Skocz do zawartości




Zdjęcie

Kubota Tractor Show ponownie zagości na łąkach

Napisany przez monika_adag_88, 13 maj 2016 · 441 wyświetleń

maszyny ciągniki maszyny towarzyszące kubota pokazy owijarki przetrząsacze zgrabiarki maszyny zielonkowe
Kubota Tractor Show ponownie zagości na łąkach Już 18 maja pomarańczowe ciągniki znów ruszą w Polskę, aby zademonstrować swoje możliwości w zbiorze zielonek. Wszystko za sprawą drugiej edycji zielonkowego Kubota Tractor Show, w ramach której maszyny japońskiego producenta odwiedzą aż 7 miejscowości ulokowanych przede wszystkim w centralnej i północno-wschodniej Polsce.

– Podobnie jak przed rokiem, podczas wiosennych pokazów skoncentrujemy się na zbiorze traw. Będzie to doskonała okazja, by wypróbować nasze maszyny w ich naturalnym środowisku. Postanowiliśmy, że pokażemy szerokie spektrum możliwości, jakie obecnie oferuje w Polsce marka Kubota. Atrakcji na pewno nie zabraknie i mam nadzieję, że podobnie jak przed rokiem, zarówno frekwencja, jak i pogoda nam dopiszą. Myślę, że nie odkryję zbyt wielu kart, jeśli zdradzę, że już jesienią tego roku wrócimy, by pod szyldem Kubota Tractor Show pokazać po raz pierwszy maszyny uprawowe przy pracy – mówi Andrzej Sosiński, Menedżer ds. Marketingu marki Kubota.

W wiosennej odsłonie Kubota Tractor Show prym będą wiodły ciągniki z serii M, a więc maszyny o mocy od 66 do 140 KM. Do pracy zaprzęgnięte zostaną także najnowsze traktory z serii M7001 i nieco mniejsze z serii GX-II. Oczywiście zbiór zielonek to nie tylko traktory. Dlatego w pokazach udział wezmą również maszyny towarzyszące, takie jak: kosiarki, przetrząsacze, zgrabiarki, prasy, praso-owijarki i owijarki.

Załączony obraz

Podczas cyklu spotkań w ramach Kubota Tractor Show będzie możliwość nie tylko zobaczenia, ale także przetestowania każdej z maszyn. Odwiedzający otrzymają ponadto drobne upominki, a pokazy zakończą się smacznym poczęstunkiem.

Terminy nadchodzących pokazów oraz ich lokalizacje można znaleźć na stronie www.kubotatractorshow.pl oraz na profilu marki Kubota na Facebooku.

Źródło: materiały firmowe