Skocz do zawartości




Zdjęcie

Jesień decyduje o plonie ozimin

Napisany przez agrofoto, 10 sierpień 2015 · 315 wyświetleń

rzepak nawóz fosfor
Jesień decyduje o plonie ozimin Jesienne nawożenie rzepaku decyduje o przygotowaniu do zimy i rozwoju generatywnym roślin. Ale nie tylko. Rzepak jesienią przygotowuje się do wydania określonego plonu nasion. Jako rolnicy mamy wówczas realny wpływ na sukces bądź niepowodzenie w tej uprawie. Dobrze rozwinięty rzepak to taki, w którym szyjka korzeniowa jest gruba (min.1,5-2 cm średnicy), a co za tym idzie zgromadzona jest w niej odpowiednia ilość cukrów potrzebnych do wiosennego ruszenia wegetacji. Po wykształceniu się rozety w stożku wzrostu następuje przejście z fazy wegetatywnej w generatywną. Pojawiają się zawiązki liści, pędów bocznych, a następnie kwiatów. Wielkość rozety powiązana jest z liczbą rozgałęzień, na których wiosną pojawią się łuszczyny. I tak: 8 liści 4-6 rozgałęzień, 10 liści 6-7 rozgałęzień, 12 liści 9-10 rozgałęzień. Rzepak przy plonie 4 t/ha (a to w dzisiejszych realiach cenowych gwarantuje dopiero zysk z tej uprawy) pobiera średnio 240 kg N, 120 kg P2O5, 320 kg K2O, 100 kg CaO, 32 kg Mg oraz 60 kg S. W przypadku kiedy rzepak jest słabo odżywiony jesienią, wytwarza słabszy system korzeniowy, a w konsekwencji także słabszą rozetę. Przez to gorzej zimuje, ale nie tylko. Tych zaległości związanych z ilością rozgałęzień i ilością łuszczyn programowaną jesienią, wiosną nie da się już odrobić. Większość azotu 150-180 kg/ha i potasu ok. 200 kg/ha, rzepak gromadzi wiosną, do momentu początku kwitnienia. W sytuacji, kiedy rzepak ma słaby system korzeniowy, nie został dobrze odżywiony jesienią, zima była długa i/lub mroźna lub wiosna się opóźniła, rośliny nie są już w stanie odrobić tych zaległości i nie ma możliwości pobrania tak dużej ilości składników, w tak krótkim czasie. Prawidłowe nawożenie powinno więc uwzględniać zasobność gleby w składniki pokarmowe oraz ilość pozostawionych resztek pożniwnych z przedplonów. W całym bilansie składników należy zwrócić uwagę na fakt, że fosfor „wyjeżdża z pola” w postaci materii zapasowej w nasionach, natomiast potas wraca w postaci organów wegetatywnych, na przykład słomy. Należy też zwrócić uwagę na odczyn gleby, który decyduje o pobieraniu składników pokarmowych – optymalne pH wynosi ok. 6-7. Odczyn decyduje o intensywności życia mikrobiologicznego gleby, a aktywność mikrobiologiczna decyduje o tempie mineralizacji. Fosfor powinien trafić w całości na pole przed uprawą pod rzepak. Powinien być dobrze wymieszany z glebą. Potas szczególnie na glebach lekkich może być podzielony na dawkę jesienną i wczesnowiosenną w proporcjach 50/50. Należy też pamiętać, że już jesienią rzepak potrzebuje znacznej ilości siarki, wapnia oraz magnezu.


Rola fosforu jest nie do przecenienia – wpływa on przede wszystkim w początkowych fazach rozwoju na rozwój systemu korzeniowego (dobrze rozwinięty korzeń to więcej pobranej wody, składników pokarmowych oraz lepsza zimotrwałość), a potem w okresie kwitnienia, na jakość plonu. Problem polega jednak na tym, że fosfor ulega w glebie przemianom, które uniemożliwiają pobieranie go przez rośliny w niektórych przypadkach. Po pierwsze to pH gleby. Jest tylko wąski przedział, w którym fosfor w glebie nie ulega uwstecznieniu – to pH między 6,5 a 7,2 pH. W innym przypadku przy niskim pH rozpuszczony fosfor w roztworze glebowym łączy się z jonami glinu i żelaza, a w pH zasadowym z jonami wapnia i tworzy nierozpuszczalne związki fosforu. W jednym i drugim przypadku jest on wtedy bardzo słabo dostępny dla roślin. Szczególnie dotyczy to zbóż, które mają jednak mniejszy system korzeniowy niż rzepak. Można jednak temu niekorzystnemu zjawisku przeciwdziałać – dzięki zastosowaniu nawozów zawierających unikalną cząstkę fosforu Top Phos. Fosfor w takiej formie nie ulega uwstecznieniu i jest pobierany zarówno w warunkach kwaśnych, jak i zasadowych. W glebach kwaśnych różnica pomiędzy dostępnością fosforu z nawozów tradycyjnych, a tych innowacyjnych wynosi nawet 33 %.

Waldemar Maś