Skocz do zawartości




Zdjęcie

Alternatywa dla deficytu pasz

Napisany przez monika_adag_88, 14 kwiecień 2016 · 294 wyświetleń

bydło pasze żywienie pasza blok mineralny
Alternatywa dla deficytu pasz Rok 2015 był wyjątkowo trudnym okresem dla producentów bydła. Efektem suszy były niższe o 30–40% plony kukurydzy i słabe pokosy traw, w wielu przypadkach zredukowane do połowy w porównaniu do plonów z ubiegłych lat. Deficyt wody w poprzednim sezonie był wyższy o ponad 250% niż we wcześniejszych latach. Niedobór pasz zmusił wielu hodowców do ograniczania liczebności stad i spowodował poszukiwania alternatyw dla tego deficytu.

Zakup pasz objętościowych jest dość kosztowny, a jakość nabywanego towaru często odbiega od standardów. W ubiegłym sezonie wielu producentów zielonej masy oferowało zielonkę bardzo słabej jakości – wykorzystali oni sytuację, jakiej od lat nie było na polskim rynku – sprzedawali za cenę pełnowartościowego towaru paszę, która mocno odbiegała od oczekiwań hodowców. To zniechęciło wielu producentów bydła do dokonywania takich transakcji. Ci z nich, którzy mieli taką możliwość zainwestowali w poplony, najczęściej siali różne odmiany żyta przeznaczone do zakiszania. Znaczna część gospodarstw zdecyduje się na najtańszą formę zabezpieczenia bydła przed deficytem pasz – skarmiania świeżymi zielonkami prosto z pokosu lub też z bezpośredniego wypasu. Wiosną wielu producentów skarmianie świeżych pasz zamierza rozpocząć tak szybko, jak tylko będzie to możliwe.

Młoda trawa charakteryzuje się dobrym pokryciem zapotrzebowania na energię i białko, ale również niedoborem włókna przy nadmiernej ilości rozpuszczalnego azotu. Jest wysoce strawna (>80%) i chętnie pobierana. Jeżeli chodzi o zawartość podstawowych makroelementów, to charakteryzuje się deficytem wapnia, magnezu i sodu, odpowiednim poziomem fosforu i nadmiarem potasu. Mikroelementy oprócz żelaza na ogół występują w deficycie, dlatego niezbędne jest ich odpowiednio zbilansowane podanie.

Ten rodzaj pasz na pewno zaspokoi potrzeby bydła jeżeli chodzi o objętość. Niestety, ten typ żywienia niesie ze sobą jeszcze kilka zagrożeń. Najpoważniejszym z nich jest dostarczanie zbyt dużej ilości białka ulegającego rozkładowi w żwaczu (BURŻ). Amoniak wyprodukowany w żwaczu, który nie zostanie wykorzystany w syntezie białek drobnoustrojów jest usuwany z wątroby, która przekształca go w mocznik – nadwyżka wydalana jest z organizmu poprzez mleko, mocz i kał. Powoduje to oczywiście dużą stratę azotu, który mógłby być wykorzystany. Krążący mocznik we krwi stanowi ponadto zagrożenie dla zdrowotności stada: przeciążenia pracy wątroby i nerek (ketozy i niepłodność), zwiększona śmiertelność zarodków, zmniejszona odporność na stres, ochwat czy wzrost zapaleń wymion (mastitis). Dlatego też warto stosować preparaty niwelujące te zagrożenia. Przykładem może być zastosowanie bloków mineralnych, które przeznaczone są do stosowania nie tylko na pastwisku, ale i w oborze. Warto wybrać takie, które w swym składzie zawierają innowacyjne kompleksy. Synergiczne i wyjątkowe połączenie ekstraktów roślinnych (saponin), które zmniejszają wytwarzanie amoniaku oraz minerałów (zeolitów), które wyłapują nadmiar amoniaku i przytrzymują go do czasu spadku podaży azotu w żwaczu. Saponiny zmniejszają populację pierwotniaków, które odżywiając się bakteriami żwacza wytwarzają amoniak, a tym samym zmniejszają populację pożądanych bakterii. Natomiast mikroskopijne kanały zeolitów poprzez wymianę kationową wyłapują jony amonowe. Proces ten jest dwuetapowy: podczas pobierania pokarmu stężenie amoniaku bardzo szybko wzrasta w żwaczu i część amoniaku jest „przytrzymywana” przez minerały, a następnie kiedy stężenie spada amoniak jest stopniowo uwalniany i może być wykorzystany przez bakterie żwacza. W ten sposób redukowana jest ilość amoniaku w żwaczu i krwi (redukcja mocznika w mleku, mniejsze ryzyko toksyczności, lepsze wykorzystanie azotu przez bakterie żwacza, mniejsze straty azotu) oraz zmniejsza się obciążenie wątroby. Dodatkowo produkt został wzbogacony o wysoce przyswajalny wapń (15%), magnez (10%) oraz sód (7%). Makroelementy i mikroelementy w nim zawarte uzupełniają najbardziej deficytowe składniki przy skarmianiu pasz zielonych (świeża trawa, kiszonki z traw i lucerny).

Zaproponowane rozwiązanie pozwoli wielu hodowcom na bezpieczne wprowadzenie do dawki pastwiska, pasz świeżych i bogatych w białko, szczególnie tych, które zawierają dużą ilość białka szybko ulegającego rozkładowi w żwaczu (kiszonki z traw, lucerny, żyta, poplony).

Kamil Radkiewicz

Foto: MTZ82

Źródło: materiały firmowe