Skocz do zawartości




Zdjęcie

Pszenice mieszańcowe – aktualny stan plantacji

Napisany przez agrofoto, 18 maj 2017 · 200 wyświetleń

pszenica przenice pszenice mieszańcowe plantacja
Pszenice mieszańcowe – aktualny stan plantacji W naszym kraju areał uprawy pszenicy ozimej wynosi około 2 mln hektarów. To około 25% ogólnej powierzchni zasiewów zbóż. Zainteresowanie uprawą pszenicy stale rośnie. Wynika to z ogromnego znaczenia gospodarczego, wszechstronnego wykorzystania ziarna i najwyższego potencjału plonowania wśród wszystkich gatunków roślin zbożowych. Wysokie plonowanie, dobra jakość handlowa, odporność na stresy to główne kierunki hodowli. Są one definiowane potrzebami rynku oraz przemysłu przetwórczego. Niewątpliwym sukcesem w hodowli pszenicy ozimej było stworzenie mieszańców i prace nad ich udoskonalaniem.

Hybrydy są bardziej plenne niż odmiany populacyjne, gdyż charakteryzują się także lepszym wigorem, większym rozrostem biomasy, co przekłada się na wzrost intensywności przebiegu fotosyntezy oraz silniej rozbudowanym systemem korzeniowym. Masa korzeni mieszańców może być aż o połowę większa niż masa korzeni odmian liniowych, co gwarantuje lepsze wykorzystanie wody i składników pokarmowych. Dodatkowym atutem mieszańców jest wysoka zdrowotność i żywotność roślin.
W ubiegłym roku w krajowym rejestrze odmian pojawiła się pszenica mieszańcowa. Rolnicy po raz pierwszy w sezonie 2016/17 mogli przetestować oficjalnie zarejestrowaną w Polsce odmianę hybrydową pszenicy ozimej. Jak przetrwała zimę i jak przedstawia się aktualnie stan takich plantacji?
Zimotrwałość pszenic mieszańcowych nie odbiega od zimotrwałości odmian populacyjnych. Rejestracja pierwszej odmiany mieszańcowej Hybery F1 potwierdziła jej przydatność do uprawy w polskich warunkach. Nie zaobserwowano znaczących różnic w stanie roślin pomiędzy plantacjami odmian mieszańcowych i populacyjnych o tym samym współczynniku zimotrwałości (3,5).
Duża odporność na niekorzystne warunki zimowania odmian mieszańcowych wynika z ich znakomitej zdolności regeneracji uszkodzeń pozimowych oraz doskonałej krzewistości pozwalającej rekompensować ewentualne „wypadnięcia” roślin (w doświadczeniach hodowcy uzyskiwali krzewistość na poziomie 9 pędów kłosonośnych).
Zima 2016/2017 w znaczącej mierze sprzyjała zimowaniu roślin, gdyż pierwsze przymrozki pojawiły się w listopadzie, hamując wegetację roślin i zapobiegając tym samym nadmiernemu ich rozwojowi. Dodatkowo nie wystąpiło zjawisko wysmalania roślin. Podczas największych mrozów większość kraju okryta była warstwą śniegu. Plantacje są w zdecydowanie lepszej kondycji niż wiosną ubiegłego roku. Stan plantacji można określić jako dobry.
Mieszańce również w polskich warunkach uprawy potwierdzają ogromny potencjał krzewistości i doskonały wigor. Aktualnie, na przełomie kwietnia i maja osiągnęły pełnię rozkrzewienia (od 6 do nawet 11 pędów) i znajdują się w fazie strzelania w źdźbło – fazie pierwszego kolanka. Rośliny są zdrowe i nie wykazują znaczących objawów chorobowych. Jest to szczególnie istotne, gdyż w ten sposób odmiany mieszańcowe udowodniły swoją przydatność do uprawy w niesprzyjających warunkach (sucha jesień oraz zimna i wilgotna wiosna).
Producenci, którzy zdecydowali się na wybór odmian mieszańcowych pszenicy ozimej mogą już spać spokojnie i obserwować, jak ich uprawy osiągają przewagę nad plantacjami odmian populacyjnych.
Wyższość hybryd nad pszenicą liniową to nie tylko zwiększony potencjał plonotwórczy. To także zagwarantowana stabilność plonowania. Mieszańce są bardziej tolerancyjne na trudne warunki, głównie brak lub nadmiar wody. Im bardziej stresujące warunki glebowe, tym wyższą wartość prezentują mieszańce. Szczególnie dobrze sprawdzają się podczas suszy lub gdy plantacje muszą zmierzyć się ze stojącą na polach wodą. Nie tylko zwiększają swoją wydajność, ale także optymalizują całościowy przychód z produkcji. Rolnicy, którzy zdecydowali się na uprawę tych odmian będą mogli wkrótce przekonać się, że przy zbliżonym do tradycyjnych upraw nakładzie pracy mogą osiągnąć znacznie wyższe plony, a co za tym idzie większą opłacalność produkcji.
Wybór odpowiedniej odmiany jest elementem determinującym sukces uprawy. Należy jednak pamiętać, iż nawet najlepsza, najwyżej plonująca oraz tolerancyjna na stresy odmiana nie zniweluje błędów i niedociągnięć agrotechnicznych. Wydobycie jej potencjału plonotwórczego i wszelkich atutów możliwe jest tylko przy zastosowaniu precyzyjnie dostosowanego do potrzeb konkretnej plantacji nawożenia oraz odpowiedniej ochrony.

Anna Rogowska

fot. jpogorzelak