Skocz do zawartości




Zdjęcie

Kukurydza wymaga dokarmiania

Napisany przez agrofoto, 22 maj 2015 · 668 wyświetleń

kukurydza plon nawożenie dolistne niedobór boru magnez ph kwaśna gleba kiszonka
Kukurydza wymaga dokarmiania W strukturze zasiewów, w której około 70% zajmują tradycyjne zboża, kukurydza stanowiła do niedawna pewną alternatywę jako uzupełnienie płodozmianu w wielu gospodarstwach. W tym roku w związku z wymogami tzw. „zazieleniania” ten aspekt jej uprawy może nieco stracić na znaczeniu. Jednak i tak jej powierzchnia uprawy w Polsce wynosi około miliona hektarów, z czego około połowa jest uprawiana z przeznaczeniem na kiszonkę.

Kukurydza nie jest rośliną wymagającą co do przedplonu – dobrze znosi uprawę w monokulturze. Najkorzystniej jest jednak, aby ewentualna uprawa w monokulturze nie trwała dłużej niż 3-4 lata, głównie ze względu na kompensację szkodników, chwastów oraz duże potrzeby pokarmowe tej rośliny. Kukurydza na ziarno, szczególnie uprawiana na oborniku, jest świetnym składnikiem płodozmianów o dużym wysyceniu zbożami. Wartość nawozowa resztek pożniwnych z udanej kukurydzy zebranej na ziarno jest porównywalna z połową dawki obornika, a więc jest bardzo dobrym przedplonem dla zbóż, szczególnie jarych, ze względu na późny okres schodzenia z pola kukurydzy ziarnowej. Trzeba zwrócić uwagę, że jest to roślina, która w ciągu kilku miesięcy potrafi wyprodukować nawet 60 t masy zielonej z 1 ha. Jednak żeby tak się stało, należy zapewnić jej optymalne warunki rozwoju.

Kukurydza jest rośliną średnio wymagającą w stosunku do kwasowości gleby, ale bardzo mocno reagująca na okresowy niedobór wody (szczególnie przed kwitnieniem). Udaje się na glebach o pH ≥5,5. Jeżeli wartość ta jest niższa, zaleca się wapnowanie gleby wapnem magnezowym, najlepiej jesienią. Wiąże się to między innymi z dość dużymi potrzebami pokarmowymi tej rośliny. Kukurydza bardzo źle reaguje na niedobór magnezu, podobnie zresztą jak i na niedobór fosforu, którego pobieranie i przyswajanie drastycznie spada wraz z obniżaniem się pH gleby. Dochodzi tu jednak do pewnego paradoksu. Mianowicie w glebach o odczynie obojętnym czy zasadowym, dobrze pobierane są makroelementy: azot, fosfor, potas, magnez czy siarka. Jednak im wyższy wskaźnik pH, tym słabsze pobieranie mikroelementów (poza molibdenem), które również są niezbędne do osiągnięcia wysokich plonów kukurydzy. Przy pH powyżej 6,5 absolutnie niezbędne staje się dolistne nawożenie kukurydzy manganem. Duże znaczenie ma również bor, będący pierwiastkiem, który w polskich glebach występuje w bardzo niewielkich ilościach. Niedobór boru docelowo przyczynia się do niedostatecznego wykształcenia kolb i ziaren. W uprawie kukurydzy najważniejszym mikroelementem jest jednak cynk, który podobnie jak fosfor, wpływa w początkowej fazie rozwoju na szybki rozwój systemu korzeniowego, a później na procesy enzymatyczne i syntezę białek, przez co wyraźnie zwiększa się efektywność nawożenia NPK. Różnica w pobieraniu i przetwarzaniu azotu przy dostatecznym zaopatrzeniu w cynk, jest tak duża, że możliwe jest uzyskiwanie porównywalnych czy nawet wyższych plonów ziarna przy niższym nawożeniu azotem, ale optymalnym zaopatrzeniu w cynk.

Dodany obrazek

Jedna z chorób kukurydzy


Przy podawaniu mikroelementów bardzo ważna jest faza rozwoju roślin oraz forma zastosowanego pierwiastka. Najwygodniejszym i dość skutecznym sposobem jest podanie cynku doglebowo podczas siewu współrzędnego razem ze startowym nawozem wieloskładnikowym (najlepiej azotowo-fosforowym z wapniem, siarką i magnezem) w ilości około 1-1,5 kg/ha. Zakładając, że nie podaliśmy wystarczającej dawki cynku lub fosforu w nawożeniu doglebowym lub ze względu na nieodpowiednie pH lub temperaturę i nie zostały one pobrane, należy w fazie do 6-go liścia uzupełnić te pierwiastki w dodatkowym nawożeniu dolistnym. Jest to faza, w której kukurydza buduje swój potencjał plonowania, wewnątrz roślin pojawia się wiecha i zawiązki kolb i każdy niedobór makro czy mikroelementów będzie skutkować obniżką plonu ziarna. W polskich warunkach faza ta przypada w okolicach początku czerwca, kiedy aura nie rozpieszcza – bywa że temperatura nocą spada do kilku Co, a w dzień nie przekracza kilkunastu stopni. Jeśli na takie warunki klimatyczne nałoży się nieuregulowane pH lub niewystarczające nawożenie startowe, możemy być pewni, że nastąpi zatrzymanie rozwoju i wzrostu tej ciepłolubnej rośliny. Blokada pobierania składników pokarmowych z gleby spowoduje konieczność szybkiego zastosowania odżywiania przez liście. Oczywistym faktem jest, że zdecydowanie lepiej i skuteczniej zapobiegać niż leczyć i należało wcześniej, w miarę możliwości, zabezpieczyć roślinę przed niekorzystnymi warunkami stresowymi, ale jeśli tak się nie stało, należy działać doraźnie.

Na rynku istnieje wiele nawozów dolistnych i biostymulujących przeznaczonych do nawożenia kukurydzy. Podczas wyboru preparatu dolistnego zwracajmy uwagę nie tylko na zawartość makro czy mikroelementów, ale również na formę składników, ponieważ to ona warunkuje ich efektywne wykorzystanie. W obecnej chwili najskuteczniejszą formą nośnika za pomocą którego możemy podać roślinie mikroelementy są wyselekcjonowane aminokwasy roślinne – w tym wypadku już po kilku godzinach po zabiegu składniki pokarmowe zawarte w nawozie zostaną przyswojone przez rośliny.

Dodany obrazek


Ważne jest, aby nawożenie dolistne było stosowane prewencyjnie, a nie objawowo, gdyż część niedoborów ma początkowo przebieg utajony – nie można dostrzec ich gołym okiem obserwując rozwój roślin, a mimo tego negatywnie wpływają one na ich plonowanie. Chyba, że w czasie wegetacji badamy niedobory składników pokarmowych metodą fluorymetryczną – wtedy możemy uzupełniać składniki bezpośrednio po ich stwierdzeniu, ale ważne jest wówczas, aby zastosować produkty szybko działające, tzn. takie, które szybko przenikają do rośliny przez liście (np. zawierające aminokwasy) i które będą szybko przemieszczane wewnątrz rośliny (np. zawierające IsoPenthylAdeniny). Skuteczne nawożenie nalistne, szczególnie preparatami biostymulującymi, będzie miało wówczas zasadnicze znaczenie. Kukurydze zasiane zostały w tym sezonie stosunkowo wcześnie, ale ich stan rozwojowy, jak i aura pogodowa, w wielu miejscach pozostawiają na dzień dzisiejszy wiele do życzenia. Każdy dzień jest na wagę złota i należy zrobić wszystko, aby zapewnić roślinom optymalne warunki i wszystkie składniki niezbędne do ich prawidłowego wzrostu i rozwoju.

Wojciech Prokop