Skocz do zawartości




Zdjęcie

Wywiad: ochrona fungicydowa jęczmienia niezależnie od pogody

Napisany przez agrofoto, 02 luty 2015 · 953 wyświetleń

ochrona fungicydowa jęczmień fungicyd
Wywiad: ochrona fungicydowa jęczmienia niezależnie od pogody Jednym z kluczowych ograniczeń w planowaniu zabiegów fungicydowych w jęczmieniu jest nieprzewidywalność warunków pogodowych. Innowacyjną metodą walki z chorobami grzybowymi opracowaną przez BASF jest donasienny zabieg preparatem Systiva 333FS, który pozwala na zabezpieczenie plonów niezależnie od pogody. Zapytaliśmy rolników o opinię na temat jej praktycznego zastosowania.
Z Mirosławem Kruczkiewiczem i Tomaszem Milickim rozmawiał Mariusz Michalski.


Załączony obraz

Mirosław Kruczkiewicz


MM: Panie Tomaszu, jak ocenia Pan ubiegły sezon pod względem presji chorób?
T.M.: Wczesna i długa wiosna spowodowała, że każdy z nas spodziewał się chorób i rzeczywiście, presja chorobowa była większa niż w sezonie ubiegłym. W przypadku przestrzegania terminów pomiędzy zabiegami T1 i T2 plantacje pozostawały zdrowe.
W jęczmieniu jarym zastosowaliśmy produkt donasienny o nazwie Systiva. Zaobserwowaliśmy po nim znikome porażenia chorobami, lub nie było ich w ogóle. Na 68 ha jęczmienia jarego, jaki uprawiamy, 100% plantacji zostało obsiane nasionami zaprawionymi zaprawa nasienną Kinto Duo 80 FS z dodatkiem produktu Systiva. Z pierwszego zabiegu nalistnego zrezygnowaliśmy. Wykonaliśmy jedynie drugi zabieg ochrony na kłos, jednak decyzja ta wynikała z faktu, że produkujemy materiał siewny i zależy nam na produkcji wysokiej jakości ziarna.
M.M.: Ma Pan dwuletnie doświadczenia z Systivą – jakie są Pana wnioski po zastosowaniu preparatu?
T.M.: Na pewno wpływ na skuteczność preparatu ma odmiana, na której zastosujemy Systivę, szczególnie w przypadku późnych infekcji. Dostępnych jest wiele odmian tego gatunku. Każda z nich charakteryzuje się innymi odpornościami na choroby i inna może być końcowa ocena. Warto zaznaczyć, że odmiana, która najlepiej zareagowała, to Kucyk. Nie było żadnych objawów chorobowych. Tak jak powiedziałem, w tym roku wykonaliśmy zabieg na kłos tylko i wyłącznie z racji przebiegu pogody i spodziewanej presji chorób na kłosie. Wegetacja zaczęła się wcześniej, wszystkie procesy też się wydłużyły, więc to jest zabezpieczenie, taka polisa bezpieczeństwa.

MM: Panie Mirosławie, oglądaliśmy plantacje jęczmienia z hodowli Danko, odmiany Kucyk i Ella, na których zastosował Pan bezopryskowy fungicyd Systivę. Proszę powiedzieć jakie są pierwsze wrażenia po tym sezonie.
M.K.: Mam jeszcze dwie inne odmiany Eunowa i Azit, gdzie pozostawiłem sobie kontrolę do porównania. Rośliny potraktowane Systivą miały dużo lepszy wigor. Mogę powiedzieć, że rośliny po Systivie inaczej rosły, nie były zbyt wybujałe, były nawet trochę niższe, ale jednocześnie silne i zdrowe. Zaraz po wschodach były ciemniejsze, nie pędziły tak do góry, rosły równiej, różniły się na korzyść od tych z kontroli. Generalnie wyglądały lepiej. Tak, jakby oszczędzały wilgoć czekając na deszcz. Nie stosowałem żadnej dodatkowej ochrony fungicydowej, na co dowodem jest fakt, że zarosły ścieżki przejazdowe. Dla własnego doświadczenia postanowiłem nie robić również zabiegu na kłos w Kucyku, ponieważ na dziś nie widzę takiej potrzeby.


Załączony obraz

Tomasz Milicki


M.M.: Co Pan sądzi o skuteczności Systivy przeciw plamistości siatkowej czy mączniakowi?
M.K.: Trzeba powiedzieć, że nie jest to rok sprzyjający chorobom, wczesne i planowo rzadsze siewy również mocno ograniczały porażenie. Bardzo ciekawą odmianą z genetyczną odpornością na mączniaka jest Kucyk, gdzie wszelkie infekcje mączniaka pojawiają się na liściach w postaci kropek. Jeśli takie czarne kropki widzimy na liściach, to jest to dowód, że mączniak atakował. Np. sąsiednia odmiana Ella nie ma tej odporności, a jest idealnie czysta. Sądząc po Kucyku próby infekcji były, stąd wiemy, że Systiva skutecznie poradziła sobie z mączniakiem. Było trochę infekcji rynchosporiozy, jednak została zatrzymana i się nie rozwijała. W tym roku nie było plamistości siatkowej, z której zwalczaniem z reguły jest największy problemem. Tak więc, jeśli chodzi o choroby na polach po Systivie - nie stanowiły one żadnego problemu.

M.M.: Jak oceniają Panowie możliwość zastosowania fungicydu podczas zaprawiania ziarna? Czy faktycznie daje tyle korzyści?
M.K.: Jest to dla mnie niezwykle cenne. Mam dwadzieścia plantacji nasiennych. Przy moim profilu produkcji muszę bardzo dbać o zdrowotność wszystkich, często je kontrolując. Jęczmieniem jarym w tym roku nie musiałem się tak drobiazgowo zajmować, spałem spokojnie, zainwestowałem i wiedziałem, że jest zabezpieczony. Oczywiście lustrowałem pola, jednak efekty jeszcze bardziej mnie przekonywały, że dobrze zrobiłem. Dało mi to swobodę działania w innych uprawach. Nie musiałem się zastanawiać, jaki zabieg i kiedy wykonać oraz czy będę mógł go wykonać we właściwym momencie. A przede wszystkim, czy pogoda pozwoli na wykonanie oprysku. Stosując Systivę zabezpieczyłem plantację od samego początku. To stanowi dla mnie największą wartość dodaną.
T.M.: Zgadzam się z moim przedmówcą - Systiva jest skutecznym fungicydem i ma kilka wartości dodanych. Proces zaprawiania odbywa się praktycznie obligatoryjnie dla wszystkich nasion. Dodanie Systivy do zaprawy powoduje przede wszystkim oszczędności w czasie, bo wtedy rezygnujemy z zabiegu opryskiwaczem. W przypadku problemów z pogodą, szczególnie wiatrów, które nas nawiedzają, nie denerwujemy się, nie zastanawiamy, zdążymy z zabiegiem, czy nie. Oszczędzam na zabiegu i poprawiam jego jakość – zwłaszcza kiedy są inne rzeczy do zrobienia w gospodarstwie. Więc taki sposób zastosowania jest naprawdę bardzo dużym plusem.

Wywiady przeprowadzono w czerwcu 2014 roku


Mirosław Kruczkiewicz prowadzi gospodarstwo nasienne o powierzchni blisko 200 ha. Uprawia przede wszystkim zboża, rzepak, a także rośliny strączkowe i warzywa – preferuje te uprawy, których odmiany są dostosowane najbardziej do naszego klimatu. Współpracuje z kilkoma firmami hodowlanymi na podstawie umów licencyjnych.
Tomasz Milicki prowadzi Zakład Nasienno-Rolny Sobiejuchy, który jest jednym z 7 oddziałów firmy Danko Hodowla Roślin Sp. z o.o. Gospodaruje na powierzchni 540 ha. Podstawową produkcją jest nasiennictwo zbóż; są to: pszenżyto jare i ozime, jęczmień jary, owies, pszenica ozima, rośliny strączkowe. W strukturze zasiewów znajduje się również rzepak ozimy oraz buraki cukrowe.