oraz Uni Group odnotowały wzrost sprzedaży w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Wszyscy pozostali producenci zanotowali spadki, przy czym największy – firma Fliegl (prawie 70 proc.).


Maluchy coraz bardziej w cenie
Rolnicy w ubiegłym miesiącu chętnie sięgali po najmniejsze przyczepy, poniżej 3 ton (52 sztuki). Wzrosła także sprzedaż w segmencie 9 ton. Oznacza to, że rolnicy kupowali przyczepy specjalistyczne, potrzebne im głównie do przewozu bel słomy. Najczęściej kupowanym modelem był Pronar T025. Biorąc pod uwagę ilość sprzedanych sztuk, największym wzięciem cieszyły się przyczepy o ładowności od 10 do 12 ton. Zarejestrowano 166 sztuk. W tym segmencie królował Zasław D-737-12.

Województwa standardowo
Województwo mazowieckie nie daje szans innym regionom, na zepchnięcie go z pozycji prowadzącego w zestawieniu. W kwietniu sprzedano 85 przyczep. Niewiele mniej zarejestrowano w Wielkopolsce – 81 sztuk. Województwo łódzkie może pochwalić się wynikiem na poziomie 63 sztuk, co daje mu trzecie miejsce. Kolejne pozycje należą odpowiednio do województwa lubelskiego (60 sztuk), kujawsko-pomorskiego (55 sztuk) oraz podlaskiego (51 sztuk). Biorąc pod uwagę powiaty, w których sprzedaż była najlepsza, wynik ex aequo przypadł powiatowi kutnowskiemu (woj. Łódzkie) oraz tatrzańskiemu (woj. Małopolskie). Oba zarejestrowały w kwietniu po 11 sztuk.

Optymistyczne prognozy, pomimo spadków
Kwiecień pokazał wyniki nieco gorsze w porównaniu do poprzedniego miesiąca oraz analogicznego okresu ubiegłego roku. Jednak jak mówią analitycy rynku, nie są to złe wyniki. Chwilowy spadek nie oznacza jeszcze pogorszenia się sytuacji. Co prawda ze względu na brak dofinansowania ze środków unijnych, rolnicy nieco ostrożniej dokonują zakupów, jednak nie rezygnują z nich. To pokazuje znaczny wzrost zainteresowania przyczepami produkcji własnej, który w najbliższym czasie może się utrzymać.

Załączony obraz