Skocz do zawartości




Zdjęcie

Symetra – trzyma do końca

Napisany przez agrofoto, 09 luty 2015 · 1094 wyświetleń

Symetra – trzyma do końca 24 lipca 2014 r. na polach Edwarda Kosmala koło Stargardu Szczecińskiego. Wstępnie na dziś zaplanowano zbiór rzepaku. Częściowo zebrano już rzepak na innych polach, również nadaje się on do zbioru na polu sąsiadującym z tym, któremu się przyglądamy. Dlaczego jest ono takie szczególne?
Bo właśnie tutaj, na 7 ha, gdzie rośnie odmiana SY Cassidy, sprawdzano doświadczalnie jak działa nowy fungicyd Symetra 375 SC. Nie można jeszcze rozpocząć zbioru, bo nasiona są jeszcze niedojrzałe, a łodygi i pojedyncze liście (pomimo wykonanej kilka dni wcześniej desykacji) jeszcze zielone.

Załączony obraz


Technologię uprawy rzepaku opieramy przede wszystkim na odmianach i produktach firmy Syngenta, bo są pewne i sprawdzone – mówi Marcin Kosmal, Crop Field Expert w firmie Syngenta. W ochronie rzepaku, jednym z kluczowym okresów jest czas kwitnienia. Wtedykonieczne są zbiegi zapewniające ochronę przed chorobami i szkodnikami. Standardowo na polach państwa Kosmalów zastosowano w tym momencie Amistar Xtra 280 SC w dawce 0,8 l/ha Ten dwuskładnikowy fungicyd (azoksystrobina i cyprokonazol) doskonale zwalcza takie choroby, jak zgnilizna twardzikowa, czerń krzyżowych i szara pleśń, dając dodatkowy efekt zieloności liści. Wcześniej stosowane było Plenum 500 WG – przeciwko słodyszkowi rzepakowemu. Na testowym polu zamiast Amistaru Xtra 280 SC zastosowano nowy produkt Symetra 375 SC. Zawiera również dwie substancje aktywne: dobrze znaną i sprawdzoną azoksystrobinę oraz zupełną nowość – izopirazam z grupy SDHI. Ta druga substancja, oprócz znakomitych właściwości zapobiegawczych, ma też inną, bardzo korzystną cechę – na trwale i na długo wiąże się z woskami na powierzchni liści. Sprawia to, że efekt ochrony utrzymuje się przez kilka kolejnych tygodni po wykonaniu zabiegu. Symetra równocześnie skutecznie działa na inne patogeny, eliminując sprawców takich chorób, jak czerń krzyżowych, sucha zgnilizna kapustnych i szara pleśń.

Ale czy jeden zabieg wystarczył w takim sezonie, jak 2014?
Sezon 2014 był szczególny. Wczesna wiosna sprzyjała szybkiemu rozpoczęciu kwitnieniu rzepaku – na naszym terenie około 20 kwietnia, czyli mniej więcej 10 -14 dni wcześniej niż normalnie. Z kolei później panująca pogoda sprzyjała długiemu kwitnieniu, a zbiory rzepaku prowadzono tak, jak w normalnych latach – w drugiej połowie lipca. Tak więc, rośliny w tym sezonie były szczególnie narażone na infekcje powodowane przez patogeny grzybowe, a my zdecydowaliśmy się na wykonanie drugiego zbiegu fungicydowego w okresie okołokwitnieniowym przy okazji zwalczając szkodniki łuszczynowe– informuje Marcin Kosmal. Pod koniec maja tam, gdzie wcześniej stosowany był Amistar Xtra 280 SC, użyto fungicydu zawierającego prochloraz i tebukonazol. Tam, gdzie na początku kwitnienia stosowana była Symetra 375 SC, wykonano zabieg Amistarem Xtra 280 SC (0,75 l/ha).

Okres zbiorów – porównujemy efekty prowadzonej ochrony.
Tam, gdzie wykonano dwa zabiegi (początek kwitnienia – Amistar Xtra 280 SC, koniec kwitnienia – prochloraz + tebukonazol), jest już częściowo po zbiorach. Rośliny po zabiegu desykacji szybko zaschły, ale gdy dokładnie im się przyjrzymy, widać objawy zgnilizny twardzikowej, a na łuszczynach efekty porażenia czernią krzyżowych (fot. 1). Mimo wszystko plony były niezłe – średnio 5 t/ha. Dużą różnicę widać natomiast tam, gdzie stosowana była Symetra 375 SC, a później Amistar Xtra 280 SC. Zbiór można będzie rozpocząć tu najwcześniej za kilka dni, rośliny są cały czas w dobrej kondycji (fot. 2), nie widać objawów chorób i plon na pewno będzie wysoki.


Załączony obraz

Fot. 1. Objawy zgnilizny twardzikowej na łodygach rzepaku, gdzie stosowano standardową ochronę


Załączony obraz

Fot. 2. Kondycja roślin na sąsiednim polu chronionym nowym fungicydem Symetra 375 SC


Sezon 2014 pokazał, że dla uzyskania dobrego plonu rzepaku korzystne może być wykonanie dwóch zabiegów fungicydowych, tak by zapewnić prawidłową ochronę zapobiegawczą aż do chwili zbioru. Ostatecznie zbiór rzepaku na polu, na którym stosowano nowy fungicyd Symetra 375 SC, wykonano 30 lipca. Kombajnem John Deere wyposażonym w system automatycznego prowadzenia jedzie Tomasz Kosmal, przed rozpoczęciem pracy zeruje licznik by można było zmierzyć przejechany dystans. Wjeżdża w łan, już widać że ten rzepak dobrze sypie. Przejazd do końca, na liczniku 791 m, mnożymy to przez szerokość hedera 6,7 m co daje powierzchnię 5300 m2. Ziarno sypie się na przyczepę, która wyjeżdża do punktu ważenia. Wszyscy z ciekawością czekają na wynik. Gdy pada liczba 3570 kg to wprost nie do uwierzenia, bo w przeliczeniu na 1 ha wychodzi plon 7 t/ha! Wydaje się nierealne ale to prawda! – mówi z dumą Marcin Kosmal. Fakty i liczby mówią same za siebie, czegóż więcej trzeba?

Źródło informacja prasowa Syngenta